PODSUMOWANIE MIESIĄCA STYCZEŃ 2026

Nowy Rok, tradycyjnie, rozpocząłem od obejrzenia transmisji z Wiednia, by w 2026 wejść w rytmie walców rodziny Straussów. A zaraz potem przyłączyłem się, również tradycyjnie i od lat, do czytelniczego wyzwania Goodreads. Kilknąłem, a jakże liczbę 100, co oznacza, że znów będę na siebie narzekał, ale to dopiero za jakiś czas, bo …

… lubię to swoje książkowe wyzwanie i choć wiem, że są osoby, które tyle czytają w o wiele krótszym czasie, dla mnie to liczba idealna zważywszy na fakt, że prawie o każdej z przeczytanych książek piszę później na blogu, co zawsze zabiera sporo czasu. Jakby co, życzmy sobie wytrwałości i samych dobrych lektur w 2026 roku!

W styczniu przeczytałem 10 książek, tyle samo opinii opublikowałem na blogu z tym, że co najmniej dwa teksty dotyczą powieści z ubiegłego roku. Często czytanie idzie mi lepiej niż pisanie na blogu, stąd to przesunięcie.

Z dziesięciu styczniowych lektur pięć książek to przedstawicielki literatury pięknej, albo szeroko rozumianej literatury środka, trzy kryminały retro (z radością kontynuuję ponowną lekturę powieści Agathy Christie) oraz dwa thrillery psychologiczne – czyli (jak to u mnie) przewidywalnie, ale wolę napisać, że … klasycznie. W sumie to 3774 stron i mam nadzieję, że kolejne miesiące nie będą pod tym względem gorsze; fakt – w styczniu czytało mi się bardzo dobrze i wiem, że taki stan nie trwa cały rok.

Oto pełna lista książek zrecenzowanych w styczniu (aktywny link odsyła do pełnego tekstu recenzji):

Najlepszą książką stycznia okazała się powieść Gaëlle Josse Królestwo naszych ran opublikowana przez Wydawnictwo Literackie w 2025 roku. Gratuluję!

Tak literacko prezentuje się mój styczeń. Dziękuję za odwiedziny i widzimy się na podsumowaniu lutego!