CAROLINE O’DONOGHUE „PRZYPADEK RACHEL”

To zaskakujące, z jaką łatwością Caroline O’Donoghue w swojej pierwszej powieści, skierowanej do dorosłego odbiorcy, podejmuje tematykę do tej pory kojarzącą się z prozą Sally Rooney. Pomijając oczywiste niuanse, obie autorki podejmują podobne wątki, splatając kwestię dorastania z coraz bardziej komplikującą się rzeczywistością wokół oraz presją oczekiwań społeczeństwa wobec młodego pokolenia. Obie także, bez zbędnej czułości, przyglądają się młodym dorosłym – grupie, która posługuje się własnymi kodami i zaskakuje podejściem do kwestii podstawowych, żeby nie napisać – fundamentalnych.

Przypadek Rachel przenosi czytelnika do Cork w Irlandii, osadzając akcję w cieniu kryzysu finansowego z 2008 roku. Jednak proza irlandzkiej autorki to przede wszystkim wnikliwy portret pokolenia, które wkraczało w dorosłość w czasach niepewności, braku perspektyw i wszechobecnej melancholii za dawnymi (i z automatu?) lepszymi czasami. Autorka z niezwykłą precyzją oddaje duszny klimat małego miasta, gdzie ambicje zderzają się z brutalną rzeczywistością pustych portfeli, tworząc tło dla opowieści pełnej humoru, ale i bolesnej szczerości.

Fabuła koncentruje się na Rachel, studentce pracującej w księgarni, oraz jej ekscentrycznym przyjacielu Jamesie, z którym dzieli zarówno zaniedbane mieszkanie, jak i niełatwą codzienność. Głównym motorem napędowym akcji staje się fascynacja Rachel swoim wykładowcą, doktorem Fredem Byrne’em. Wspólnie z Jamesem Rachel obmyśla plan uwiedzenia profesora, co prowadzi do zorganizowania wieczoru autorskiego w księgarni. Jednak to, co miało być klasycznym zauroczeniem, szybko przeradza się w skomplikowaną sieć kłamstw, nieoczekiwanych sojuszy i moralnych dylematów, gdy losy bohaterów splatają się z życiem Byrne’a i jego żony w sposób, którego żadne z nich nie mogło przewidzieć.

Fundamentem tej powieści jest bez wątpienia relacja między Rachel a Jamesem, która wykracza poza ramy zwykłej przyjaźni. O’Donoghue po mistrzowsku opisuje tę specyficzną więź, jaka łączy dwoje młodych ludzi, którzy czują się zagubieni w świecie. Ich lojalność wobec siebie wydaje się być bezgraniczna, choć niejednokrotnie wystawiona na próbę, a wspólny język, pełen ironii i wzajemnego zrozumienia, stanowi dla nich jedyny bezpieczny azyl. Autorka nie idealizuje jednak tej relacji – pokazuje jej toksyczne aspekty, wzajemne uzależnienie i momenty, w których platoniczna miłość staje się ciężarem blokującym indywidualny rozwój.

Ważnym elementem książki jest również bezlitosny obraz realiów ekonomicznych tamtego okresu. Przypadek Rachel to opowieść o świecie, w którym wykształcenie nie gwarantuje stabilizacji, a niskopłatna praca w księgarni jest szczytem możliwości zawodowych. O’Donoghue z dużą empatią opisuje codzienność młodych ludzi żyjących od pierwszego do pierwszego, celebrujących drobne luksusy i zmagających się z poczuciem beznadziei. Ten społeczny kontekst nadaje lekkiej z pozoru historii ciężaru gatunkowego, sprawiając, że dylematy bohaterów są boleśnie uniwersalne i na tyle autentyczne, że mogły stać się udziałem każdego, komu przyszło wchodzić w dorosłość w niełatwych czasach początku lat dwutysięcznych.

Przypadek Rachel, choć nie jest powieścią wybitną, daje radę za sprawą stylu, który jest lekki i momentami przywołuj na myśl komedię romantyczną,  a jednocześnie pozytywnie zaskakuje głębią i trafnymi obserwacjami psychologicznymi. Rachel jako narratorka jest postacią skomplikowaną, często podejmującą błędne decyzje, co czyni ją niezwykle ludzką i bliską czytelnikowi. O’Donoghue potrafi w jednym akapicie wywołać szczery śmiech, by w kolejnym uderzyć w melancholijny ton, zmuszając do refleksji nad tym, jak bardzo błędy młodości kształtują nasze późniejsze życie. Stosowana przez autorkę retrospekcja pozwala spojrzeć na wydarzenia z dystansem, co wzbogaca powieść i pozwala jej wyjść nieco poza ramy zwykłej powieści obyczajowej. 

W mojej ocenie Przypadek Rachel to książka zaskakująco udana, choć niekoniecznie z gatunku tych, które zostają w pamięci na długo po lekturze. Nie umiem się zdecydować, czy zaliczyć ją do wzbogaconej o mocniejsze tony, ale jednak stereotypowej prozy obyczajowej, czy potraktować poważniej jako czuły list miłosny do młodości, która jest jednocześnie piękna i okrutna. A może książka O’Donoghue to hołd złożony przyjaźniom, które definiują naszą tożsamość? Podobnie dylematy mam z prozą Sally Rooney, o której wspominam we wstępie, dlatego zostawię te pytania bez odpowiedzi. Po powieść sięgnąłem trochę z przypadku i lektury nie żałuję, a bohaterów polubiłem na tyle, że z zainteresowaniem śledziłem ich skomplikowane relacje. I mniej więcej o to w tym wszystkim chodzi. 

Informacje o książce

autorka Caroline O’Donoghue

tytuł Przypadek Rachel (The Rachel Incident)

przekład Iga Wiśniewska

Wydawnictwo Poznańskie 2025

ocena 4+/6

egzemplarz biblioteczny