FREIDA McFADDEN „IDEALNY SYN”

Freida McFadden nie zasypia gruszek w popiele, co oznacza, że jej czytelniczki i czytelnicy mogą spodziewać się nowych powieści w regularnych odstępach czasu. I właśnie dlatego, w sam raz na początek nowego roku, amerykańska autorka proponuje Idealnego syna – (jak zwykle) wciągający thriller psychologiczny, który koncentruje się na jednym z największych lęków każdego rodzica: obawę, że własne dziecko może skrywać mroczną, a nawet morderczą naturę. Autorka, znana z budowania klaustrofobicznej atmosfery w zaciszu domowego ogniska, tym razem zabiera czytelnika w podróż przez labirynt podejrzeń, gdzie granica między matczyną miłością a instynktem przetrwania ulega całkowitemu zatarciu. Nowa powieść stawia pytanie o to, jak daleko potrafimy się posunąć, by chronić najbliższych, nawet jeśli cena za to bezpieczeństwo jest okupiona trudnym do zaakceptowania poświęceniem.

Akcja powieści skupia się na życiu Eriki i Seana, których pozornie idealna codzienność zostaje zburzona, gdy w okolicy znika nastoletnia dziewczyna. Ich syn, Liam, od zawsze był dzieckiem innym – wycofanym, chłodnym i wykazującym niepokojące cechy, które Erika przez lata starała się racjonalizować. Gdy policja zaczyna zadawać pytania, a w pokoju chłopaka pojawiają się dowody mogące świadczyć o jego winie, Erika staje przed dramatycznym wyborem. Fabuła koncentruje się na jej wewnętrznej walce oraz desperackich próbach odkrycia prawdy o tym, co wydarzyło się feralnego wieczoru, podczas gdy spirala kłamstw i wzajemnych oskarżeń zaciska się wokół jej rodziny.

Kto czytał poprzednie książki Freidy McFadden, ten wie, czego spodziewać się  po lekturze Idealnego syna. Niewątpliwym plusem książki jest sposób, w jaki autorka buduje napięcie. Krótkie rozdziały i dynamiczne tempo sprawiają, że powieść czyta się sama, a czytelnik niemal fizycznie odczuwa paranoję głównej bohaterki. McFadden, rozbudowując fabułę o kolejne nieoczekiwane zwroty akcji (z których słynie), na swój sposób i bawi, i jednocześnie zmusza do refleksji nad tym, czy skłonność do zła jest dziedziczna. Zaskakujące wydarzenia w powieści potrafią skutecznie zmylić i zszokować nawet wytrawnych fanów gatunku, wywracając do góry nogami, w najmniej oczekiwanych momentach, dotychczasową ocenę bohaterów.

McFadden po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią domestic noir, skupiając się na detalach, które budują niepokój w zwyczajnych sytuacjach. Erika, jako narratorka, jest postacią złożoną i często niejednoznaczną, co sprawia, że jej emocjonalny rollercoaster staje się również udziałem czytelnika. Relacje między małżonkami są nakreślone z dużą dozą realizmu – czytelnik dostrzega, jak strach potrafi zniszczyć zaufanie i jak łatwo jest zacząć widzieć potwora w kimś, kogo kocha się  najbardziej na świecie.

Idealny syn to jednak powieść niekoniecznie … idealna. Momentami bowiem można odnieść wrażenie, że pewne schematy fabularne są zbyt zbliżone do tych, obecnych w poprzednich książkach amerykańskiej autorki. Chociaż zakończenie jest zaskakujące, niektóre wątki poboczne oraz motywacje bohaterów mogą wydawać się nieco przerysowane lub mało wiarygodne z punktu widzenia psychologii – nawet rozumianej bardzo powierzchownie. Zachowanie dorosłych bohaterek i bohaterów, zwłaszcza w obliczu poważnych oskarżeń, trącą pewną naiwnością, co służy dynamice fabuły, ale może lekko irytować osoby poszukujące w thrillerach nieco tylko głębszego realizmu. Warto o tym pamiętać, sięgając po książkę – to czysta rozrywka i niezbyt wymagająca lektura. I nic w tym złego, grunt, że gwarantuje dobrą zabawę. 

Informacje o książce

autorka Freida McFadden

tytuł Idealny syn (The Perfect Son)

przekład Elżbieta Pawlik

Wydawnictwo Czwarta Strona 2026

ocena 4+/6

recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem