Skip to content
NOWALIJKI

NOWALIJKI

TOMASZ RADOCHOŃSKI PISZE O KSIĄŻKACH
wtorek, 31 marca, 2026
NOWALIJKI
  • STRONA GŁÓWNA
  • LITERATURA PIĘKNA
  • KRYMINAŁ
    • C.J. SANSOM
    • MARYLA SZYMICZKOWA
    • SIMON BECKETT
    • JØRN LIER HORST
  • THRILLER
    • B.A.PARIS
    • FREIDA McFADDEN
    • C.L. TAYLOR
    • RUTH WARE
  • AGATHA CHRISTIE
    • HERKULES POIROT
    • JANE MARPLE
  • PODSUMOWANIE MIESIĄCA
  • KONTAKT
  • O MNIE

NOWY WPIS

  • ALLEGRA GOODMAN „ISOLA”

  • ALI SMITH „JESIEŃ”

    Nauczony wieloletnim czytelniczym doświadczeniem, z pewną dozą ostrożności podchodzę do autorów i powieści hołubionych przez krytyków. Z ciekawością sięgam wprawdzie…

    CZYTAJ DALEJ
  • YU MIRI „STACJA TOKIO UENO”

    Serię z Żurawiem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego cenię przede wszystkim za staranny dobór tytułów, które zmuszają do refleksji, niejednokrotnie zaskakując tematem,…

    CZYTAJ DALEJ
  • ROY JACOBSEN „OCZY Z RIGELA”

    Z pewnością w tym cyklu pojawią się kolejne bardzo dobre tytuły, ale reaktywowana po latach Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich będzie…

    CZYTAJ DALEJ
  • ILDEFONSO FALCONES „MALARZ DUSZ”

    Paryż ma Viktora Hugo. Warszawa – Bolesława Prusa. A Barcelona? Oczywiście Ildefonsa Falconesa. Hiszpański autor niezwykle udanie zadebiutował monumentalną powieścią…

    CZYTAJ DALEJ
  • DAVID SZALAY „TURBULENCJE”

    Nie przepadam za lataniem. Nie lubię momentu startu, kiedy ciężka maszyna, wbrew prawom fizyki (a przecież w rzeczywistości na odwrót),…

    CZYTAJ DALEJ

MARGIE SARSFIELD „BETA VULGARIS”

ALLEGRA GOODMAN „ISOLA”

D.J. KIRK „STOSY KOŚCI” (INSPEKTOR JACK LOGAN #1)

LAUREN GROFF „AWANTURNICA”

WARTO PRZECZYTAĆ

  • OCEAN VUONG „WSPANIALI JESTEŚMY TYLKO PRZEZ CHWILĘ”

  • WIKTOR PASKOW „BALLADA O LUTNIKU”

  • WILLIAM STYRON „WYBÓR ZOFII”

  • SARAH MOSS „MUR DUCHÓW”

  • MARIE AUBERT „DOROŚLI”

MARGIE SARSFIELD „BETA VULGARIS”

Surrealistyczny horror rozgrywający w czasie zbiorów buraka cukrowego? Obok zapowiedzi takiej fabuły nie sposób przejść obojętnie, choć brzmi ona co…

CZYTAJ DALEJ MARGIE SARSFIELD „BETA VULGARIS”

ALLEGRA GOODMAN „ISOLA”

Allegra Goodman, autorka o ugruntowanej pozycji w świecie współczesnej literatury pięknej, ale w Polsce znana do tej pory z jednej…

CZYTAJ DALEJ ALLEGRA GOODMAN „ISOLA”

D.J. KIRK „STOSY KOŚCI” (INSPEKTOR JACK LOGAN #1)

Ależ ja lubię takie zaskoczenia. Po książkę J.D. Kirka sięgnąłem trochę przez przypadek, szukając wśród nowości kryminału – najlepiej angielskiego,…

CZYTAJ DALEJ D.J. KIRK „STOSY KOŚCI” (INSPEKTOR JACK LOGAN #1)

LAUREN GROFF „AWANTURNICA”

Nigdy nie byłem fanem opowiadań, ale nastawienie do krótkich form literackich zmieniłem za sprawą lektury zbioru Floryda Lauren Groff. Od tego czasu…

CZYTAJ DALEJ LAUREN GROFF „AWANTURNICA”

VIRGINIA FEITO „VICTORIAN PSYCHO”

Wciąż pamiętam, jakie wrażenie (bardzo dobre!) zrobiła na mnie debiutancka powieść Virginii Feito Pani March, dlatego z zainteresowaniem przyjąłem wiadomość…

CZYTAJ DALEJ VIRGINIA FEITO „VICTORIAN PSYCHO”

RACHEL ABBOTT „NASZE OSTATNIE SPOJRZENIE” (STEPHANIE KING #4)

Nasze ostatnie spojrzenie to czwarty tom popularnej serii z sierżant Stephanie King, choć autorka tak skonstruowała fabułę, by nowi czytelnicy…

CZYTAJ DALEJ RACHEL ABBOTT „NASZE OSTATNIE SPOJRZENIE” (STEPHANIE KING #4)

Stronicowanie wpisów

Page 1 Page 2 … Page 195 Next page

SZUKAJ NA BLOGU

ARCHIWUM BLOGA

SZCZEGÓLNIE POLECAM

nowalijki

• polonista • bibliotekarz • bloger
• książki • filmy • seriale • muzyka • kawa

Gdzieś w połowie 2025 roku zdecydowałem, że najwyż Gdzieś w połowie 2025 roku zdecydowałem, że najwyższy czas odświeżyć sobie kilka(naście) klasycznych powieści, które niczym boomerang, co jakiś czas powracają na listy bestsellerów. 

Czasem za sprawą kolejnej ekranizacji, czasem chwilowej mody, zwykle jednak dlatego, że oferują czytelnicze doświadczenie tak odmienne od tego, które towarzyszy lekturze współczesnej prozy. Wśród tytułów do odświeżenia nie mogło zabraknąć Portretu Doriana Graya.

Jedyna powieść Oscara Wilde’a niemal natychmiast po publikacji w 1890 roku stała się skandalem obyczajowym, a z czasem – absolutnym manifestem estetyzmu. 

Autor, znany ze swojego ciętego języka i zamiłowania do paradoksów, stworzył mroczną, niemal gotycką opowieść o upadku duszy uwięzionej w idealnym ciele. 

To nie tylko historia o próżności, ale przede wszystkim prowokacyjne pytanie o granice między życiem a sztuką, odważnie stawiane konserwatywnemu społeczeństwu wiktoriańskiej Anglii.

Głównym motywem Portretu Doriana Graya wydaje się być konflikt między estetyką a moralnością, który Wilde analizuje z niemal chirurgiczną precyzją. 

Autor sugeruje, że całkowite oddanie się kultowi piękna i przyjemności, bez oglądania się na zasady etyczne, musi prowadzić do wewnętrznej pustki. Dorian, próbując uczynić ze swojego życia dzieło sztuki, staje się paradoksalnie najbardziej nieludzkim elementem swojego otoczenia. 

Obraz pełni tu funkcję sumienia – jedynego lustra, którego nie da się oszukać ani przypudrować, co stanowi niezwykle czytelną metaforę dwoistości ludzkiej natury. 

To przestroga, że ucieczka od odpowiedzialności za własne czyny jest jedynie iluzją, która prędzej czy później musi pęknąć.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Marceli Tarnowski
◾️Wydawnictwo Świat Książki 2025
◽️egzemplarz własny

• Oscar Wilde • Portret Doriana Graya • klasyka literatury • recenzja książki • powieść wiktoriańska • Wydawnictwo Świat Książki 

#nowalijkirecenzują #portertdorianagraya #recenzjaksiążki #wydawnictwoswiatksiazki
Czy pozornie leniwe wakacje mogą zmienić się w cza Czy pozornie leniwe wakacje mogą zmienić się w czas charakteryzujący się gęstą sieć intryg i niebezpieczeństw? Agatha Christie w Samotnym domu (premiera w 1932 roku) udowadnia, że jak najbardziej tak. 

Wraz z lekturą kolejnego kryminału czytelnik przenosi się do malowniczego, choć nieco podupadłego kurortu St. Loo na wybrzeżu Kornwalii, gdzie Herkules Poirot – marzący o zasłużonej emeryturze i spokoju – po raz kolejny musi zrewidować swoje plany. 

To klasyczna opowieść o ambicji, dziedzictwie i mroku czającym się za fasadą towarzyskich uprzejmości, podana w sposób lekki, a jednocześnie trzymający w napięciu do ostatniej strony.

W Samotnym domu Christie mistrzowsko kreśli portret socjologiczny swoich bohaterów, osadzając akcję w barwnych latach 30. XX wieku. 

Nick Buckley to uosobienie ówczesnej dziewczyny z towarzystwa – impulsywnej, nieco lekkomyślnej i otoczonej przez grono nieco zbyt podejrzanych postaci, od uzależnionych od narkotyków przyjaciół po tajemniczych kuzynów i australijskich sąsiadów. 

Poirot, ze swoim niezachwianym poczuciem własnej wartości i małymi szarymi komórkami, musi przebrnąć przez pokłady kłamstw i półprawd, by odkryć, kto tak naprawdę czerpałby korzyść ze śmierci młodej właścicielki niemal zrujnowanej posiadłości.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Mira Michałowska
◾️Wydawnictwo Dolnośląskie 2021
◽️egzemplarz własny 

• Agatha Christie • powieść kryminalna • recenzja książki • Herkules Poirot • kryminał retro 

#agathachristie #nowalijkirecenzują #wydawnictwodolnośląskie
Allegra Goodman, autorka o ugruntowanej pozycji w Allegra Goodman, autorka o ugruntowanej pozycji w świecie współczesnej literatury pięknej, ale w Polsce znana do tej pory z jednej książki, powraca z powieścią, która niemal natychmiast po premierze w 2025 roku zdominowała listy bestsellerów i dyskusje krytyków literackich. 

Mowa o Isoli – efekcie wieloletnich badań nad historią kolonializmu i kobiecej podmiotowości, książce, która bardzo szybko zyskała status pozycji obowiązkowej dla każdego miłośnika ambitnej fikcji historycznej. 

Powieść ta nie tylko przywraca zbiorowej pamięci zapomnianą postać historyczną, ale przede wszystkim stawia uniwersalne pytania o granice ludzkiej godności i woli przetrwania w obliczu ekstremalnej izolacji, co czyni ją jedną z ciekawszych, żeby nie napisać – emocjonujących premier ostatnich lat.

Isola Allegry Goodman to porywająca opowieść, która z niezwykłą starannością ożywia realia XVI wieku, zabierając czytelnika w podróż przez ocean i mroczne zakamarki ludzkiej psychiki. Autorka tworzy głęboką analizę kobiecej niezłomności w świecie zdominowanym przez bezwzględnych mężczyzn i surowe prawa natury. 

Największą siłą powieści jest psychologiczna ewolucja Marguerite, która z zagubionej i zależnej od innych arystokratki przeobraża się w wojowniczkę obdarzoną pierwotną siłą natury, zdolną do stawienia czoła nawet dzikim zwierzętom. 

Goodman nie oszczędza czytelnika, opisując proces hartowania się ducha w warunkach, w których każdy posiłek i każda chwila ciepła są na wagę złota, unikając przy tym taniego sentymentalizmu na rzecz surowej, egzystencjalnej prawdy.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Monika Popławska
◾️Wydawnictwo Literackie 2026
◽️współpraca reklamowa - barter

• recenzja książki • powieść • fikcja historyczna • Allegra Goodman • literatura piękna • kobieta • herstoria • Wydawnictwo Literackie 

#nowalijkirecenzują #allegragoodman #wydawnictwoliterackie #recenzjaksiążki
Nic na to nie poradzę, ale choć nie zawsze mi po d Nic na to nie poradzę, ale choć nie zawsze mi po drodze z thrillerami psychologicznymi Riley’a Sagera, za każdym razem czytam jego nową powieść. 

Podobnie mam z twórczością Freidy McFadden – oboje (w mojej ocenie) piszą wprawdzie nierówno, ale ich książki – nieco paradoksalnie – dostarczają mi dużej dawki rozrywki. I utwierdzają w przekonaniu, że nawet literatura lżejszego kalibru wymaga nieustannej pracy nad warsztatem, a liczne nieoczekiwane zwroty akcji, stosowane w nadmiarze, wcale nie muszą dobrze przysłużyć się fabule.

Najnowsza powieść Riley’a Sagera Kierunek zemsta stanowi odważny i wyraźny zwrot w karierze tego popularnego autora thrillerów. 

Zamiast współczesnych opowieści balansujących na granicy thrillera z wątkami paranormalnymi czy prozy obyczajowej, amerykański autor serwuje czytelnikowi mroczny kryminał retro osadzony w latach 50. XX wieku, który jest świadomym i pełnym szacunku, choć niepozbawionym wad, hołdem dla twórczości Agathy Christie oraz filmowej estetyki Alfreda Hitchcocka.

Głównym atutem powieści jest, gęstniejąca z rozdziału na rozdział atmosfera oraz klaustrofobiczne tło akcji, które sprawia, że czytelnik czuje się niemal uwięziony w eleganckich wagonach wraz z bohaterami. 

Autor zaskakująco dobrze operuje stylistyką noir, dbając o to, by detale z epoki i narastające napięcie tworzyły spójną całość przypominającą klasykę kina, co z pewnością docenią fani tradycyjnych zagadek typu tajemnica zamkniętego pokoju.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Ryszard Oślizło
◾️Wydawnictwo Mova 2026
◽️egzemplarz własny 

• Riley Sager • Kierunek zemsta • powieść • powieść kryminalna • kryminał retro • zagadka zamkniętego pociągu • zemsta • recenzja książki • nowość wydawnicza

#nowalijkirecenzują #wydawnictwomova #rileysager #recenzjaksiążki
Nasze ostatnie spojrzenie to czwarty tom popularne Nasze ostatnie spojrzenie to czwarty tom popularnej serii z sierżant Stephanie King, choć autorka tak skonstruowała fabułę, by nowi czytelnicy mogli bez przeszkód cieszyć się lekturą bez znajomości poprzednich części. 

Rachel Abbott, uznawana za mistrzynię brytyjskiego thrillera psychologicznego, tym razem zabiera czytelnika na surowe i klimatyczne wybrzeże Kornwalii. 

Historia osadzona jest w luksusowym hotelu, gdzie blichtr zarezerwowany dla elit finansowych miesza się z duszną atmosferą tajemnic, a malownicze krajobrazy stają się tłem dla brutalnego morderstwa, które na zawsze zmieni życie kilku osób. 

Brzmi dobrze? Sęk w tym, że najnowsza powieść Abbott to spore rozczarowanie, niezrozumiałe szczególnie dla czytelnika, który pamięta bardzo udaną serię z nadinspektorem Tomem Douglasem.

Niewątpliwym atutem powieści jest jej gęsta, niemal klaustrofobiczna atmosfera, która nawiązuje do klasycznych kryminałów w stylu zagadki zamkniętego pokoju w nowoczesnym wydaniu. 

Z jednej strony Abbott po mistrzowsku kreśli portrety psychologiczne skrzywdzonych kobiet, sprawiając, że czytelnik od pierwszej strony zaczyna z nimi sympatyzować i rozumieć ich mroczne pobudki, ale ...

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Adrian Napieralski
◾️Wydawnictwo Filia 2025
◽️egzemplarz własny 

• Rachel Abbott • Nasze ostatnie spojrzenie • thriller psychologiczny • Wydawnictwo Filia • Mroczna Strona • recenzja książki #thrillerpsychologiczny 

#nowalijkirecenzują #rachelabbott #wydawnictwofilia #recenzjaksiążki
Ależ ja lubię takie zaskoczenia. Po książkę J.D. K Ależ ja lubię takie zaskoczenia. Po książkę J.D. Kirka sięgnąłem trochę przez przypadek, szukając wśród nowości kryminału – najlepiej angielskiego, który zasadniczo od zawsze współgra z moimi oczekiwaniami wobec gatunku. 

Wyszukałem nazwisko (a jak się szybko okazało – pseudonim) autora w sieci i trafiłem na pisarza, który zdążył mocno zaistnieć na brytyjskim rynku wydawniczym, specjalizując się w nowym dla mnie (choć po zastanowieniu – niekoniecznie) nurcie tartan noir.

Stosy kości to pierwsza część wielotomowego cyklu z inspektorem Jackiem Loganem, w którym autor potrafi zaskoczyć czytelnika świeżością pomysłów i bezbłędnym wyczuciem tempa. Kirk zabiera nas do surowej, deszczowej Szkocji, gdzie majestatyczne krajobrazy stanowią jedynie tło dla mrocznych instynktów i skomplikowanych zagadek kryminalnych. 

Jego proza kryminalna to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto także w literaturze popularnej szuka emocji, rzetelnego śledztwa i autentycznych bohaterów.

Centralną postacią Stosów kości jest z pewnością charyzmatyczny inspektor Jack Logan – człowiek o trudnym charakterze, ale niezłomnym kręgosłupie moralnym, który z czasem zyskuje tylko zyskuje sympatię czytelnika. 

Interakcje inspektora z zespołem są jednym z najmocniejszych punktów książki, ukazując dynamikę grupy ludzi, którzy mimo różnic potrafią stworzyć sprawnie działający mechanizm.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Łukasz Praski
◾️Wydawnictwo Prószyński Media 2026
◽️egzemplarz własny - ebook

• D.J. Kirk • powieść kryminalna • kryminał • Wydawnictwo Prószyński Media • śledztwo • seria • cykl powieści 

#nowalijkirecenzują #djkirk #proszynski_wydawnictwo #recenzjaksiążki
Wciąż pamiętam, jakie wrażenie (bardzo dobre!) zro Wciąż pamiętam, jakie wrażenie (bardzo dobre!) zrobiła na mnie debiutancka powieść Virginii Feito Pani March, dlatego z zainteresowaniem przyjąłem wiadomość o premierze Victorian Psycho. 

W nowej książce hiszpańska autorka, pisząca po angielsku, ponownie zaprasza czytelnika do świata, w którym granica między elegancją a szaleństwem jest niezwykle subtelna, a opowiadana historia bez uprzedzenia wymierza bolesne ciosy.

Victorian Psycho to brawurowa próba przeniesienia ducha American Psycho w realia Londynu z drugiej połowy XIX wieku. Autorka bawi się konwencją powieści gotyckiej, nasycając ją jednak nowoczesną brutalnością i cynizmem. 

To nie jest typowa opowieść o uciemiężonej kobiecie z epoki wiktoriańskiej; to krwawy manifest jednostki, która odmawia gry według narzuconych zasad, wybierając zamiast nich ścieżkę absolutnego, morderczego egoizmu i świetnie się przy tym bawiąc.

Jednym z największych atutów Victorian Psycho jest narracja – ostra, inteligentna i jednocześnie głęboko niepokojąca. Kontrast między eleganckim, wyrafinowanym językiem epoki a brutalnością myśli bohaterki tworzy wyjątkowy efekt. 

Feito umiejętnie, a przy tym z łatwością łączy czarny humor z horrorem psychologicznym, sprawiając, że czytelnik jednocześnie odczuwa rozbawienie i dyskomfort. To właśnie ten dysonans stanowi o sile powieści i ma niebagatelny wpływ na jej odbiór.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Urszula Gardner 
◾️Wydawnictwo Mova 2026
◽️egzemplarz własny 

• Virginia Feito • Victorian Psycho • powieść • horror • literatura piękna • recenzja książki • Wydawnictwo Mova 

#nowalijkirecenzują #virginiafeito #recenzjaksiążki #wydawnictwomova
Nigdy nie byłem fanem opowiadań, ale nastawienie d Nigdy nie byłem fanem opowiadań, ale nastawienie do krótkich form literackich zmieniłem za sprawą lektury zbioru Floryda Lauren Groff. 

Od tego czasu zdecydowanie przychylniejszym okiem przyglądam się kolejnym jej książkom – tak bardzo przypadła mi do gustu proza amerykańskiej pisarki. 

Autorka Awanturnicy, znana z przenikliwego stylu i psychologicznej głębi, w nowym zbiorze opowiadań ponownie zagląda w miejsca, gdzie emocje są najbardziej wyeksponowane w swym napięciu. Przygląda się rodzinie, bada ciało, gmera w pamięć. 

Już po lekturze pierwszego opowiadania czytelnik ma świadomość, że w tym zbiorze nie będzie łatwych historii ani prostych rozwiązań. Proza Lauren Groff literatura, która nie tyle opowiada, co odsłania — często to, co niewygodne i bolesne.

Największą siłą Awanturnicy jest sposób, w jaki jej autorka buduje napięcie wokół pozornie zwyczajnych sytuacji. W opowiadaniu o matce uciekającej z dziećmi przed przemocowym ojcem groza czai się w detalach, w spojrzeniach i niedopowiedzeniach. 

Z kolei tytułowe opowiadanie portretuje młodą dziewczynę, która radzi sobie z chorobą matki poprzez fizyczny wysiłek i agresję — ciało staje się tu narzędziem przetrwania. 

Autorka nie ocenia swoich bohaterów, ale pozwala czytelnikowi być bardzo blisko ich decyzji, nawet tych moralnie niejednoznacznych, ale przez to bardziej ludzkich.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Dobromiła Jankowska
◾️Wydawnictwo Pauza 2026
◽️współpraca reklamowa - barter 

• Lauren Groff • Wydawnictwo Pauza • opowiadania • zbiór opowiadań • literatura amerykańska • literatura piękna • kobieta 

#nowalijkirecenzują #laurengroff #wydawnictwopauza #recenzjaksiążki
Niełatwo nadążyć za kolejnymi nowościami spod piór Niełatwo nadążyć za kolejnymi nowościami spod pióra Freidy McFadden, która z regularnością godną pozazdroszczenia publikuje kolejne powieści. Całkiem niedawno recenzowałem Idealnego syna, a tu proszę – właśnie skończyłem lekturę jej nowej książki. 

Lokatorka to klasyczny przykład thrillera psychologicznego, który nie próbuje rewolucjonizować gatunku, ale robi dokładnie to, czego od niego oczekuje czytelnik: wciąga od pierwszej strony i sprawia, że zaczynamy podejrzliwie zerkać na własnych sąsiadów. 

To historia o marzeniach o wielkim mieście, które szybko zmieniają się w klaustrofobiczny koszmar, podana w charakterystycznym dla autorki, lekko drapieżnym i niezwykle przystępnym stylu.

Jednym z największych atutów Lokatorki (a szerzej – całej dotychczasowej twórczości amerykańskiej pisarki) jest tempo narracji oraz sprawne budowanie dusznej, paranoicznej atmosfery. 

McFadden po mistrzowsku operuje krótkimi rozdziałami, które niemal zawsze kończą się w momentach wymuszających natychmiastową lekturę kolejnej strony. Czytelnik wraz z bohaterem wpada w spiralę podejrzeń, gdzie każdy gest sąsiada wydaje się podszyty złym zamiarem, a domowy azyl powoli staje się pułapką. 

Autorka świetnie oddaje ten specyficzny rodzaj niepokoju, jaki towarzyszy nam, gdy czujemy, że jesteśmy obserwowani we własnym salonie, co sprawia tym samym, że lektura jest wyjątkowo sugestywna.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Elżbieta Pawlik 
◾️Wydawnictwo Czwarta Strona 2026
◽️współpraca reklamowa - barter

• Freida McFadden • thriller psychologiczny • recenzja książki • Wydawnictwo Czwarta Strona • thriller 

#nowalijkirecenzują #freidamcfadden #czwartastrona #recenzjaksiążki
Obserwuj na Instagramie
NOWALIJKI | Designed by: Theme Freesia | WordPress | © Copyright All right reserved