Skip to content
NOWALIJKI

NOWALIJKI

TOMASZ RADOCHOŃSKI PISZE O KSIĄŻKACH
czwartek, 21 maja, 2026
NOWALIJKI
  • STRONA GŁÓWNA
  • LITERATURA PIĘKNA
  • KRYMINAŁ
    • C.J. SANSOM
    • MARYLA SZYMICZKOWA
    • SIMON BECKETT
    • JØRN LIER HORST
  • THRILLER
    • B.A.PARIS
    • FREIDA McFADDEN
    • C.L. TAYLOR
    • RUTH WARE
  • AGATHA CHRISTIE
    • HERKULES POIROT
    • JANE MARPLE
  • PODSUMOWANIE MIESIĄCA
  • KONTAKT
  • O MNIE

NOWY WPIS

  • IRA LEVIN „DZIECKO ROSEMARY”

  • ALI SMITH „JESIEŃ”

    Nauczony wieloletnim czytelniczym doświadczeniem, z pewną dozą ostrożności podchodzę do autorów i powieści hołubionych przez krytyków. Z ciekawością sięgam wprawdzie…

    CZYTAJ DALEJ
  • YU MIRI „STACJA TOKIO UENO”

    Serię z Żurawiem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego cenię przede wszystkim za staranny dobór tytułów, które zmuszają do refleksji, niejednokrotnie zaskakując tematem,…

    CZYTAJ DALEJ
  • ROY JACOBSEN „OCZY Z RIGELA”

    Z pewnością w tym cyklu pojawią się kolejne bardzo dobre tytuły, ale reaktywowana po latach Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich będzie…

    CZYTAJ DALEJ
  • ILDEFONSO FALCONES „MALARZ DUSZ”

    Paryż ma Viktora Hugo. Warszawa – Bolesława Prusa. A Barcelona? Oczywiście Ildefonsa Falconesa. Hiszpański autor niezwykle udanie zadebiutował monumentalną powieścią…

    CZYTAJ DALEJ
  • DAVID SZALAY „TURBULENCJE”

    Nie przepadam za lataniem. Nie lubię momentu startu, kiedy ciężka maszyna, wbrew prawom fizyki (a przecież w rzeczywistości na odwrót),…

    CZYTAJ DALEJ

JØRN LIER HORST „OSTATNIA SPRAWA” (WILLIAM WISTING #19)

FREIDA McFADDEN „ODDZIAŁ D”

JENNY BLACKHURST „OSTATNIA ŻONA”

DISHA BOSE „BRUDNE TAJEMNICE”

WARTO PRZECZYTAĆ

  • OCEAN VUONG „WSPANIALI JESTEŚMY TYLKO PRZEZ CHWILĘ”

  • WIKTOR PASKOW „BALLADA O LUTNIKU”

  • WILLIAM STYRON „WYBÓR ZOFII”

  • SARAH MOSS „MUR DUCHÓW”

  • MARIE AUBERT „DOROŚLI”

JØRN LIER HORST „OSTATNIA SPRAWA” (WILLIAM WISTING #19)

Przyznam, że kiedy zobaczyłem w zapowiedziach wydawniczych okładkę nowej książki Jørna Liera Horsta – zmartwiłem się. Przez tytuł, który sugerował,…

CZYTAJ DALEJ JØRN LIER HORST „OSTATNIA SPRAWA” (WILLIAM WISTING #19)

FREIDA McFADDEN „ODDZIAŁ D”

Freida McFadden przebojem wdarła się na listy bestsellerów, specjalizując się w thrillerach psychologicznych, które czyta się szybko i … równie…

CZYTAJ DALEJ FREIDA McFADDEN „ODDZIAŁ D”

JENNY BLACKHURST „OSTATNIA ŻONA”

Całkiem niedawno sięgnąłem po pierwszą po polsku powieść Jenny Blackhurst i ani się obejrzałem, na półce mojej biblioteczki pojawiła się…

CZYTAJ DALEJ JENNY BLACKHURST „OSTATNIA ŻONA”

DISHA BOSE „BRUDNE TAJEMNICE”

Wprawdzie, przynajmniej z mojego punktu widzenia, gatunek najlepsze lata ma już zdecydowanie za sobą, ale i tak wciąż sięgam po…

CZYTAJ DALEJ DISHA BOSE „BRUDNE TAJEMNICE”

KAREN RUSSELL „ANTIDOTUM”

Jej pierwsza powieść Swamplandia! z 2011 roku przyniosła autorce nominację do Nagrody Pulitzera oraz inne prestiżowe wyróżnienia, ale na kolejną…

CZYTAJ DALEJ KAREN RUSSELL „ANTIDOTUM”

MICHAEL McDOWELL „WOJNA” (SAGA BLACKWATER #4)

Wojna to czwarty tom Sagi Blackwater i powoli zbliża się finał cyklu, w którym Michael McDowell zręcznie łączy sielankową atmosfery…

CZYTAJ DALEJ MICHAEL McDOWELL „WOJNA” (SAGA BLACKWATER #4)

Stronicowanie wpisów

Page 1 Page 2 … Page 198 Next page

SZUKAJ NA BLOGU

ARCHIWUM BLOGA

SZCZEGÓLNIE POLECAM

nowalijki

• polonista • bibliotekarz • bloger
• książki • filmy • seriale • muzyka • kawa

Samotność, klaustrofobia i desperacka walka o prze Samotność, klaustrofobia i desperacka walka o przetrwanie to motywy, które kino eksploatowało już na tysiące sposobów. Kiedy jednak za sterami projektu staje Sam Raimi – wizjoner i niekwestionowany mistrz budowania napięcia – oczekiwania automatycznie szybują w górę. 

Jego najnowszy thriller psychologiczny Pomocy udowadnia, że do wywołania u widza paraliżującego lęku nie potrzeba hord zombie ani zjawisk paranormalnych. Wystarczy bezwzględna potęga natury, nieszczęśliwy splot wydarzeń i dwójka sprawnie poprowadzonych aktorów. 

Film opowiada o losach bohaterów granych przez Rachel McAdams i Dylana O’Briena, którzy w wyniku katastrofy lotniczej lądują na całkowicie odizolowanej od świata, bezludnej wyspie. 

Raimi sprawnie bawi się konwencją klasycznego survivalu, miksując ją z dreszczowcem psychologicznym, gdzie największe zagrożenie nie nadchodzi z zewnątrz, lecz rodzi się wewnątrz ludzkiej psychiki.

Prawdziwym sercem filmu jest elektryzująca dynamika między McAdams a O’Brienem. Rachel McAdams tworzy genialną, wielowarstwową kreację kobiety, która pod wpływem ekstremalnego stresu przechodzi porażającą metamorfozę. 

Partnerujący jej Dylan O’Brien dotrzymuje jej kroku, rewelacyjnie portretując postać balansującą na granicy zdrowego rozsądku i czystego szaleństwa. 

Początkowa współpraca w obliczu tragedii szybko ustępuje miejsca narastającej paranoi, nieufności i walce o dominację. Izolacja obnaża najmroczniejsze instynkty, a Raimi z sadystyczną satysfakcją stawia pytania o granice człowieczeństwa. 

Czy większym wrogiem jest brak wody i palące słońce, czy drugi człowiek, który w ułamku sekundy może stać się śmiertelnym zagrożeniem?

Choć tempo w połowie filmu momentami nieznacznie zwalnia, skupiając się mocniej na psychologicznym przeciąganiu liny, finał w pełni to rekompensuje, trzymając w napięciu do ostatniej sekundy. 

Raimi, McAdams i O’Brien stworzyli wspólnie udane kino gatunkowe, choć momentami nie uniknęli przesady i przerysowania.

◾️współpraca reklamowa z @moje_filmy 

#nowalijkipolecają #nowalijkioglądają #mojefilmy #samraimisendhelp
Przyznam, że kiedy zobaczyłem w zapowiedziach wyda Przyznam, że kiedy zobaczyłem w zapowiedziach wydawniczych okładkę nowej książki Jørna Liera Horsta – zmartwiłem się. Przez tytuł, który sugerował, że XIX (jeśli liczyć prequel) cześć mojej ulubionej serii kryminalnej może być ostatnia. 

Na szczęście Ostatnia sprawa to tylko nawiązanie do fabuły, która od pierwszych stron wciąga czytelnika w historię w dobrze znanym stylu z charakterystycznym klimatem. Jørn Lier Horst bowiem to autor, który w świecie skandynawskiego kryminału nie potrzebuje tanich chwytów, fabularnych fajerwerków ani makabrycznych opisów, by przyciągnąć uwagę czytelnika od pierwszego rozdziału.

Jako były śledczy, norweski autor wnosi do swoich powieści tak bardzo ceniony przeze mnie w powieściach kryminalnych autentyzm, a w Ostatniej sprawie przypomina przy okazji, że najciekawsze zagadki to te, które przez lata pokrywały się kurzem w policyjnych archiwach. 

Już po raz XIX czytelnik śledzi losy bohatera, który dzięki swojej spokojnej determinacji i przywiązaniu do etyki zawodowej stał się ikoną gatunku, tym razem stając przed wyzwaniem, które uderza bezpośrednio w jego zawodowe dziedzictwo.

W Ostatniej sprawie Horst po raz kolejny po mistrzowsku buduje napięcie, skupiając się na psychologicznym aspekcie bycia celem. Wisting, zwykle opanowany i metodyczny, tym razem musi zmierzyć się z lękiem o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich, co czyni go postacią bardziej kruchą i ludzką niż kiedykolwiek wcześniej.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Milena Skoczko-Nakielska
◾️Wydawnictwo Smak Słowa 2026
◽️współpraca reklamowa/barter

• recenzja książki • seria kryminalna • komisarz William Wisting • Wydawnictwo Smak Słowa • powieść kryminalna • kryminał 

#nowalijkirecenzują #jørnlierhorst #wydawnictwosmaksłowa #komisarzwilliamwisting
Powrót do miasteczka Derry w stanie Maine zawsze w Powrót do miasteczka Derry w stanie Maine zawsze wiąże się z gęstą atmosferą strachu, ale serial HBO Max Witajcie w Derry udowadnia, że ta przeklęta ziemia skrywa znacznie więcej tajemnic, niż mogło się wydawać po seansach kinowej dylogii. 

Jako prequel hitów na podstawie prozy Stephena Kinga, serial stanął przed karkołomnym zadaniem: musiał opowiedzieć historię, której finał poniekąd znamy, i jednocześnie nie zepsuć tajemnicy otaczającej postać Pennywise’a. Twórcy wyszli z tego starcia obronną ręką, serwując widzom mroczny, mięsisty dramat psychologiczny doprawiony rasowym horrorem.

Akcja osadzona w latach 60. XX wieku idealnie oddaje ducha epoki, zręcznie łącząc amerykańską nostalgię z narastającymi napięciami społecznymi. Derry w tym wydaniu to nie tylko tło dla makabrycznych wydarzeń; miasto jawi się jako żywy, skorumpowany organizm pełen nienawiści i sekretów, który wręcz karmi czające się w kanałach zło.

Największym atutem produkcji jest bez wątpienia powrót Billa Skarsgårda. Jego Pennywise w wersji odcinkowej zyskuje nowy wymiar. Aktor nie tylko straszy tradycyjnymi metodami, ale genialnie bawi się formą, pokazując ewolucję swojego bohatera i jego psychologiczną manipulację ofiarami.

Nowa, młoda obsada radzi sobie znakomicie, choć ich relacje nie mają aż tak wielkiego ładunku emocjonalnego jak oryginalny Klub Frajerów. Niemniej jednak, osobiste dramaty bohaterów potrafią poruszyć. 

Serial miewa momentami problemy z tempem – niektóre wątki poboczne wydają się sztucznie rozciągnięte, by zapełnić czas ekranowy, co nieco osłabia napięcie w środku sezonu. Wizualnie to jednak absolutny majstersztyk. HBO nie żałowało budżetu: duszne, mroczne kadry i niepokojąca ścieżka dźwiękowa budują klimat, który zostaje z widzem na długo. 
 
Witajcie w Derry to udany, krwawy i niezwykle klimatyczny powrót do świata Kinga, który z powodzeniem rozwija znaną mitologię i udowadnia, że najgorsze potwory często noszą ludzką twarz.

◾️współpraca reklamowa z @moje_filmy 

• serial • Witajcie w Derry • Stephen King • HBO Max • serial DVD • DVD kolekcja 

#nowalijkioglądają #nowalijkipolecają #witajciewderry #mojefilmy
Całkiem niedawno sięgnąłem po pierwszą po polsku p Całkiem niedawno sięgnąłem po pierwszą po polsku powieść Jenny Blackhurst i ani się obejrzałem, na półce mojej biblioteczki pojawiła się dziesiąta książka brytyjskiej autorki. 

Ostatnia żona, bo o tym tytule mowa, to powrót powieściopisarki do formy, którą pokochali fani dusznych thrillerów psychologicznych. 

Blackhurst bierze tym razem na tapet motyw toksycznej męskości i manipulacji typowej dla narcyza, tworząc opowieść, w której granica między ofiarą a sprawcą zaciera się niemal całkowicie, a każde kolejne odkrycie podważa wiarygodność bohaterów.

Centralną postacią tego thrillera psychologicznego z elementami prozy kryminalnej jest Anna, której niepewność i luki w pamięci stanowią źródło napięcia w całej powieści. 

Autorka po mistrzowsku kreuje portret kobiety osaczonej przez własny umysł i traumę, sprawiając, że czytelnik do samego końca nie wie, czy ma do czynienia z wyrachowaną morderczynią, czy z ofiarą tragicznego zbiegu okoliczności.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Maria Olejniczak-Skarsgård
◾️Wydawnictwo Albatros 2026
◽️współpraca reklamowa/barter

• thriller psychologiczny • Jenny Blackhurst • Wydawnictwo Albatros • recenzja książki • małżeństwo • toksyczne relacje • 

#nowalijkirecenzują #jennyblackhurst #wydawnictwoalbatros
Wprawdzie, przynajmniej z mojego punktu widzenia, Wprawdzie, przynajmniej z mojego punktu widzenia, gatunek najlepsze lata ma już zdecydowanie za sobą, ale i tak wciąż sięgam po thrillery psychologiczne. 

Zerkam zarówno na książki znanych autorek i autorów, ale od czasu do czasu daję także szansę debiutantom. Albo debiutantkom, jak w przypadku Dishy Bose, której Brudne tajemnice to powieść, która uderza tam, gdzie boli najbardziej – w starannie wykreowany wizerunek perfekcyjnej pani domu.

Urodzona w Indiach, ale mieszkająca od lat w Irlandii autorka zaprasza czytelnika do małego, irlandzkiego miasteczka, gdzie trawniki są zawsze idealnie przystrzyżone, a mroczne sekrety głęboko ukryte pod warstwą markowych ubrań i designerskich mebli. 

Powieściowy debiut to przykład thrillera, który bardziej niż na samej zbrodni, skupia się na psychologicznym aspekcie relacji, zarówno małżeńskich, jak i sąsiedzkich. Nie jest to z pewnością lektura idealna, ale całkiem sprawnie wpisuje się w szerokie ramy prozy gatunkowej.

Pisząc jak najbardziej uczciwie: debiut Dishy Bose nie wnosi nic nowego do definicji gatunku i w gruncie rzeczy bazuje na zgranych do bólu motywach i wątkach. Co nie znaczy jednak, że nie warto mieć jej na uwadze przy okazji poszukiwania kolejnej lektury o rozrywkowym charakterze.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Marta Faber
◾️Wydawnictwo Zysk i S-ka 2026
◽️współpraca reklamowa-barter

• thriller psychologiczny • recenzja książki • Wydawnictwo Zysk i S-ka • nowość wydawnicza • literatura gatunkowa • thriller • powieść obyczajowa 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwozyskispółka #brudnetajemnice
Jej pierwsza powieść Swamplandia! z 2011 roku przy Jej pierwsza powieść Swamplandia! z 2011 roku przyniosła autorce nominację do Nagrody Pulitzera oraz inne prestiżowe wyróżnienia, ale na kolejną książkę Karen Russell czytelnicy w Polsce musieli czekać sporo ponad dekadę. 

Nowa powieść Antidotum to napisany z rozmachem, polifoniczny powrót amerykańskiej pisarki do bogatej w znaczenia prozy, projekt literacki uważany za najbardziej ambitne przedsięwzięciem autorki od czasu jej głośnego debiutu. Osadzona w dusznym krajobrazie Nebraski lat 30. XX wieku, w samym sercu ekologicznej katastrofy znanej jako Dust Bowl, książka ta mistrzowsko łączy fikcję historyczną z realizmem magicznym. 

Russell z właściwą sobie błyskotliwością kreuje świat, w którym granica między skutkami burz piaskowych a metafizycznym ciężarem winy całkowicie się zaciera, proponując czytelnikowi prozę gęstą, rozbudzającą wyobraźnię i przesyconą duchem amerykańskiego gotyku – nurtu, w którym natura jawi się jako bezwzględny sędzia wymierzający karę za ludzkie występki.

Istotnym elementem Antidotum okazuje się wątek polskich imigrantów, reprezentowany przez postać Harpa Oletskiego, rolnika uprawiającego pszenicę. Harp uosabia tragiczny paradoks – podczas gdy jego sąsiedzi tracą wszystko w tumanach kurzu, jego plony w tajemniczy sposób pozostają nietknięte, co budzi w nim zarówno wdzięczność, jak i paraliżujący strach przed oskarżeniami o czary.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Maria Makuch
◾️Wydawnictwo Znak 2026
◽️współpraca reklamowa-barter 

• recenzja książki • realizm magiczny • powieść • literatura piękna • Ameryka • emigracja • emigranci • Karen Russell • Wydawnictwo Znak •

#nowalijkirecenzują #recenzjaksiążki #wydawnictwoznak #karenrussell
Nina Lykke dała się już poznać czytelnikowi jako b Nina Lykke dała się już poznać czytelnikowi jako bezlitośnie szczera obserwatorka współczesnego norweskiego społeczeństwa. To autorka, która potrafi bezlitośnie i z chirurgiczną precyzją burzyć fasady, za którymi kryje się skandynawska klasa średnia. 

Jej najnowsza powieść Gdzie są dorośli? tylko utwierdza w takim przekonaniu. Tym razem pisarka, znana z ciętego języka i czarnego humoru, kieruje ostrze swojej satyry w stronę najbardziej intymnych i bolesnych więzi – relacji między rodzicami a ich dorosłymi dziećmi. 

Fabuła próbuje rozłożyć na czynniki pierwsze ten układ i przy tym zdiagnozować źródła głębokiego kryzysu autorytetu i odpowiedzialności, z charakterystycznym dla Lykke słodko-gorzkim dystansem.

Nina Lykke mistrzowsko operuje ironią, czyniąc z Idy postać tragiczną i komiczną zarazem, która uświadamia sobie, że bycie dorosłym we współczesnym świecie stało się rolą niemal niemożliwą do odegrania. 

Autorka poddaje krytyce zarówno nadopiekuńczych rodziców, jak i pokolenie dzieci, które każdą trudność interpretuje jako traumę, a każdą krytykę jako wyraz opresji.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Karolina Drozdowska @ka_drozdowska 
◾️Wydawnictwo Pauza 2026
◽️współpraca reklamowa-barter

• recenzja książki • literatura norweska • powieść obyczajowa • relacje rodzinne • rodzina • pokolenia • współczesność • Nina Lykke • proza skandynawska 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwopauza #ninalykke
Sięgając po książkę Susanne Lieder Agatha Christie Sięgając po książkę Susanne Lieder Agatha Christie. Narodziny królowej kryminału, czytelnik wkracza w świat, który tytułowa bohaterka opisywała w swoich powieściach, lecz tym razem to ona – a nie Herkules Poirot – znajduje się pod lupą. 

Niemiecka autorka podejmuje ambitną próbę napisania fabularyzowanej biografii jednej z najbardziej fascynujących kobiet XX wieku, balansując na cienkiej granicy między faktograficzną biografią a literacką fikcją. Susanne Lieder nie tylko przywołuje fakty historyczne, ale przede wszystkim stara się tchnąć życie w portret kobiety, która swoją wrodzoną nieśmiałość przekuła w literacki sukces. 

W efekcie czego to lektura, która daje możliwość spotkania z Agathą Miller, zanim świat poznał ją jako niekwestionowaną królową kryminału – robi to z szacunkiem do materiału źródłowego, choć nie bez problemów.

Fabuła koncentruje się na pierwszych dekadach formowania się talentu i osobowości Agathy, prowadząc nas od sielankowego dzieciństwa w Torquay, przez burzliwe lata I wojny światowej, aż po momenty największych triumfów i osobistych tragedii. 

Susanne Lieder barwnie opisuje spotkanie Agathy z przystojnym lotnikiem Archiem Christie, trudne początki ich małżeństwa oraz narodziny córki, Rosalind. Punktem ciężkości jest jednak proces twórczy – od nieśmiałych prób literackich, przez debiut Tajemniczą historią w Styles, aż po słynne, owiane tajemnicą zniknięcie pisarki w 1926 roku. 

Książka kreśli obraz kobiety rozdartej między tradycyjną rolą żony i matki a rosnącą potrzebą niezależności i intelektualnego spełnienia, co stanowi emocjonalny kręgosłup całej opowieści.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Barbara Niedźwiecka
◾️Wydawnictwo Marginesy 2026
◽️współpraca reklamowa-barter

• fabularyzowana biografia • biografia • powieść biograficzna • biografia Agathy Christie • Agatha Christie 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwomarginesy #recenzjaksiążki #agathachristie
Wojna to czwarty tom Sagi Blackwater i powoli zbli Wojna to czwarty tom Sagi Blackwater i powoli zbliża się finał cyklu, w którym Michael McDowell zręcznie łączy sielankową atmosfery amerykańskiego Południa z mocnymi akcentami typowymi dla gotyckiego horroru. 

Akcja powieści rozgrywa się w latach 40. XX wieku, a miasteczko Perdido, choć wciąż spowite aurą tajemnicy, musi zmierzyć się z nieuchronnymi zmianami cywilizacyjnymi. 

Autor, podobnie jak w poprzednich tomach, z niezwykłą precyzją buduje napięcie, przypominając, że największe niebezpieczeństwo wcale nie musi czaić się w mętnych głębinach rzeki, ale w eleganckich salonach należących do wpływowego rodu Caskeyów.

W tej części sagi głównym motywem przewodnim staje się II wojna światowa, która rzuca długi cień na codzienne życie bohaterów i wymusza na nich reorganizację dotychczasowego porządku. 

Fabuła koncentruje się na ekonomicznym rozkwicie rodziny, której tartaki zaczynają przynosić ogromne zyski dzięki zamówieniom rządowym, a w tym samym czasie młode pokolenie mężczyzn zostaje wysłane na odległe fronty. 

Podczas gdy świat płonie, w samym Perdido dochodzi do subtelnych, lecz kluczowych przesunięć w hierarchii władzy, a Elinor, która awansowała do pozycji nestorki rodu, musi lawirować między dbaniem o interesy klanu a ukrywaniem swojej nieludzkiej, rzecznej natury przed coraz bardziej dociekliwym otoczeniem.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Izabela Matuszewska
◾️Wydawnictwo Albatros 2026
◽️współpraca reklamowa-barter

• gotyk amerykańskiego Południa • powieść grozy • Saga Blackwater • Michael McDowell • recenzja książki •Wydawnictwo Albatros 

#nowalijkirecenzują #recenzjaksiążki #wydawnictwoalbatros #sagablackwater
Obserwuj na Instagramie
NOWALIJKI | Designed by: Theme Freesia | WordPress | © Copyright All right reserved