
Marzec okazał się bardzo nietypowym miesiącem na blogu. Po pierwsze, przeczytałem trzynaście książek, co w sumie daje 4604 stron i w sumie jestem zaskoczony, że udała mi się lektura tylu tytułów. Po drugie, w końcu uzupełniłem wszystkie, rozpoczęte kiedyś recenzje, które długo funkcjonowały jedynie jako notatki do konkretnych postów. Liczę, że dam radę utrzymać regularność w publikowaniu nowych recenzji/opinii/ przemyśleń, ponieważ nadal jest tak, że lepiej mi się czyta, niż pisze. A na pewno szybciej. Nadmiar nowości powoduje, że zamiast głowić się nad kolejnym tekstem, często wybieram nową książkę.

Poniżej pełna lista postów opublikowanych w marcu:
- Sny o pociągach Denis Johnson
- Mokradła Maria Turtschaninoff
- Powódź Michael McDowell
- Oto słońce Gunnhild Øyehaug
- Co warto wiedzieć Ian McEwan
- Kieszeń pełna żyta Agatha Christie
- Wichrowe Wzgórza Emily Brontë
- Morderstwo w Marble Hall Anthony Horowitz
- Groble Michael McDowell
- Lokatorka Freida McFadden
- Portret Doriana Graya Oscar Wilde
- Kierunek zemsta Riley Sager
- Samotny dom Agatha Christie
- Nasze ostatnie spojrzenie Rachel Abbott
- Victorian Psycho Virginia Feito
- Awanturnica Lauren Groff
- Stosy kości D.J. Kirk
- Isola Allegra Goodman
- Beta vulgaris Margie Sarsfield

W marcu bardzo trudno było mi wskazać książkę miesiąca – trafiłem na kilka naprawdę dobrych tytułów (Isola, Beta vulgaris, Awanturnica), ale ostatecznie najlepszą książką początku wiosny okazała się druga powieść Viginii Feito Victorian Psycho. Wpis na jej temat znajdziecie oczywiście na blogu.

Tak literacko prezentuje się mój marzec. Dziękuję za odwiedziny i widzimy się na podsumowaniu kwietnia!

