OSCAR WILDE „PORTRET DORIANA GRAYA”

Gdzieś w połowie 2025 roku zdecydowałem, że najwyższy czas odświeżyć sobie kilka(naście) klasycznych powieści, które niczym boomerang, co jakiś czas powracają na listy bestsellerów. Czasem za sprawą kolejnej ekranizacji, czasem chwilowej mody, zwykle jednak dlatego, że oferują czytelnicze doświadczenie tak odmienne od tego, które towarzyszy lekturze współczesnej prozy. Wśród tytułów do odświeżenia nie mogło zabraknąć Portretu Doriana Graya.

Jedyna powieść Oscara Wilde’a niemal natychmiast po publikacji w 1890 roku stała się skandalem obyczajowym, a z czasem – absolutnym manifestem estetyzmu. Autor, znany ze swojego ciętego języka i zamiłowania do paradoksów, stworzył mroczną, niemal gotycką opowieść o upadku duszy uwięzionej w idealnym ciele. To nie tylko historia o próżności, ale przede wszystkim prowokacyjne pytanie o granice między życiem a sztuką, odważnie stawiane konserwatywnemu społeczeństwu wiktoriańskiej Anglii.

Młody i niewinny arystokrata, Dorian Gray, staje się obsesją malarza Bazylego Hallwarda. Artysta tworzy portret chłopca, będący szczytowym osiągnięciem jego twórczości, jednak spotkanie Doriana z cynicznym lordem Henrym Wottonem na zawsze zmienia bieg ich życia. Pod wpływem hedonistycznych idei Henry’ego, Dorian wypowiada niefortunne życzenie: chciałby, aby to obraz się starzał, a on sam zachował wieczną młodość. Prośba zostaje wysłuchana, co rozpoczyna wieloletnią podróż (a może lepiej napisać – odyseję) bohatera przez świat występku, okrucieństwa i zmysłowych rozkoszy. Podczas gdy Dorian pozostaje nieskazitelnie piękny, każde jego podłe działanie i każda zmarszczka czasu odciskają krwawe, potworne piętno na ukrytym na strychu płótnie.

Głównym motywem Portretu Doriana Graya wydaje się być konflikt między estetyką a moralnością, który Wilde analizuje z niemal chirurgiczną precyzją. Autor sugeruje, że całkowite oddanie się kultowi piękna i przyjemności, bez oglądania się na zasady etyczne, musi prowadzić do wewnętrznej pustki. Dorian, próbując uczynić ze swojego życia dzieło sztuki, staje się paradoksalnie najbardziej nieludzkim elementem swojego otoczenia. Obraz pełni tu funkcję sumienia – jedynego lustra, którego nie da się oszukać ani przypudrować, co stanowi niezwykle czytelną metaforę dwoistości ludzkiej natury. To przestroga, że ucieczka od odpowiedzialności za własne czyny jest jedynie iluzją, która prędzej czy później musi pęknąć.

To, na co warto zwrócić uwagę podczas lektury, to postawy bohaterów wobec życia. Bazyli Hallward reprezentuje artystę, który w sztuce szuka ideału i dobra, kończąc jako tragiczna ofiara własnego uwielbienia. Lord Henry Wotton to z kolei uosobienie kusiciela – jego błyskotliwe, choć często toksyczne aforyzmy są motorem napędowym deprawacji Doriana. Sam Gray ewoluuje od niewinnego młodzieńca do znudzonego potwora, co można odczytać jako studium przypadku psychopatii ukrytej pod maską męskiej urody. Interakcje między tą trójką to prawdziwy popis intelektualny, w którym każde zdanie wydaje się być starannie oszlifowanym klejnotem retorycznym – cytatem powtarzanym przez kolejne pokolenia czytelników.

Powtórna lektura prozy Oscara Wilde’a uświadomiła mi, że powieść jest literackim majstersztykiem, w którym bogate, niemal dekadenckie opisy przeplatają się z dynamicznymi dialogami pełnymi specyficznego humoru. Pisarz potrafi w jednym akapicie zachwycać się zapachem orchidei i rzadkimi tkaninami, by w następnym uderzyć w czytelnika brutalną prawdą o ludzkiej hipokryzji. Choć momentami opisy luksusowych przedmiotów i studiów nad biżuterią mogą wydawać się nużące dla współczesnego odbiorcy, służą one podkreśleniu materialistycznej obsesji głównego bohatera. Język prozy – elegancki, giętki i przesiąknięty ironią sprawia, że nawet najbardziej mroczne momenty książki czyta się z tak samo z estetyczną przyjemnością, co z poczuciem dyskomfortu.

Portret Doriana Graya to oczywiście dzieło ponadczasowe, które w dobie dzisiejszego kultu wizerunku i filtrów w mediach społecznościowych zyskuje zupełnie nową, przerażającą aktualność. Wilde przypomina, że największym więzieniem człowieka nie jest upływający czas, lecz jego własne ego i brak empatii. Niespieszna i wysmakowana, powieść powinna przypaść do gustu czytelnikowi, który szuka w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki – to głęboka, choć podana w pięknej formie, wiwisekcja ludzkich słabości. Mimo upływu lat, historia ukrytego portretu wciąż przypomina, że prawdziwe piękno nie jest tym, co widać w lustrze, lecz tym, co definiuje nasze emocjonalne wnętrze.

Informacje o książce

autor Oscar Wilde

tytuł Portret Doriana Graya (The Picture of Dorian Gray)

przekład Marceli Tarnowski

Wydawnictwo Świat Książki 2025

ocena 4+/6

egzemplarz własny