MARIA TURTSCHANINOFF „MOKRADŁA”

Sukcesywnie sięgam po książki wydawane w ramach Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich Wydawnictwa Poznańskiego. Niektóre tytuły czytam w okolicy premiery, inne natomiast muszą odstać swoje na półce. Zawsze z poczuciem czytelniczej straty, bo chyba nie zdarzyło się, abym trafił w tym cyklu na powieść, z którą niespecjalnie mi po drodze. Jedną z tych książek, które musiały poczekać na lekturę to Mokradła Marii Turtschaninoff – literacka podróż, która wymyka się sztywnym ramom gatunkowym, łącząc w sobie cechy sagi rodzinnej, realizmu magicznego oraz kroniki historycznej. Autorka, znana dotychczas głównie z literatury fantasy, tym razem kieruje swój wzrok ku ziemi – konkretnie ku fińskim torfowiskom, które stają się pełnoprawnym bohaterem opowieści. Książka nie jest klasyczną powieścią z jednym głównym bohaterem, lecz misternie tkaną mozaiką losów, których naturalnym spoiwem jest przyroda i pamięć pokoleń.

Mokradła opowiadają o losach mieszkańców gospodarstwa Nevabacka w Ostrobotni, rozciągając się na przestrzeni kilku stuleci – od XVII wieku aż po czasy nam współczesne. Wszystko zaczyna się od Mattsa Erssona, który osiedla się na skraju bagna, zawierając z nim swoisty pakt o przetrwanie, a kolejne rozdziały ukazują życie jego potomków mierzących się z głodem, wojnami, ale i postępującą modernizacją. Przez wieki czytelnik obserwuje, jak zmienia się podejście ludzi do ziemi: od lęku i zabobonnego szacunku, przez chęć eksploatacji i osuszania mokradeł, aż po współczesną potrzebę ich ochrony i powrotu do korzeni.

Ta powieść zauroczyła mnie od pierwszych rozdziałów, przede wszystkim za sprawą stylu Turtschaninoff. Jest oszczędny, a jednocześnie niezwykle plastyczny, co pozwala czytelnikowi niemal poczuć zapach torfu i wilgoć mgły unoszącej się nad bagnami. Autorka z wielką czułością opisuje lokalny folklor, wplatając w realistyczne opisy echa dawnych wierzeń o istotach zamieszkujących leśne gęstwiny. Magia w Mokradłach nie jest jednak spektakularna; to raczej subtelne poczucie, że świat natury posiada własną podmiotowość i pamięć, której człowiek nigdy w pełni nie zdoła okiełznać ani zrozumieć.

Jednym z najmocniejszych akcentów książki jest sposób, w jaki autorka portretuje ewolucję relacji człowieka z ekosystemem. Zmiana perspektywy z pokolenia na pokolenie pokazuje, jak bardzo nasze poczucie tożsamości jest zakorzenione w konkretnym miejscu, nawet jeśli mieszkańcy danej okolicy starają się od niego uciec. Maria Turtschaninoff stawia ważne pytania o dziedzictwo – nie tylko to materialne, w postaci ziemi czy nazwiska, ale przede wszystkim duchowe i biologiczne, zakodowane w genach, które każe nam wracać do miejsc, w których żyli nasi przodkowie.

Mokradła wymagają od czytelnika pewnej dozy cierpliwości; powieść ma charakter epizodyczny, co czasem może wybijać z rytmu lektury, ale każda z opowieści niesie ze sobą ładunek emocjonalny oraz niewymuszony autentyzm. Spotykamy tu kobiety walczące o niezależność, mężczyzn próbujących sprostać oczekiwaniom społecznym oraz dzieci, dla których bagno jest placem zabaw i zarazem miejscem magicznym, na swój sposób uświęconym. Ta różnorodność narracyjnych głosów sprawia, że powieść czyta się jak wielogłosową pieśń o przemijaniu, w której jednostkowe dramaty są tylko krótkimi błyskami na tle wiecznego cyklu przyrody.

W mojej ocenie Maria Turtschaninoff stworzyła wielowątkową opowieść – głęboko humanistyczną i o wyraźnym ekologicznym zacięciu, która koi czytelnika swoją spokojną narracją, a jednocześnie zmusza do refleksji nad naszym miejscem w świecie. To lektura idealna dla tych, którzy cenią w literaturze niespieszne spojrzenie na otaczającą czytelnika rzeczywistość i poszukują w książkach czegoś więcej niż tylko wartkiej akcji – szukają prawdy o więziach, które łączą ludzkość z ziemią oraz wielowiekową tradycją. Mokradła udowadniają przy tym, że historia jednego skrawka pola czy miejscowości może być równie fascynująca, co dzieje całych narodów.

Informacja o książce

autorka Maria Turtschaninoff

tytuł Mokradła (Arvejord)

przekład Agnieszka Teperek

Wydawnictwo Poznańskie 2024

ocena 5/6

recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem