AGATHA CHRISTIE „SAMOTNY DOM” (HERKULES POIROT #6)

Czy pozornie leniwe wakacje mogą zmienić się w czas charakteryzujący się gęstą sieć intryg i niebezpieczeństw? Agatha Christie w Samotnym domu (premiera w 1932 roku) udowadnia, że jak najbardziej tak. Wraz z lekturą kolejnego kryminału czytelnik przenosi się do malowniczego, choć nieco podupadłego kurortu St. Loo na wybrzeżu Kornwalii, gdzie Herkules Poirot – marzący o zasłużonej emeryturze i spokoju – po raz kolejny musi zrewidować swoje plany. To klasyczna opowieść o ambicji, dziedzictwie i mroku czającym się za fasadą towarzyskich uprzejmości, podana w sposób lekki, a jednocześnie trzymający w napięciu do ostatniej strony.

Tym razem bohaterką powieści jest młoda i charyzmatyczna Magdala Nick Buckley, właścicielka tytułowego Samotnego Domu. Podczas przypadkowego spotkania z Poirotem i kapitanem Hastingsem, dziewczyna bagatelizuje serię nieszczęśliwych wypadków, które spotkały ją w krótkim czasie: pęknięty przewód hamulcowy, spadający obraz czy głaz toczący się w jej stronę na ścieżce. Jednak gdy na tarasie hotelowym zabłąkana kula dziurawi jej kapelusz, Poirot orientuje się, że to nie pech, lecz starannie zaplanowane usiłowanie zabójstwa i detektyw postanawia objąć młodą kobietę ochroną. Podczas przyjęcia z okazji pokazu sztucznych ogni, dochodzi do tragicznego w skutkach morderstwa – choć ofiarą pada osoba, której nikt by się w tej roli nie spodziewał.

W Samotnym domu Christie mistrzowsko kreśli portret socjologiczny swoich bohaterów, osadzając akcję w barwnych latach 30. XX wieku. Nick Buckley to uosobienie ówczesnej dziewczyny z towarzystwa – impulsywnej, nieco lekkomyślnej i otoczonej przez grono nieco zbyt podejrzanych postaci, od uzależnionych od narkotyków przyjaciół po tajemniczych kuzynów i australijskich sąsiadów. Poirot, ze swoim niezachwianym poczuciem własnej wartości i małymi szarymi komórkami, musi przebrnąć przez pokłady kłamstw i półprawd, by odkryć, kto tak naprawdę czerpałby korzyść ze śmierci młodej właścicielki niemal zrujnowanej posiadłości.

Niezwykle istotnym elementem powieści jest sam tytułowy budynek, który staje się niemym świadkiem upadku starego rodu. Agatha Christie świetnie operuje kontrastem między słonecznym wybrzeżem a duszną atmosferą domu stojącego na skraju klifu. To właśnie ta sceneria potęguje uczucie osaczenia Nick, sprawiając, że czytelnik zaczyna podejrzewać każdego, kto przekracza próg posiadłości. Autorka gra z nami w otwarte karty, podsuwając wskazówki pod sam nos, a my – podobnie jak wierny Hastings – dajemy się zwieść pozorom i własnym uprzedzeniom.

Pod względem konstrukcji zagadki, Samotny dom to absolutny majstersztyk manipulacji i przeinaczeń. Rozwiązanie, choć po fakcie wydaje się logiczne i niemal oczywiste, przy pierwszej lekturze uderza z siłą gromu, wywracając do góry nogami wszystko, co czytelnik wiedział o motywach bohaterów. Christie przypomina przy okazji, że największym zagrożeniem nie jest ten, kto głośno grozi, ale ten, kto potrafi najskuteczniej ukryć swoje prawdziwe oblicze pod maską empatii lub bezradności. To gra pozorów, w której każde słowo ma znaczenie, a prawda jest ukryta w cieniu wielkich pieniędzy i niespełnionych ambicji.

Samotny dom to kolejna, bardzo udana książka spod pióra Królowej Kryminałów – oferuje idealny balans między humorem, nostalgią a czystym dreszczowcem. To jedna z tych książek, po przeczytaniu których czytelnik ma ochotę na ponowną lekturę, by wyłapać wszystkie te drobne detale, które Poirot dostrzegł od razu, a które nam umknęły. Jak wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach, a wakacje w Kornwalii bywają o wiele bardziej niebezpieczne, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Informacje o książce

autorka Agatha Christie

tytuł Samotny dom (Peril at End House)

przekład Mira Michałowska

Wydawnictwo Dolnośląskie 2021

ocena 4+/6

egzemplarz własny