
Zdecydowanie częściej sięgam po literaturę z kręgu kultury anglosaskiej, ale od czasu do czasu zerkam także na książki napisane w innych językach niż angielski (w polskim przekładzie, rzecz jasna). Lubię literaturę japońską i skandynawską, z zainteresowaniem czytam powieści niemieckie czy francuskie, jak w przypadku Ogrodu w chmurach Romaina Potockiego. Jego debiut to bez wątpienia jedna z najbardziej brawurowych i poruszających powieści ostatnich lat, stanowiąca niezwykle prawdziwe, słodko-gorzkie studium dorastania, z wielką wrażliwością portretując trudną rzeczywistość miejskich blokowisk. Potocki świadomie unika utartych schematów typowych dla literatury obyczajowej, proponując czytelnikowi opowieść pełną kontrastów, w której brutalna, szara codzienność nieustannie przeplata się z subtelną poezją, oraz potężną siłą tkwiącą w literaturze.
Tłem dla akcji powieści jest rozgrzane słońcem południa Francji, duszne, zdominowane przez przestępczość osiedle, a jej główny bohater to siedemnastoletni Robert, nazywany Tistou, zmagający się z silnym jąkaniem chłopak, który samotnie opiekuje się śmiertelnie chorą matką. Szukając sposobu na sfinansowanie jej leczenia i ucieczkę przed wszechobecną beznadzieją, nastolatek wchodzi w niebezpieczne układy z lokalnym gangiem i zaczyna uprawiać marihuanę na dachu dwudziestodwupiętrowego wieżowca. Aby ukryć nielegalny proceder, otacza plantację morzem legalnych, pięknie kwitnących kwiatów, tworząc niezwykły, podniebny azyl. Losy Roberta diametralnie zmieniają się , gdy na jego drodze staje ekscentryczna księgarka Sophie oraz tajemniczy ogrodnik Wąsik, dzięki którym chłopak zaczyna odkrywać świat wielkiej literatury, co zmusza go do przewartościowania dotychczasowego życia i podjęcia ryzykownej walki o własną wolność.
Ogród w chmurach porusza się w kręgu tematów dobrze znanych literaturze, co nie znaczy, że proponuje świeżego spojrzenia na wątek , choćby, dorastania. Największą siłą prozy Romaina Potockiego jest mocno zarysowany dualizm świata przedstawionego, w którym autor z niesamowitym wyczuciem balansuje między brzydotą codzienności a jej pięknem. Z jednej strony autor z reporterskim realizmem kreśli obraz betonowej dżungli pachnącej samotnością, strachem i spalinami, gdzie młodociani bohaterowie są więźniami swojego pochodzenia i społecznego determinizmu. Z drugiej zaś, tuż nad ich głowami, rozpościera się tytułowy ogród – przestrzeń wolności, magii i zapachu róż, udowadniająca, że ludzka potrzeba piękna potrafi wyrosnąć nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach. Ten kontrast tworzy od pierwszych stron magnetyczne wręcz napięcie, które nadaje całości głęboki, metaforyczny wymiar.

Równolegle z wątkiem dojrzewania głównego bohatera rozgrywa się drugi, który z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom szeroko rozumianej literatury. Motyw biblioterapii i kształtującej człowieka roli sztuki, uosabiany przez postać szalonej księgarki Sophie, skradnie serce niejednemu czytelnikowi, budząc w nim czułe nuty. Chaotyczna, pełna literackich skarbów księgarnia staje się dla niemego, stłamszonego przez kompleksy Roberta swoistym portalem do innego wymiaru, w którym słowa klasyków, takich jak Rimbaud czy Melville, zyskują moc uzdrawiania i stają się zarzewiem, tak potrzebnego mu, buntu. Potocki w niezwykle przekonujący sposób pokazuje, jak poezja pomaga bohaterowi przełamać barierę własnego kalectwa, dając mu do ręki potężne narzędzie, jakim jest umiejętność nazwania własnych uczuć i prawo do marzeń o świecie wykraczającym poza mury zaniedbanego osiedla.
Debiut, który autor pisał nieomal dwadzieścia lat, zachwyca językiem niezwykle plastycznym i dynamicznym, choć jednocześnie wymaga od czytelnika zgodny na narrację fragmentaryczną, tym samym wybijającą z rytmu. Zdania płyną w tej prozie wartko, idealnie oddając nerwowy puls wielkomiejskich bloków, by w momentach ucieczki na dach zwalniać i zmieniać się w poetyckie, zmysłowe opisy rozkwitającej flory i śródziemnomorskiego krajobrazu. Autor posiada rzadką umiejętność łączenia humoru z głębokim tragizmem, dzięki czemu trudne tematy, takie jak powolne umieranie rodzica, wykluczenie społeczne czy przemoc, nie przytłaczają czytelnika, lecz rezonują w nim autentycznym, poruszającym humanizmem.
Nie spodziewałem się, że Ogród w chmurach tak bardzo mi się spodoba; to literatura wysokiej próby, która bawi, wzrusza i autentycznie przywraca wiarę w drugiego człowieka oraz zbawienną siłę słowa pisanego. W mojej ocenie to dojrzała, mądra przypowieść o wychodzeniu z życiowej samotności i przełamywaniu barier, która na długo zostaje w pamięci. Romain Potocki napisał powieść uniwersalną w wydźwięku, którą z równym zachwytem przyjmą miłośnicy mocnych powieści społeczno-obyczajowych, jak i czytelnicy poszukujący w książkach subtelnej magii oraz literackich uniesień.
Informacje o książce
autor Romain Potocki
tytuł Ogród w chmurach (Le Jardin dans le ciel)
przekład Joanna Kluza
Wydawnictwo Znak Koncept 2026
ocena 4+/6
recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem
