CARLEY FORTUNE „TAMTO ZŁOTE LATO” (BARRY’S BAY #2)

Latem, już tradycyjnie, sięgam po literaturę lżejszą, ale nie do końca w moich klimatach. Jest coś w tej porze roku, co sprawia, że mam ochotę na typowo wakacyjną lekturę spod pióra autorek, które reprezentują gatunki literackie odmienne od tych, które czytam na co dzień. Tym razem wybrałem Tamto złote lato Carley Fortune, powieść, która jest kontynuacją Każdego kolejnego lata, zekranizowanego właśnie przez Prime Video. Kanadyjska autorka kojarzy mi się bardzo pozytywnie: jej książki opowiadają historie przesiąknięte zapachem jeziora i otulające ciepłem słonecznych dni, a fabuła zbudowana jest na wątkach nostalgicznego powrotu do przeszłości.

Tamto złote lato ponownie zabiera czytelnika do malowniczego Barry’s Bay, serwując emocjonalny, dojrzały romans, który idealnie wpisuje się w nurt współczesnej literatury obyczajowej. Książka skupia się na losach postaci, których przelotne spotkanie przed laty zaważyło na całym ich dorosłym życiu. Beztroski klimat kanadyjskiego lata staje się tłem dla opowieść o drugich szansach, poszukiwaniu własnej tożsamości i ucieczce od przytłaczającej codzienności.

Główną bohaterką powieści jest Alice, trzydziestoletnia fotografka z Toronto, która czuje, że utknęła w martwym punkcie – jej pasja stała się rutyną, a ona sama nazbyt często stawia potrzeby innych nad własne. Kiedy jej ukochana babcia, Nan, ulega wypadkowi i łamie biodro, Alice postanawia zabrać ją na rekonwalescencję do Barry’s Bay – miejsca, gdzie jako nastolatka przeżyła magiczne wakacje i zrobiła swoje najważniejsze zdjęcie trojga rówieśników na żółtej motorówce. Spokój kobiet zostaje jednak przerwany, gdy na jeziorze znów pojawia się ta sama łódź, a za jej sterami zasiada dorosły już Charlie Florek. Chłopak, którego Alice niegdyś obserwowała tylko zza obiektywu, dziś jest czarującym, pewnym siebie flirciarzem skrywającym głębokie emocjonalne rany, a spotkanie tych dwojga po latach staje się pretekstem do rozliczenia się z przeszłością i poszukiwania nowej iskry w życiu.

Sięgając po Tamto złote lato należy przygotować się na powieść, która w żadnym aspekcie nie wprowadza jakiejkolwiek innowacji do gatunku, bo nie taka jest jej rola. Do największych zalet książki bez wątpienia należy jej namacalny wręcz klimat, z którego autorka słynie. Czytając opowieść o Alice i Charliem, czytelnik niemal fizycznie odczuwa się ciepło rozgrzanego słońcem pomostu, chłód wody w jeziorze i swobodną atmosferę letnich wieczorów, co czyni tę pozycję idealną lekturą wakacyjną. Ogromnym plusem jest także ewolucja postaci Charliego Florka; czytelnicy doskonale pamiętają go jako starszego brata Sama z debiutu Fortune – w drugiej książce otrzymują wgląd w jego wrażliwą, skomplikowaną naturę ukrytą pod maską beztroskiego podrywacza. Relacja Alice i Charliego budowana jest w sposób naturalny, z niezbędną chemią między obojgiem i dynamicznymi dialogami, co sprawia, że łatwo zaangażować się w ich historię. Ponadto, wątek dojrzałej miłości do samej siebie oraz piękna relacja Alice z jej babcią dodają całej historii zaskakującej głębi i autentyzmu.

W mojej ocenie Tamto złote lato, mimo pozytywnego wydźwięku, nie jest jednak pozbawione wad, a jedną z najbardziej zauważalnych jest kreacja samej głównej bohaterki. Alice, ze swoim nastawieniem na zadowalanie innych i tendencją do wycofywania się na drugi plan, momentami wypada blado na tle magnetycznego, pełnego życia Charliego, przez co to on całkowicie dominuje tę historię. Część czytelników może również odczuć irytację pewnymi schematami fabularnymi, zwłaszcza pod koniec powieści. Carley Fortune po raz kolejny sięga po klasyczny dla romansów motyw konfliktu opartego na braku szczerej komunikacji oraz przewidywalnego rozstania przed finałem, co dla osób dobrze znających nie tylko jej twórczość, ale i gatunek, może wydać się powtarzalne i nieco nużące.

Jak na prozę gatunkową przystało, styl Tamtego złotego lata pozostaje niezmiennie lekki, a zarazem emocjonalny, dzięki czemu książkę czyta się błyskawicznie i z przyjemnością – szczególnie, jeśli przymknie się oko na jej mankamenty. Krótkie rozdziały i dynamicznie prowadzona narracja z perspektywy Alice sprawiają, że od lektury trudno się oderwać, nawet jeśli od początku wiadomo, w jakim kierunku zmierza fabuła. Autorka potrafi pisać o trudnych tematach, takich jak żałoba po stracie rodziców czy lęk przed dorosłością, w sposób nienachalny, przeplatając chwile wzruszenia z momentami czystej, letniej radości.

Tamto złote lato to w zasadzie udany powrót nad jezioro, który zachwyci przede wszystkim czytelniczki i czytelników ciepłych, sentymentalnych romansów z gorącymi momentami i motywem małej społeczności. Choć powieść powiela niektóre znane schematy i ustępuje odrobinę debiutowi kanadyjskiej autorki, wciąż stanowi wspaniałą, pełną uroku opowieść o uzdrawiającej sile miłości i powrotach do miejsc, które nas ukształtowały. Carley Fortune potrafi pisać angażujące do lektury historie, w których romantyczna relacja idzie w parze z wewnętrzną przemianą bohaterów. Dla każdego, kto szuka literackiego ucieczki od rzeczywistości i tęskni za magią niekończącego się lata, ta pozycja może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Informacje o książce

autorka Carley Fortune

tytuł Tamto złote lato (One Gold Summer)

przekład Anna Hikiert-Bereza

Wydawnictwo Czwarta Strona 2025

ocena 4+/6

egzemplarz własny – ebook Legimi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *