STEPHEN KING „UNIESIENIE”

 

Stephen King "Uniesienie"

Mimo że czytam Stephena Kinga od dawna i dość regularnie, nie mogę o sobie napisać, że jestem wielkim fanem jego twórczości. Amerykański autor ma na swoim koncie tyle różnorodnych tekstów, że czasem trudno mi się połapać choćby w powiązaniach i odniesieniach. Ale i bez znajomości wszystkich tekstów Kinga można zaryzykować stwierdzenie, że na stałe wpisał się w popkulturę, a inni twórcy chętnie wzorują się na prozie autora choćby znakomitej Misery. Całkiem niedawno serwis streamingowy Hulu wyprodukował serial Castle Rock, którego fabuła bazuje na najbardziej charakterystycznych i tym samym rozpoznawalnych motywach z powieści Mistrza Grozy. I właśnie w miasteczku Castle Rock rozgrywa się akcja noweli Kinga pod tytułem Uniesienie. To kolejna po Cujo, Sklepiku z marzeniamiMrocznej połowie i Pudełku z guzikami Gwendy podróż do fikcyjnej miejscowości w stanie Maine. Podróż, co warto podkreślić już teraz, bardzo udana. I w pewnym sensie sentymentalna, ponieważ motyw Castle Rock przewija się przez nieomal całą twórczość Stephena Kinga

Scott Carey, główny bohater Uniesienia, ma trochę ponad czterdzieści lat, lekką nadwagę, mieszka w Castle Rock i właśnie uporządkował swoje życie prywatne. I pewnie życie toczyłoby się dalej, gdyby nie pewne odkrycie, dokonane przez Scotta we własnej łazience. Otóż bohater zauważył, że sukcesywnie traci na wadze, mimo że wizualnie wygląda nadal dokładnie tak samo. Wciąż nosi ten sam rozmiar ubrań, ale z dnia na dzień czuje się lżej i … lepiej. Problem pojawia się, kiedy mężczyzna uświadamia sobie, że w pewnym momencie jego waga spadnie do zera a wtedy ….

"Uniesienie" Stephena Kinga

Nowela Kinga (a może po prostu mikropowieść) to kameralna fabuła, którą trudno jednoznacznie zakwalifikować pod kątem gatunkowym. Mistrz Grozy ponownie nie straszy, a na pewno nie czyni tego w oczywisty sposób. Historia Scotta Careya ma znamiona powieści obyczajowej, ale z wyraźnym rysem paranormalnym. Dziwna przypadłość głównego bohatera daje mu szansę spojrzenia na Castle Rock z hm … innej perspektywy, dzięki czemu wyraźnie dostrzega jego problemy. A są one niebagatelne. W mieście, w którym trzy czwarte mieszkańców głosowało na Trumpa, lesbijskie małżeństwo otwiera restaurację. Dla konserwatywnego hrabstwa to nie lada wyzwanie. Stephen King, który nie kryje niechęci do obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, manifestuje w ten sposób swoje niezadowolenie z wyników wyborów prezydenckich. Może nie straszy, ale przestrzega przed konsekwencjami nieprzemyślanych decyzji. Polityka nie jest z pewnością wątkiem dominującym, ale w kilku miejscach starannie podkreślonym. Dla mnie jeszcze Uniesienie to mikropowieść o odchodzeniu, co w przypadku autora z rocznika 1947 specjalnie nie zaskakuje. Zaskakuje jednak sama fabuła, która wzrusza, ale i daje dużo pozytywnych emocji. 

Mając w pamięci przeciętne (w mojej ocenie) Pudełko z guzikami Gwendy nie nastawiałem się na specjalnie intrygującą lekturę Uniesienia. A jednak! Niewielkich rozmiarów, spokojnie prowadzona opowieść bardzo mi się spodobała. Może trochę przez zaskoczenie, może dlatego, że jest po prostu dobrze opowiedziana a na pewno w bibliografii Kinga niekoniecznie typowa. W sumie szkoda jedynie, że ta wyprawa do Castle Rock jest taka krótka – raptem na jeden wieczór.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Informacje o książce

autor Stephen King

tytuł Uniesienie

tytuł oryginału Elevation

przekład Danuta Górska

Wydawnictwo Albatros

miejsce i rok wydania Warszawa 2018

liczba stron 176

egzemplarz recenzencki

Nowalijki oceniają 5/6

 

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za udostępnienie egzemplarza do recenzji

PODOBNE WPISY