
Powieścipisarka Nguyen Phan Que Mai dała się poznać polskiemu czytelnikowi za sprawą książki Góry śpiewają (recenzja) opowiadającej o tragicznej historii Wietnamu pod amerykańską okupacją. W cenionej przeze mnie serii Piąta Strona Świata Wydawnictwa Albatros ukazała się właśnie kolejna jej książka. Kwiat Sajgonu to poruszająca, wielopokoleniowa saga rodzinna, która potwierdza dojrzałość poetyckiego głosu wietnamskiej autorki. Z dużą wrażliwością podejmuje problematykę trwałych śladów, jakie zbrojny konflikt zostawia w ludzkiej psychice i relacjach społecznych. Podobnie jak w debiucie, tak i w nowej książce autorka nie skupia się na kwestiach wojskowych czy decyzjach politycznych, lecz kieruje całą uwagę na cichych świadków historii: wietnamskie kobiety, weteranów zmagających się z poczuciem winy oraz porzucone dzieci mieszanej krwi. Kwiaty Sajgonu to przejmujące studium traumy, w którym literatura staje się narzędziem przywracania godności tym, którym przez lata odbierano głos.
Fabuła Kwiatów Sajgonu została rozpisana na dwa plany czasowe, splatając ze sobą losy czworga bohaterów. W 1969 roku dwie pochodzące z prowincji siostry, Trang i Quỳnh, zmuszone trudną sytuacją finansową rodziny, wyjeżdżają do Sajgonu, gdzie podejmują pracę dziewcząt do towarzystwa w barach dla amerykańskich żołnierzy. Młodsza z nich, Trang, nawiązuje romans z amerykańskim pilotem helikoptera. Po kilkudziesięciu latach od służby wojskowej, nękany przez zespół stresu pourazowego, mężczyzna powraca do Wietnamu, pragnąc odnaleźć kobietę, którą niegdyś porzucił i zmierzyć się z konsekwencjami dawnych decyzji. Równolegle czytelnik poznaje współczesny wątek Phonga – dorosłego syna Amerykanina i Wietnamki, który dorastał w sierocińcu na marginesie społeczeństwa, a teraz próbuje odnaleźć biologicznych rodziców, co stanowi dla niego jedyną szansę na zdobycie amerykańskiej wizy i zapewnienie lepszego losu swojej rodzinie.
Podobnie jak w debiucie, tak i w przypadku Kwiatów Sajgonu, istotnym elementem fabuły jest tło historyczne. Wydarzenia rozgrywają się w realiach amerykańskiej interwencji w Wietnamie z przełomu lat 60. i 70. XX wieku, a fabuła opowiada o jej długofalowych konsekwencjach. Obecność setek tysięcy zagranicznych żołnierzy doprowadziła w Wietnamie Południowym do gwałtownych przemian społecznych, kulturowych i gospodarczych, tworząc specyficzny ekosystem rozrywkowy wokół baz wojskowych w Sajgonie, gdzie bieda zmuszała młode kobiety do pracy w barach. Powieść ukazuje również tragedię dzieci Amerazjatów; po wycofaniu się wojsk amerykańskich i upadku Sajgonu w 1975 roku w kraju pozostały ich dziesiątki tysięcy. W powojennym Wietnamie stawały się one obiektem dyskryminacji, jako symbol amerykańskiego imperializmu i ślad po wrogu. Wątek Phonga pokazuje, że podpisanie układów pokojowych nie zakończyło wojny, lecz jedynie przeniosło ją do domów, sierocińców i wyryło się głęboko w ludzkiej pamięci.
Zaletą prozy Nguyen Phan Que Mai, urodzonej podczas konfliktu wietnamsko-amerykańskiego, jest unikanie jednoznacznych ocen postaw, zachowań i wyborów bohaterów i bohaterek, na rzecz empatii wobec nich, stojących przecież po obu stronach konfliktu. Autorka odsłania iluzje, jakimi karmią się bohaterowie, aby przetrwać – od żołnierzy próbujących wyprzeć z pamięci potworności walk, po kobiety zmuszone do dokonywania trudnych wyborów moralnych. Przenikanie się obu perspektyw pokazuje, że trauma wojenna jest na swój sposób uniwersalnym doświadczeniem cierpienia, dotykającym zarówno weteranów, jak i ludność cywilną. Poruszający jest także wątek poszukiwania tożsamości przez Phonga; jego dramat wynika z faktu, że dla rodaków pozostaje obcym, a dla ojczyzny swojego ojca – niewygodnym przypomnieniem o minionym konflikcie.
Specyficzny styl powieści Nguyen Phan Que Mai charakteryzuje się połączeniem poetyckiego liryzmu z mocnym przekazem głęboko zakorzenionym w wietnamskiej historii, codzienności i kulturze. Pisarka, co wielokrotnie podkreśla w posłowie, czerpie z własnych badań naukowych i niepozbawionych emocji rozmów z weteranami oraz Amerazjatami, dzięki czemu narracja zachowuje autentyzm, nie tracąc przy tym jednak walorów literackich. Przemyślana struktura Kwiatów Sajgonu, przeplatająca retrospekcje z wydarzeniami współczesnymi, buduje napięcie i pozwala stopniowo odkrywać tajemnice bohaterów. Fabuła sprawnie łączy przy tym wrażliwość na ludzkie cierpienie z realistycznym obrazem codzienności powojennego Wietnamu.
W mojej ocenie Kwiaty Sajgonu to powieść o przebaczeniu, odkupieniu win i próbie przepracowania dziedziczonej przez pokolenia traumy. Książkę warto potraktować jako literacki hołd złożony cywilnym ofiarom wojny, a zarazem uniwersalną historię o poszukiwaniu własnego miejsca w świecie. Lektura zostawia czytelnika z refleksją, że wprawdzie wojny niszczą więzi i łamią życiorysy, to zrozumienie drugiego człowieka i pojednanie pozostają możliwe nawet po wielu latach, choć nierzadko okupione są zarówno fizycznym bólem, jak i emocjonalnym cierpieniem. Nguyen Phan Que Mai napisała niezwykle dojrzałą, a przy tym bardzo ludzką opowieść, która skłania do przemyśleń nad ceną konfliktów zbrojnych i wartością ludzkiej solidarności bez względu na cenę, jaką niejednokrotnie trzeba za nią zapłacić.
Informacje o książce
autorka Nguyen Phan Que Mai
tytuł Kwiaty Sajgonu (Dust Child)
przekład Izabela Matuszewska
Wydawnictwo Albatros 2026
ocena 5/6
recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem
