Skip to content
NOWALIJKI

NOWALIJKI

TOMASZ RADOCHOŃSKI PISZE O KSIĄŻKACH
poniedziałek, 16 marca, 2026
NOWALIJKI
  • STRONA GŁÓWNA
  • LITERATURA PIĘKNA
  • KRYMINAŁ
    • C.J. SANSOM
    • MARYLA SZYMICZKOWA
    • SIMON BECKETT
    • JØRN LIER HORST
  • THRILLER
    • B.A.PARIS
    • FREIDA McFADDEN
    • C.L. TAYLOR
    • RUTH WARE
  • AGATHA CHRISTIE
    • HERKULES POIROT
    • JANE MARPLE
  • PODSUMOWANIE MIESIĄCA
  • KONTAKT
  • O MNIE

Kategoria: Kanada

MONA AWAD „WSZYSTKO DOBRZE”

Gdybym ogłosił prywatny plebiscyt na najdziwniejszą powieść przeczytaną w 2023 roku, bezapelacyjnie wygrałby Króliczek (tutaj) Mony Awad. Z tak dziwacznie…

CZYTAJ DALEJ MONA AWAD „WSZYSTKO DOBRZE”

AMY McCULLOCH „SŁOŃCE O PÓŁNOCY”

Wciąż pamiętam debiutancki thriller Amy McCulloch Bez tchu (tutaj), paradoksalnie dlatego, że niespecjalnie przypadła mi do gustu, choć w samej…

CZYTAJ DALEJ AMY McCULLOCH „SŁOŃCE O PÓŁNOCY”

CARLEY FORTUNE „KAŻDE KOLEJNE LATO”

Długo wydawało mi się, że pora roku nie ma większego wpływu na moje czytelnicze wybory, ale jakiś czas temu chyba…

CZYTAJ DALEJ CARLEY FORTUNE „KAŻDE KOLEJNE LATO”

AMY McCULLOCH „BEZ TCHU”

Góry jak tło dla historii kryminalnej czy fabuły thrillera psychologicznego – w moim przypadku – do tej pory średnio się…

CZYTAJ DALEJ AMY McCULLOCH „BEZ TCHU”

DAVID SZALAY „LONDYN”

Zaraz po lekturze wydawało mi się, że Turbulencje (tutaj) Davida Szalaya szybko umkną mi z pamięci. Takie były krótkie. A…

CZYTAJ DALEJ DAVID SZALAY „LONDYN”

SIMONE ST. JAMES „ZŁAMANE DUSZE”

Właściwie powinienem zacząć od narzekania. Znów bowiem dałem się nabrać na sztuczkę polegającą na przypisaniu książki do gatunku, z którym…

CZYTAJ DALEJ SIMONE ST. JAMES „ZŁAMANE DUSZE”

Stronicowanie wpisów

Page 1 Page 2 Next page

SZUKAJ NA BLOGU

ARCHIWUM BLOGA

SZCZEGÓLNIE POLECAM

nowalijki

• polonista • bibliotekarz • bloger
• książki • filmy • seriale • muzyka • kawa

Całkiem niedawno odświeżyłem sobie kilka klasyczny Całkiem niedawno odświeżyłem sobie kilka klasycznych powieści, a wśród nich jedyną książkę spod pióra Emily Brontë. Długo zastanawiałem się, czy jest sens pisać cokolwiek o fabule, na temat której powiedziano już wszystko, a pewnie nawet jeszcze więcej. Ale ponieważ traktuję blog trochę jak czytelniczy pamiętnik, zdecydowałem, że i u mnie nie może zabraknąć tekstu o Wichrowych Wzgórzach. 

Powieść Emily Brontë to literacki majstersztyk, który w momencie publikacji wywołał skandal, a dziś uchodzi za jedno z najgłębszych studiów ludzkiej psychiki. Autorka, pisząc pod męskim pseudonimem, stworzyła dzieło całkowicie wykraczające poza ciasne ramy wiktoriańskiego moralizmu. 

To opowieść gęsta od emocji, w której surowa natura i pierwotne ludzkie popędy tworzą nierozerwalną całość, oferując całą gamę emocji oraz atmosferę tak duszną i magnetyczną, że trudno się od niej uwolnić nawet długo po przeczytaniu ostatniego zdania.

Największym zaskoczeniem, nawet przy powtórnej lekturze, jest jest bezkompromisowa szczerość pisarki w portretowaniu najciemniejszych zakamarków ludzkiej natury. Brontë nie próbuje stonować swoich bohaterów; ich egoizm, zawiść i pragnienie odwetu są przedstawione z niemal chirurgiczną precyzją, co nadaje opowieści niezwykłego realizmu psychologicznego. 

Konstrukcja narracji szkatułkowej, dzięki której historię poznajemy z relacji świadków – gospodyni Nellie Dean oraz nowego dzierżawcy Drozdowego Gniazda – Lockwooda – dodaje całości aury tajemnicy i subiektywizmu, zmuszając czytelnika do samodzielnej oceny moralności postaci.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Janina Sułkowska
◾️Cranford Collection 2023
◽️egzemplarz własny 

• Wichrowe Wzgórza • Emily Brontë • klasyka literatury • literatura piękna • literatura angielska • Cranford Collection 

#nowalijkirecenzują #wichrowewzgórza #emilybrontë #cranfordcollection #ponadczasowepowieści
Johann Wolfgang von Goethe (1749 - 1832) był najwy Johann Wolfgang von Goethe (1749 - 1832) był najwybitniejszym niemieckim poetą i myślicielem, którego wielostronna twórczość wyznaczyła kierunki rozwoju europejskiego romantyzmu oraz klasyzmu weimarskiego. 

Jego literacką sławę ugruntował młodzieńczy manifest „Cierpienia młodego Wertera”, choć za życiowe dzieło i intelektualny testament artysty uznaje się monumentalny dramat „Faust”. 

Jako prawdziwy człowiek renesansu, Goethe z pasją łączył pisarstwo z badaniami przyrodniczymi i teorią barw, szukając w świecie harmonii między nauką a czystą poezją.

• cytat • cytat na dziś • złota myśl • Johann Wolfgang von Goethe • czytanie • książki • książka • literatura 

#nowalijkiczytają #nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają #cytatnadziś
Michael McDowell to pisarz, którego sam Stephen Ki Michael McDowell to pisarz, którego sam Stephen King określił podobno mianem najlepszego autora paperbacków w Ameryce, a Powódź – pierwszy tom Sagi Blackwater – zdaje się doskonale tłumaczy ten zachwyt. 

Nie jest to typowy, sięgający po klisze horror; to gęsty, duszny przykład Southern Gothic, w którym rzeka ma więcej do powiedzenia niż niejeden człowiek. 

Autor z niesamowitą precyzją buduje fundamenty pod wielopokoleniową historię, wciągając czytelnika w mętne wody Alabamy z początku XX wieku, gdzie granica między tym, co ludzkie, a tym, co nienazwane, ulega całkowitemu rozmyciu już od pierwszych stron.

Największą zaletą Powodzi jest udane połączenie sagi rodzinnej z elementami nadprzyrodzonymi, co McDowell czyni z niezwykłą lekkością i wyczuciem. 

Dynamika relacji między kobietami z rodu Caskeyów jest absorbująca, a psychologiczna walka o dominację między Elinor i Mary-Love stanowi prawdziwie emocjonalny trzon powieści, często bardziej angażujący niż same elementy grozy.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Izabela Matuszewska
◾️Wydawnictwo Albatros 2026
◽️współpraca barterowa

• Saga Blackwater • horror • paperback • Michael McDowell • southern gothic • recenzja książki • seria wydawnicza

#nowalijkirecenzują #wydawnictwoalbatros #blackwater
Niezmiennie polecam Waszej uwadze serię kryminałów Niezmiennie polecam Waszej uwadze serię kryminałów retro autorstwa duetu Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński, którzy nie tylko stworzyli postać profesorowej Szczupaczyńskiej, ale powołali do życia pisarkę Marylę Szymiczkową. 

Książki publikuje @znak_literanova - recenzje wszystkich części przeczytacie na www.nowalijki.com - zapraszam! 

• Maryla Szymiczkowa • Jacek Dehnel • Piotr Tarczyński • kryminał retro • powieść kryminalna • Kraków • profesorowa Szczupaczyńska • kryminał 

#nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają #marylaszymiczkowa #kryminałretro
Pamiętam, jak kilka lat temu zachwyciły mnie powie Pamiętam, jak kilka lat temu zachwyciły mnie powieści Iana McEwana – przede wszystkim Pokuta i Amsterdam, książki, do których chciałbym kiedyś powrócić. 

Od tego czasu wypatruję nowej prozy spod pióra angielskiego powieściopisarza, cenionego przeze mnie za wrażliwość połączoną z solidnym warsztatem literackim. 

Jego najnowsza książka, Co możemy wiedzieć, jest fascynującym, choć momentami chłodnym studium ludzkiej obsesji na punkcie przeszłości, przedstawionym w charakterystycznym dla autora, precyzyjnym stylu.

Powieść, opublikowana przez Wydawnictwo Albatros udowadnia, że brytyjski mistrz prozy, mimo przekroczenia siedemdziesiątki, wciąż potrafi zaskoczyć czytelnika świeżym podejściem do gatunku, który sam nazywa w wywiadach fantastyką naukową bez nauki. 

To fabuła, która sprawnie balansuje na granicy thrillera o literackim zacięciu i dystopii, stawiając niewygodne pytania o to, co tak naprawdę zostaje po nas w pędzącym na oślep świecie.

Ian McEwan po mistrzowsko kreśli wizję przyszłości, która nie jest typową postapokaliptyczną sumą chaosu, lecz miejscem zaskakująco ułożonym, choć boleśnie ograniczonym. 

Bohaterowie z przyszłości celnie określają naszą epokę, jako czas nieodpowiedzialnej beztroski, co jest błyskotliwym, ale i mocno złośliwym ukłonem w stronę dzisiejszej bierności wobec zmian klimatycznych.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Andrzej Szulc
◾️Wydawnictwo Albatros 2026
◽️współpraca barterowa 

• Ian McEwan • Wydawnictwo Albatros • literatura piękna • literatura angielska • dystopia • powieść • literatura 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwoalbatros #ianmcewan
Dziś zapraszam Was do przejrzenia/przypomnienia so Dziś zapraszam Was do przejrzenia/przypomnienia sobie/poznania twórczości Sarah Moss. Powieści brytyjskiej pisarki publikuje Wydawnictwo Poznańskie. Dotychczas opublikowane książki przełożyła Paulina Surniak (@miasto_ksiazek)

Od kilku lat o autorce, przynajmniej na polskim rynku wydawniczym, jest cicho, ale mam nadzieję, że Sarah Moss nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. 

Recenzje wszystkie powieści wydanych po polsku przeczytacie na moim blogu - zapraszam!

• Sarah Moss • Wydawnictwo Poznańskie • literatura piękna • literatura angielska • proza • proza obyczajowa 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwopoznańskie #sarahmoss
Sukcesywnie sięgam po książki wydawane w ramach Se Sukcesywnie sięgam po książki wydawane w ramach Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich Wydawnictwa Poznańskiego. Niektóre tytuły czytam w okolicy premiery, inne natomiast muszą odstać swoje na półce. Zawsze z poczuciem czytelniczej straty, bo chyba nie zdarzyło się, abym trafił w tym cyklu na powieść, z którą niespecjalnie mi po drodze. 

Jedną z tych książek, które musiały poczekać na lekturę to Mokradła Marii Turtschaninoff – literacka podróż, która wymyka się sztywnym ramom gatunkowym, łącząc w sobie cechy sagi rodzinnej, realizmu magicznego oraz kroniki historycznej. 

Autorka, znana dotychczas głównie z literatury fantasy, tym razem kieruje swój wzrok ku ziemi – konkretnie ku fińskim torfowiskom, które stają się pełnoprawnym bohaterem opowieści. Książka nie jest klasyczną powieścią z jednym głównym bohaterem, lecz misternie tkaną mozaiką losów, których naturalnym spoiwem jest przyroda i pamięć pokoleń.

Ta powieść zauroczyła mnie od pierwszych rozdziałów, przede wszystkim za sprawą stylu Turtschaninoff. Jest oszczędny, a jednocześnie niezwykle plastyczny, co pozwala czytelnikowi niemal poczuć zapach torfu i wilgoć mgły unoszącej się nad bagnami. 

Autorka z wielką czułością opisuje lokalny folklor, wplatając w realistyczne opisy echa dawnych wierzeń o istotach zamieszkujących leśne gęstwiny. Magia w Mokradłach nie jest jednak spektakularna; to raczej subtelne poczucie, że świat natury posiada własną podmiotowość i pamięć, której człowiek nigdy w pełni nie zdoła okiełznać ani zrozumieć.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Agnieszka Teperek
◾️Wydawnictwo Poznańskie 2024
◽️współpraca barterowa 

• Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich • Wydawnictwo Poznańskie • literatura fińska • Maria Turtschaninoff • prozą skandynawska 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwopoznańskie #seriaskandynawska #mariaturtschaninoff
Dziś zapraszam Was do przejrzenia oferty Domu Wyda Dziś zapraszam Was do przejrzenia oferty Domu Wydawniczego Rebis, a konkretnie kolekcji fascynujących i starannych edytorsko albumów Edwarda Brooke- Hitchinga. 

Jeśli lubicie ciekawostki, kurioza, stare mapy i zaskakujące ryciny - te książki są dla Was. 

Post powstał we współpracy barterowej z @dom_wydawniczy_rebis 

• Edward Brook- Hitching • antykwariusz • stare mapy • kurioza • stare ilustracje • ryciny • malarstwo 

#nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają #edwardbrookehitching #domwydawniczyrebis
Denis Johnson w swojej mikropowieści Sny o pociąga Denis Johnson w swojej mikropowieści Sny o pociągach dokonuje rzeczy niezwykłej – na nieco ponad stu stronach zamyka całe życie człowieka, a wraz z nim odchodzący w niepamięć świat amerykańskiego pogranicza. 

To proza gęsta, surowa i przesiąknięta specyficznym rodzajem melancholii, która towarzyszy wielkim przemianom cywilizacyjnym. Autor, znany z portretowania ludzi z marginesu i bolesnego realizmu, tym razem cofa się do początków XX wieku, by stworzyć niemal biblijną w swojej prostocie przypowieść o stracie, przetrwaniu i nieuchronnym upływie czasu.

Styl Denisa Johnsona bardzo mnie ujął, przede wszystkim umiejętnością łączenia ze sobą brutalnego konkretu z onirycznym, wręcz halucynacyjnym klimatem. Autor nie upiększa rzeczywistości, a każde zdanie zdaje się być wyciosane z niezwykłą precyzją godną rzemieślnika, co doskonale koresponduje z profesją głównego bohatera. 

Mimo tej oszczędności, tekst emanuje niezwykłą siłą obrazowania – czytelnik niemal czuje zapach dymu, chłód górskich nocy i drżenie ziemi pod kołami nadjeżdżających parowozów. To właśnie owa senność tytułu sprawia, że granica między twardą rzeczywistością a motywami rodem z lokalnego folkloru i wewnętrznymi wizjami Grainiera ulega zatarciu.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Tomasz S. Gałązka 
◾️Wydawnictwo Czarne 2025
◽️egzemplarz biblioteczny 

• Denis Johnson • literatura amerykańska • literatura piękna • recenzja książek • Wydawnictwo Czarne • 

#nowalijkirecenzują #snyopociągach #denisjohnson #wydawnictwoczarne
Obserwuj na Instagramie
NOWALIJKI | Designed by: Theme Freesia | WordPress | © Copyright All right reserved