JENNIFER CROFT „WYMIERANIE IRENY REY”

W 2018 roku Międzynarodowa Nagroda Bookera została przyznana – wyjątkowo – równocześnie i autorce i tłumaczce jej książki. W uznaniu pracy włożonej w przekład, kapituła nagrody zdecydowała się w ten sposób wyróżnić zarówno Olgę Tokarczuk za Biegunów, jak i Jennifer Croft za anglojęzyczną wersję powieści. Amerykańska językoznawczyni i tłumaczka, znana dotychczas polskiemu czytelnikowi przede wszystkim ze współpracy z polską Noblistką, zadebiutowała właśnie własną powieścią.

Wymieranie Ireny Rey udowadnia, że granica między odtwarzaniem a tworzeniem literatury bywa niezwykle cienka. Powieść jest gęsta od wieloznaczności, a przy tym lekka i na swój sposób zabawna: od pierwszych stron wciąga czytelnika w fascynującą grę, w której fabuła odważnie wychodzi poza ramy gatunku. Debiutująca w roli autorki, Jennifer Croft wykorzystuje swoje bogate doświadczenie zawodowe, by stworzyć opowieść o obsesji, lojalności oraz niebezpiecznej, niemal pasożytniczej relacji, jaka może połączyć twórcę z jego tłumaczami.

Fabuła koncentruje się na grupie ośmiu tłumaczy z różnych zakątków świata, którzy przybywają do domu słynnej pisarki, położonego na obrzeżach Puszczy Białowieskiej. Ich celem jest wspólna praca nad przekładem najnowszego, monumentalnego dzieła uwielbianej Ireny Rey. Jednak rutyna zostaje brutalnie przerwana, gdy charyzmatyczna gospodyni znika bez śladu niemal natychmiast po ich przyjeździe. Pozostawieni sami sobie w odizolowanym od cywilizacji domu, tłumacze muszą nie tylko zmierzyć się z zagadką nieobecności swojej mistrzyni, ale także z własnymi ambicjami i rosnącym szaleństwem, które prowadzi do stopniowego rozpadu ich małej, hermetycznej społeczności.

Wymieranie Ireny Rey to powieść wielowarstwowa, bogata w niuanse i liczne odniesienia, które pewniej łatwiej będzie odczytać ,między wersami, wiernym czytelnikom Olgi Tokarczuk. Centralnym motywem książki jest proces przekładu ukazany nie jako rzemiosło, lecz jako akt niemal mistyczny, związany z szeroko rozumianym zawłaszczeniem, gdzie nie mam miejsca na sentymenty i empatię. Przeciwnie – do żmudnej pracy szybko wkrada się chaos i powolna destrukcja kosztem najwierniejszego oddania sensu kolejnych zdań w tłumaczonym tekście.

Croft dekonstruuje tradycyjny podział ról, pokazując, jak tłumacze karmią się aurą autorki, stając się jej własnym cieniem, a w obliczu kryzysu zaczynają walczyć o prawo do jedynej słusznej interpretacji nie tylko jej życia, ale i tekstu. W miarę rozwoju fabuły granica między rzeczywistością a literacką fikcją zaciera się, a bohaterowie, próbując dokończyć pracę nad książką bez jej twórczyni, sami stają się postaciami w dramacie, którego zasad nie do końca rozumieją.

Niezwykle istotną rolę w świecie przedstawionym powieści odgrywa Puszcza Białowieska, która jest tutaj czymś więcej niż tylko tłem – to żywy, zagrożony organizm, którego los współgra z tematem wymierania języków i kultur. Jennifer Croft umiejętnie łączy wątek ekologiczny z literacką zagadką, sugerując, że zniknięcie Ireny Rey jest nierozerwalnie związane z degradacją świata natury i utratą pierwotnego z nią kontaktu. Atmosfera klaustrofobii w ogromnym, dzikim lesie potęguje wrażenie, że bohaterowie są uwięzieni wewnątrz skomplikowanej narracji, a każdy ich ruch jest śledzony przez siły, których nie potrafią kontrolować. Tym samym puszcza przeistacza się w budzący niepokój tajemniczy las rodem z baśni braci Grimm i to w wydaniu dla dorosłego czytelnika.

Wymieranie Ireny Rey zachwyca precyzją opowieści i licznymi i meta-literackimi zabiegami, takimi jak sarkastycznie zabawne przypisy narratorki, które dodają opowieści głębi i ironii, a niekiedy komizmu. Perspektywa Emi, tłumaczki na język hiszpański, pozwala czytelnikowi zajrzeć za kulisy pracy nad słowem, gdzie każde zdanie jest polem bitwy o znaczenie i prestiż. Croft pisze swobodnie, stylem pełnym niewymuszonej elegancji, ale nie boi się satyry, bezlitośnie punktując kult jednostki w świecie wielkiej literatury oraz absurdalne ambicje środowiska akademickiego, co nadaje książce unikalnego, nieco surrealistycznego charakteru, trafnie komentując przy tym odśrodkowe tendencje nękające współczesnych intelektualistów.

Debiutancka powieść Jennifer Croft to niezwykle oryginalna, wielowarstwowa lektura, która wymyka się łatwym klasyfikacjom gatunkowym, łącząc w sobie elementy thrillera psychologicznego i literatury pięknej a nawet traktatu o języku, że o prozie zaangażowanej (kwestia ekologii) nie wspomnę. Choć tempo narracji momentami zwalnia na rzecz filozoficznych rozważań, całość pozostaje irytująco (bo nieodkładalnie) magnetyczna i niepokojąca aż do ostatniej strony. Kto kocha literaturę za jej zdolność do stwarzania nowych światów, doceni nie tylko przemyślaną w szczegółach meta-grę z czytelnikiem, ale dostrzeże też przestrogę przed tym, jak łatwo można zgubić własny głos, próbując stać się echem kogoś innego. Ku przestrodze, jak sądzę.

Informacje o książce

autorka Jennifer Croft

tytuł Wymieranie Ireny Rey (The Extinction of Irena Rey)

przekład Kaja Gucio

Wydawnictwo Pauza 2026

ocena 5/6

recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem