
W kwietniu trwała dobra czytelnicza passa, na co z pewnością miał wpływ krótki (ale jednak!) poświąteczny urlop. Ponownie udało mi się przeczytać trzynaście książek, co w sumie dało 4940 stron. Bardzo mnie to cieszy, szczególnie, że w kolejny miesiąc roku wejdę z 50 książkami na liczniku – jestem więc w połowie mojego wyzwania GoodReads. Oby tak dalej.
W kwietniu przeczytałem dwa kryminały Agathy Christie w ramach ponownej lektury całej jej twórczości, kolejne horrory wchodzące w cykl Blackwater, prozę obyczajową i literaturę piękną, dwie fabularyzowane biografie, jedną książkę non-fiction poświęconą sztuce średniowiecza oraz zbiór esejów Zadie Smith. Tym razem nie sięgnąłem po żaden thriller psychologiczny, ale w maju nadrobię z pewnością tę zaległość – już czekają na mnie dwie premiery z tego gatunku.

Tak prezentuje się pełna lista recenzji, które opublikowałem na blogu w kwietniu:
- Rodzina Delaneyów Daphne du Maurier
- Żywa i martwa Zadie Smith
- Dom (Saga Blackwater III) Michael McDowell
- Ludzie z peronu 5 Clare Pooley
- 4.50 z Paddington Agatha Christie
- Blisko domu Michael Magee
- Śmierć lorda Edgware’a Agatha Christie
- W moim Mitford Jan Karon
- Odległe życie M.L. Stedman
- Na zawsze Manderley Tatiana de Rosnay
- Zostańmy przyjaciółmi Gun-Britt Sundström
- Me(m)diewistyka. Cudownie dziwna sztuka średniowiecza Zofia Załęska
- Dziecko Rosemary Ira Levin

Wybrałem także książkę miesiąca. Tym razem ten tytuł przypadł nowej książce Niny Lykke Gdzie są dorośli? Wydawnictwa Pauza. O tej powieści napiszę w jednej z majowych publikacji na blogu. Dziś zaznaczę tylko, że warto mieć ją na uwadze.

Tak literacko prezentuje się mój kwiecień. Dziękuję za odwiedziny i widzimy się na podsumowaniu maja!

