MICHAEL McDOWELL „GROBLE” (SAGA BLACKWATER #2)

Lektura pierwszego tomu na tyle przypadła mi do gustu, że nieomal natychmiast sięgnąłem po kontynuację. Michael McDowell w drugim tomie Sagi Blackwater, zatytułowanym Groble znów jest mistrzem powolnego budowania napięcia, łącząc sagę rodzinną z mrocznym, dusznym klimatem Southern Gothic. Po dramatycznych wydarzeniach z pierwszej części czytelnik zostaje wrzucony w sam środek codzienności mieszkańców Perdido – miasteczka, w którym granica między tym, co ludzkie, a tym, co nadprzyrodzone, zaczyna się niebezpiecznie zacierać. McDowell nie spieszy się z krwawymi scenami, zamiast tego stawia na gęstą atmosferę i psychologiczne gierki, które wciągają mocniej niż nurt rzeki Blackwater.

Fabuła drugiego tomu cyklu rozgrywa się w latach 20. XX wieku, kiedy to Perdido, otrząsnąwszy się z wielkiej powodzi, decyduje się na budowę potężnych grobli mających okiełznać nieprzewidywalne wody rzek. Elinor Dammert, tajemnicza kobieta uratowana z katastrofy, jest już pełnoprawną członkinią rodziny Caskeyów, choć jej obecność wciąż budzi lęk i nieufność u seniorki rodu, Mary-Love. Podczas gdy miasto zmienia swoje oblicze pod wpływem wielkiej inwestycji, w rodzinie toczy się cicha wojna o wpływy, majątek i kontrolę nad kolejnym pokoleniem, a rzeka – mimo prób jej uwięzienia – zdaje się cierpliwie czekać na swój moment.

Centralnym punktem Grobli jest, wyraźnie zarysowany konflikt, w którym Mary-Love i Elinor ścierają się niczym dwie potężne siły natury. Autor udanie kreśli portrety kobiet, które w patriarchalnym społeczeństwie amerykańskiego Południa potrafią pociągać za wszystkie sznurki, stosując manipulację, uprzejme złośliwości i finansowe szantaże. To właśnie te domowe potyczki, toczone nad filiżanką herbaty lub przy rodzinnym obiedzie, stanowią o sile powieści, sprawiając, że horror nabiera wymiaru niemalże intymnego i domowego.

Nic się nie zmieniło w kwestii stylu Michaela McDowella; niezwykła dbałość o detal i pewna staroświecko -melancholijna elegancja sprawiają, że opisy codziennego życia w Alabamie zyskują nowy, bardzo plastyczny wymiar. Autor Grobli nie potrzebuje tanich chwytów, by wywołać u czytelnika gęsią skórkę; wystarczy mu opis cienia przesuwającego się po wodzie czy dziwnego zachowania Elinor w pobliżu rzeki. Narracja płynie niespiesznie, pozwalając czytelnikowi w pełni zanurzyć się w dusznej aurze miasteczka, gdzie bogactwo zdobyte na handlu drewnem miesza się z zapachem mułu i tajemnicą, której nikt nie chce głośno wypowiedzieć.

Tytułowe groble stają się w tej części potężnym symbolem ludzkiej pychy i próby zapanowania nad tym, co nieokiełznane. Choć mieszkańcy Perdido wierzą, że beton i nasypy zapewnią im bezpieczeństwo, czytelnik czuje narastający niepokój, wiedząc, że Elinor ma z rzeką więź, której żadna zapora nie jest w stanie przerwać. To starcie nowoczesności z pierwotną magią nadaje powieści głębszy, niemal mityczny wymiar, sugerując, że każda próba naruszenia naturalnego porządku musi nieść ze sobą wysoką cenę, którą przyjdzie zapłacić kolejnym pokoleniom Caskeyów.

Groble to udana kontynuacja, która choć mniej dynamiczna od Powodzi, oferuje znacznie więcej w kwestii budowania portretów psychologicznych i zawiłości rodowej sagi. Michael McDowell stworzył unikalne cykl powieściowy, będący idealnym pomostem między klasyczną literaturą piękną a horrorem najwyższej próby. Lektura tego tomu utwierdza w przekonaniu, że Saga Blackwater to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto ceni sobie sprawnie napisaną i do tego przemyślaną literaturę rozrywkową, która należy do współczesnej klasyki grozy.

Informacje o książce

autor Michale McDowell

tytuł Groble (Blackwater II The Levee)

przekład Izabela Matuszewska

Wydawnictwo Albatros 2026

ocena 4/6

recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem