KAZUO ISHIGIRO „PEJZAŻ W KOLORZE SEPII”

Przy okazji premiery filmu na podstawie Pejzażu w kolorze sepii, Wydawnictwo Albatros wznowiło właśnie tę debiutancką powieść Kazuo Ishiguro. Premiera kolejnego wydania stała się dla mnie pretekstem do przypomnienia sobie książki jednego z moich ulubionych pisarzy. Kiedy sięgam po jego prozę wiem, że nie będzie to historia opowiedziana wprost, lecz raczej utkana z tego, co niedopowiedziane. Pejzaż w kolorze sepii, pierwsza powieść późniejszego noblisty, zawiera wszystkie elementy, za które tak bardzo cenię jego sposób opowiadania o świecie. To proza niezwykle cicha, nostalgiczna, a jednocześnie niesamowicie niepokojąca. Czytając ją, odnosi się wrażenie oglądania starej, nieco wyblakłej fotografii, pod powierzchnią której kryje się jednak coś znacznie mroczniejszego, niż mogłoby się wydawać po pierwszym spojrzeniu.

Etsuko, Japonka mieszkającej od lat w Anglii, wraca pamięcią do swoich powojennych losów w Nagasaki. Impulsem do tej intymnej podróży w przeszłość staje się samobójstwo jej starszej córki, Keiko. Bohaterka przypomina sobie upalne lato i niepokojącą znajomość z Sachiko – tajemniczą kobietą, która wraz z małą córeczką Mariko mieszkała w ubogim domku nad rzeką, planując wyjazd do Ameryki u boku amerykańskiego żołnierza. Z pozoru zwyczajne wspomnienia i codzienne rozmowy dwóch kobiet powoli odsłaniają pęknięcia w pamięci Etsuko, a rzeczywistość zaczyna zacierać się z iluzją, ujawniając zarówno traumy powojennej Japonii, jak i skomplikowane relacje matki i córki.

To, co od pierwszej lektury sprzed lat najbardziej zachwyca mnie w prozie Kazuo Ishiguro, to mistrzostwo, z jakim pisarz operuje formą narracji oddając głos bohaterce, której czytelnik powinien zaufać, ale ma wątpliwości, co jej intencji. Etsuko nie mówi wszystkiego, a jej pamięć płata figle, przeskakuje i celowo pomija kluczowe wątki. Przeglądając się w losach Sachiko, bohaterka tak naprawdę opowiada o własnych wyborach, winach i decyzjach, do których do dzisiaj nie potrafi się otwarcie przyznać. Czytając Pejzaż w kolorze sepii, czytelnik musi wykazać się czujnością: wyłapywać drobne gesty, sprzeczności w rozmowach i niedomówienia, by ostatecznie złożyć w całość prawdziwą historię Etsuko i jej tragicznie zmarłej córki. Ale bez gwarancji, że prawdę, którą poznał, może uznać, za jedyną i ostateczną.

Kazuo Ishiguro jest mistrzem w budowaniu klimatu. Tytułowa sepia to nie tylko dość oczywista metafora wyblakłych wspomnień, ale też dosłowne odbicie dusznej, pozbawionej konkretów atmosfery Nagasaki podnoszącej się z gruzów po zrzuceniu bomby atomowej. W tle zwyczajnych rozmów o codzienności, choćby o tradycyjnym wychowywaniu dzieci, czuć wszechobecny chłód i powojenną traumę, która skutecznie zatruwa życie bohaterów. Pisarz buduje podskórne napięcie dzięki ledwie zauważalnym gestom, cieniom rzucanym przez postaci, czy z pozoru błahej uwadze o uciekającym kocie. Już to wystarczy, by wywołać u czytelnika poczucie niepokoju.

Powieść podejmuje także temat tożsamości, matczynej winy i zderzenia tradycyjnej japońskiej kultury z coraz bardzie agresywną obecnością Zachodu. Zmiana pokoleniowa, jaka dokonywała się w ówczesnej Japonii, odbija się także, a może przede wszystkim, w relacjach rodzinnych, tak jak ma to miejsce między starym teściem Ogatą a młodym pokoleniem. W tym wszystkim najmocniej uderzyło mnie jednak studium osamotnienia. Ostatecznie Etsuko zostaje sama ze swoimi wspomnieniami w obcej dla niej Anglii, nie potrafi uciec od przeszłości, którą przez całe życie starała się przepracować i ujarzmić – jak się okazuje – na próżno.

Pejzaż w kolorze sepii to w mojej ocenie perła kameralnej literatury pięknej i wspaniały popis umiejętności budowania napięcia za pomocą milczenia, drobnych gestów i wiele znaczących niedomówień. Choć jest to debiut, wcale nie ustępuje późniejszym, bardziej znanym dziełom autora, takich jak Kiedy byliśmy sierotami czy Okruchy dnia. To przykład cichej, ale genialnej w swojej pozornej prostocie prozy, którą warto smakować niespiesznie, odkrywając ukryty głęboko przekaz.

Informacje o książce

autor Kazuo Ishiguro

tytuł Pejzaż w kolorze sepii (A Pale View of Hills)

przekład Krzysztof Filip Rudolf

Wydawnictwo Albatros 2026

ocena 5/6

recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *