![]() |
| www.rebis.com.pl |
Informacje o książce
autor Michael Cunningham
tytuł Dziki łabędź i inne baśnie
tytuł oryginału A Wild Swan and Other Tales
przekład Jerzy Kozłowski
wydawnictwo Rebis
miejsce i data wydania Poznań 2016
liczba stron 158
data premiery 25 października 2016
egzemplarz recenzencki
| Marzenia czasem się spełniają. Prawie jak w baśni 😉 |
Michael Cunningham, jeden z moich ulubionych autorów, któremu jestem wdzięczny za Godziny (miałem to szczęście, że mogłem podziękować mu za nie osobiście w Krakowie) wziął na swój literacki warsztat popularne baśnie i pokazał je przez pryzmat własnego, ironicznego spojrzenia. To zadanie mogło okazać się ryzykowne, ale potraktowanie tematu z odrobiną ironii i z ciepłym humorem sprawiło, że znane od zawsze teksty zyskały nowy, często zaskakujący wymiar. Tak oto powstała niewielkich rozmiarów książka Dziki łabędź i inne baśnie, czyli świeże i przewrotne spojrzenie autora na ponadczasowe historie, na których wychowały się miliony ludzi na całym świecie. Już wstęp do zbioru, zatytułowany (jaka cudowna gra słów) Roz.czarowanie, sugeruje, że Cunningham zdrapie tu i ówdzie złotą farbkę i odsłoni niewygodną prawdę. I czyni to w charakterystycznym dla siebie stylu. Owszem, prowokuje, ale i zachęca tym samym do intelektualnego fermentu.
| Warto było odstać w gigantycznej kolejce! |
Na całość, oprócz wymienionego już Roz.czarowania, składa się w sumie jedenaście tekstów. Celowo napisałem tesktów, bo niektóre z nich to krótkie historie przypominające opowiadania, innym zaś bliżej do esejów, czy wariacji na temat. Cunningham bawi się znanymi motywami, rozkodowując je przy pomocy odwołań do współczesności. Zaprasza czytelnika do zabawy, w której można poznać dalsze losy bohaterów, kiedy pada słynne zdanie I żyli długo i szczęśliwie. Autor udowadnia, że nie za każdym razem jest długo, a już na pewno nie zawsze szczęśliwie. Co z tego, że dwunasty książę ma skrzydło zamiast ramienia, skoro nie ma szans na znalezienie szczęścia. Baba Jaga, zanim nią została w chatce z piernika, wiodła życie pełne ludzi i pustki jednocześnie. Jak żyła, tak zmarła. Piękny Jaś nie grzeszył może intelektem, ale potrafił sprawić, że wraz z matką zaczęli żyć na odpowiednim poziomie. Małpia łapka przyniosła szczęście, ale rozumiane na opak. Wśród postaci przedstawionych w zbiorze są także: karzeł, ołowiany żołnierzyk, czy Roszpunka. Każda z tych postaci ma literacki rodowód w baśniach, ale życiorys już bardziej nowoczesny.
| Baśnie Cunninghama z ilustracjami Yuko Shimizu |
Dziki łabędź i inne baśnie to spojrzenie na znane teksty z zupełnie nowej perspektywy. Autor dopasowuje je do współczesności, osadzając akcję baśni w dzisiejszym świecie, podkreślając samotność bohaterów, często ich niedostosowanie do życia w społeczeństwie. Mężczyźni w tak rozumianych baśniach walczą raczej z demonem kryzysu płci, niż z konkretnym potworem. Kobiety są zagubione między potrzebą realizacji własnych potrzeb a oczekiwaniami społeczeństwa. Postaci z tekstów Cunninghama wchodzą w przypisane im od wieków role, ale nie da się ukryć, że baśniowe kostiumy mocno ich uwierają.
Próbowałem spojrzeć na teksty tworzące ten zbiór jako na nowe wersje znanych baśni. I już wiem, że tak się nie da interpretować tych opowieści. Autor zatarł bardzo wyraźnie granicę między dobrem a złem, między czerń i biel wprowadził wiele odcieni szarości, bo tylko w naiwnym postrzeganiu świata wszystko wydaje się poukładane i oczywiste. Przez baśnie Cunninghama przebija smutek nieudanych związków, straconych nadziei, ale można też dostrzec odrobinę radości z drobiazgów, z których zbudowane jest życie. Ale żeby nie było tak pesymistycznie, to ostatni tekst Długo/szczęśliwie daje nadzieję na lepsze jutro. Czymże byłby baśnie, gdyby nie kończyły się szczęśliwie? Michael Cunningham też to przecież wie i choć przewrotnie, to jednak bardzo po swojemu oddaje hołd tradycji w Dzikim łabędziu i innych baśniach. I tylko wielka szkoda, że to lektura na moment. Aż chciałoby się więcej.
Polecam. Koniecznie!
Nowalijki oceniają 6/6



Jak Tomasz tak wychwala, to chyba warto sięgnąć po ten zbiór 😉
🙂 Tomasz lubi takie nieoczywiste teksty, bardzo. Bardzo!
A ja jeszcze nie znam autora i chyba wypada poznać 😀 Chętnie sięgnę!
To jeden z ciekawszych współczesnych pisarzy amerykańskich. Szczególnie polecam Ci jego "Godziny". Być może widziałaś też film z N. Kidman i M. Streep. Polecam! 🙂
O, bardzo chcę przeczytać tę książkę, bo baśnie uwielbiałam i uwielbiam do dziś. Wszelkie reinterpretacje bardzo mile widziane. Twórczości autora jeszcze nie znam, na krakowskich targach zakupiłam "Godziny", które czekają na lekturę. Rozumiem, że nie dać im czekać zbyt długo ;)?
Koniecznie zacznij od "Godzin" – to, moim zdaniem, najlepsza powieść autora. Film pewnie już widziałaś. Aż żałuję, że wszystkie powieści przeczytałem przed erą bloga. Teraz marna szansa na powtórną lekturę 😉
Nie widziałam, bo zdradzę Ci wstydliwy sekret – ja oglądam bardzo mało filmów. Ale może to i w tym przypadku lepiej, preferuję jednak kolejność najpierw książka, potem film 😉
Ja też oglądam filmy bardz rzadko. Wolę poczytać. I zawsze najpierw książka, potem film. Albo tylko książka 😉
Bardzo na nią czekałam i jakoś tak mi smutno było, że nikt o niej nie pisze, ale Ty, Tomku jakoś mnie poratowałeś. I dodatkowo przekonałeś, że to książka jak najbardziej dla mnie 🙂
Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa. Mam nadzieję, że ta książeczka spodoba Ci się tak samo, jak mnie 🙂