DISHA BOSE „BRUDNE TAJEMNICE”

Wprawdzie, przynajmniej z mojego punktu widzenia, gatunek najlepsze lata ma już zdecydowanie za sobą, ale i tak wciąż sięgam po thrillery psychologiczne. Zerkam zarówno na książki znanych autorek i autorów, ale od czasu do czasu daję także szansę debiutantom. Albo debiutantkom, jak w przypadku Dishy Bose, której Brudne tajemnice to powieść, która uderza tam, gdzie boli najbardziej – w starannie wykreowany wizerunek perfekcyjnej pani domu.

Urodzona w Indiach, ale mieszkająca od lat w Irlandii autorka zaprasza czytelnika do małego, irlandzkiego miasteczka, gdzie trawniki są zawsze idealnie przystrzyżone, a mroczne sekrety głęboko ukryte pod warstwą markowych ubrań i designerskich mebli. Powieściowy debiut to przykład thrillera, który bardziej niż na samej zbrodni, skupia się na psychologicznym aspekcie relacji, zarówno małżeńskich, jak i sąsiedzkich. Nie jest to z pewnością lektura idealna, ale całkiem sprawnie wpisuje się w szerokie ramy prozy gatunkowej.

Oś fabuły Brudnych sekretów stanowi morderstwo Ciary O’Dunne, lokalnej ikony stylu i królowej mediów społecznościowych, której ciało zostaje znalezione w jej nieskazitelnym domu. Historia cofa się w czasie, by pokazać dni poprzedzające tragedię z perspektywy trzech kobiet: samej ofiary, zaniedbanej i wykluczonej Lauren oraz Mishti, hinduskiej imigrantki, która czuje się uwięziona w aranżowanym małżeństwie. Każda z nich nosi w sobie głęboki żal do Ciary, a spiralę nienawiści nakręca sieć wzajemnych uzależnień, zdrady oraz toksyczne sekrety, które w małej społeczności rozprzestrzeniają się znacznie szybciej niż nowy trend w mediach społecznościowych.

Pisząc jak najbardziej uczciwie: debiut Dishy Bose nie wnosi nic nowego do definicji gatunku i w gruncie rzeczy bazuje na zgranych do bólu motywach i wątkach. Co nie znaczy jednak, że nie warto mieć jej na uwadze przy okazji poszukiwania kolejnej lektury o rozrywkowym charakterze. Największym atutem powieści jest bezwzględna dekonstrukcja mitu współczesnego macierzyństwa, który autorka z niemal chirurgiczną precyzją rozkłada na czynniki pierwsze.

Autorka z ogromną przenikliwością opisuje rywalizację kobiet o status najlepszej mamy, pokazując, jak media społecznościowe i rządzące nimi algorytmy nakręcają toksyczne relacje. Bohaterki nie są do końca sympatyczne, co paradoksalnie jest ogromnym plusem tego thrillera; ich wady, małostkowość i desperacja sprawiają, że stają się kimś więcej niż tylko papierowymi postaciami z kolejnej powieści nurtu domestic noir.

Na uwagę zasługuje również tło społeczne, zwłaszcza wątek Mishti, który wprowadza świeże spojrzenie na życie imigrantki w hermetycznym zachodnim społeczeństwie. Disha Bose, czerpiąc z własnych doświadczeń, pokazuje ból wyobcowania i walkę o zachowanie własnej tożsamości w świecie, który wymaga całkowitego dopasowania się do własnych konwenansów. Dzięki tej świadomości czytelnik dostrzega duszną atmosferę powieści i rosnące napięcie, a krótkie, dynamiczne rozdziały sprawiają, że przez tę opowieść płynie się błyskawicznie, nieustannie zmieniając typy podejrzanych wraz z odkrywaniem kolejnych kłamstw bohaterów.

Pisałem we wstępie, że Brudne tajemnice nie są powieścią idealną: fabuła może momentami nużyć swoją jednostajną, mroczną aurą, w której brakuje choćby jednej postaci, której moglibyśmy szczerze kibicować – wszyscy są tu w jakiś sposób zepsuci. Dla wytrawnych czytelników gatunku domestic noir samo rozwiązanie zagadki kryminalnej może wydać się nieco zbyt przewidywalne, ponieważ autorka zostawia po drodze dość czytelne znaki. Dodatkowo, niektóre wątki poboczne dotyczące mężów bohaterek wydają się potraktowane zbyt skrótowo, przez co mężczyźni pełnią tu raczej funkcję tła dla misternie utkanego konfliktu między kobietami. Myślę, że fabule nie zaszkodziłoby zmniejszenie objętości i nieco szybsze tempo wydarzeń.

Mimo tych mankamentów, Brudne tajemnice to debiut raczej udany, przypominający nieco dokonania Liane Moriarty. Historia małego irlandzkiego miasteczka to nie tylko historia o morderstwie, ale przede wszystkim gorzka diagnoza współczesności, w której lajki pod zdjęciem ekologicznego śniadania mają większą wagę niż autentyczna bliskość. Powieść z pewnością nie zrewolucjonizuje gatunku, ale przypadnie do gustu czytelnikowi, który szuka lektury o czysto rozrywkowym charakterze;. Pozwoli mu z większym dystansem spojrzeć na idealne życie swoich znajomych w sieci, bo ta historia to chwilami irytująca, ale jednocześnie wciągająca i niezwykle satysfakcjonująca opowieść o upadku – na własne życzenie, żeby napisać tak z lekkiej przekory.

Informacje o książce

autorka Disha Bose

tytuł Brudne tajemnice (Dirty Laundry)

przekład Marta Faber

Wydawnictwo Zysk i s-ka 2026

ocena 4/6

recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem