Skip to content
NOWALIJKI

NOWALIJKI

TOMASZ RADOCHOŃSKI PISZE O KSIĄŻKACH
wtorek, 20 stycznia, 2026
NOWALIJKI
  • STRONA GŁÓWNA
  • LITERATURA PIĘKNA
  • KRYMINAŁ
    • C.J. SANSOM
    • MARYLA SZYMICZKOWA
    • SIMON BECKETT
    • JØRN LIER HORST
  • THRILLER
    • B.A.PARIS
    • FREIDA McFADDEN
    • C.L. TAYLOR
  • AGATHA CHRISTIE
    • HERKULES POIROT
    • JANE MARPLE
  • PODSUMOWANIE MIESIĄCA
  • KONTAKT
  • O MNIE

Tag: Niemcy

SEBASTIAN FITZEK „DZIEWCZYNA Z KALENDARZA”

Nie jestem w stanie policzyć, ile razy razy nazwisko Sebastiana Fitzka mignęło mi w księgarni, czy w mediach społecznościowych dotyczących…

CZYTAJ DALEJ SEBASTIAN FITZEK „DZIEWCZYNA Z KALENDARZA”

JENNY ERPENBECK „KAIROS”

Przyznam, że od dawna nie przyglądam się liście kandydatek i kandydatów do literackiej Nagrody Nobla, choć co roku liczę, że…

CZYTAJ DALEJ JENNY ERPENBECK „KAIROS”

MARIANA LEKY „SMUTKI WSZELKIEJ MAŚCI”

Każdy powód jest dobry, aby sięgnąć po książkę. Nie ma znaczenia, czy lektura związana jest z pracą czy przyjemnością, służy…

CZYTAJ DALEJ MARIANA LEKY „SMUTKI WSZELKIEJ MAŚCI”

ROMY HAUSMANN „UKOCHANE DZIECKO”

Już dawno zauważyłem, że dość stereotypowo podchodzę do kraju, z którego wywodzą się moje ulubione gatunki literackie. Cenię skandynawskie kryminały…

CZYTAJ DALEJ ROMY HAUSMANN „UKOCHANE DZIECKO”

BENEDICT WELLS „HARD LAND”

Nie byłem przekonany do tej powieści, choć nazwisko autora nie jest dla mnie nowością – dwie jego poprzednie książki czekają…

CZYTAJ DALEJ BENEDICT WELLS „HARD LAND”

KATHARINA VOLCKMER „WIZYTA”

Powtarzam to od lat, ale w literaturze najbardziej lubię element zaskoczenia. Nie oczekuję go oczywiście zawsze i od każdej książki,…

CZYTAJ DALEJ KATHARINA VOLCKMER „WIZYTA”

Stronicowanie wpisów

Page 1 Page 2 Next page

SZUKAJ NA BLOGU

ARCHIWUM BLOGA

SZCZEGÓLNIE POLECAM

nowalijki

• polonista • bibliotekarz • bloger
• książki • filmy • seriale • muzyka • kawa

Freida McFadden nie zasypia gruszek w popiele, co Freida McFadden nie zasypia gruszek w popiele, co oznacza, że jej czytelniczki i czytelnicy mogą spodziewać się nowych powieści w regularnych odstępach czasu. I właśnie dlatego, w sam raz na początek nowego roku, amerykańska autorka proponuje Idealnego syna – (jak zwykle) wciągający thriller psychologiczny, który koncentruje się na jednym z największych lęków każdego rodzica: obawę, że własne dziecko może skrywać mroczną, a nawet morderczą naturę. 

Autorka, znana z budowania klaustrofobicznej atmosfery w zaciszu domowego ogniska, tym razem zabiera czytelnika w podróż przez labirynt podejrzeń, gdzie granica między matczyną miłością a instynktem przetrwania ulega całkowitemu zatarciu. Nowa powieść stawia pytanie o to, jak daleko potrafimy się posunąć, by chronić najbliższych, nawet jeśli cena za to bezpieczeństwo jest okupiona trudnym do zaakceptowania poświęceniem.

Kto czytał poprzednie książki Freidy McFadden, ten wie, czego spodziewać się  po lekturze Idealnego syna. Niewątpliwym plusem książki jest sposób, w jaki autorka buduje napięcie. Krótkie rozdziały i dynamiczne tempo sprawiają, że powieść czyta się sama, a czytelnik niemal fizycznie odczuwa paranoję głównej bohaterki. 

McFadden, rozbudowując fabułę o kolejne nieoczekiwane zwroty akcji (z których słynie), na swój sposób i bawi, i jednocześnie zmusza do refleksji nad tym, czy skłonność do zła jest dziedziczna. Zaskakujące wydarzenia w powieści potrafią skutecznie zmylić i zszokować nawet wytrawnych fanów gatunku, wywracając do góry nogami, w najmniej oczekiwanych momentach, dotychczasową ocenę bohaterów. 

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Elżbieta Pawlik
◾️Wydawnictwo Czwarta Strona 2026
◽️współpraca recenzencka 

• Freida McFadden • Idealny syn • Wydawnictwo Czwarta Strona • recenzja książki • thriller psychologiczny • 

#nowalijkirecenzują #freidamcfadden #czwartastrona #czwartastronakryminału
W styczniu chcę Wam przypomnieć 10 najlepszych ksi W styczniu chcę Wam przypomnieć 10 najlepszych książek, które przeczytałem w 2025 roku i zachęcić do ich lektury, jeśli oczywiście znajdziecie czas i ochotę. 

Na pierwszy ogień prawdziwa literacka Jazda Muriel Sparks w przekładzie Jacka Dehnela od @znak_literanova 

Na blogu czeka na Was omówienie powieści. Piszę między innymi:

Muriel Spark napisała powieść, która ma ponad pięćdziesiąt lat, ale wciąż zaskakuje swoją nowoczesnością. Wystarczy bowiem przymknąć oko na drobne detale kostiumowo – scenograficzne, odwołujące się do mody przełomu lat 60. i 70. XX wieku, a cała historia mogłaby wyjść spod pióra współczesnej autorki. Ale takiej utalentowanej, która potrafiłaby w niedługiej formie zmieścić wszystkie wątki i motywy pojawiające się w Jeździe. 

Mnie urzekł przede wszystkim klimat powieści, pulsujące podskórnie szaleństwo niewiadomego pochodzenia, skrzętnie maskowane przez Lise, której głośne i wyraziste zachowanie od samego początku jest przemyślaną strategią nastawioną na bardzo, ale to bardzo przewrotny finał, który przywołuje mi na myśl szokujące zakończenie słynnego opowiadania Loteria Shirley Jackson. Bohaterce zależy mocno na tym, aby została zapamiętana, aby jej śmierć nie przeszła bez echa, żeby o niej mówiono na długo po zamknięciu dochodzenia.

• Muriel Sparks • Jazda • Znak Literanova • recenzja książki • powieść • literatura szkocka • 

#nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają
I znów to samo. Najnowszą książkę mojego ulubioneg I znów to samo. Najnowszą książkę mojego ulubionego autorka kupiłem w przedsprzedaży, żeby odłożyć jej lekturę na rok. Sam nie wiem, dlaczego tyle czasu zajął mi moment sięgnięcia po tę powieść. Może obawiałem się rozczarowania (niepotrzebnie), może podświadomie odrzuciła mnie jej objętość (także niepotrzebnie, bo przez fabułę się płynie), może nie trafiła na swój czas. 

Ale, w końcu zdecydowałem się zmierzyć z Miastem i jego nieuchwytny Murem. I to od razu zaskoczenie – Haruki Murakami dokonuje ciekawego literackiego aktu, który rzadko zdarza się u twórców tego kalibru: wraca do tekstu sprzed ponad czterdziestu lat, by napisać go na nowo.

Nowa książka wyrasta z opowiadania opublikowanego w 1980 roku, które pisarz uważał za niedoskonałe i które stało się później zalążkiem Końca Świata i Hard-boiled Wonderland. Tym razem jednak japoński mistrz realizmu magicznego nie serwuje nam dynamicznej opowieści, lecz melancholijną, powolną i niezwykle intymną medytację nad pamięcią, stratą i granicami ludzkiej świadomości. 

Ta powieść to dzieło dojrzałego twórcy, który z perspektywy przeżytych lat spogląda na młodzieńcze emocje, nadając im głębszy, bardziej filozoficzny wymiar.

Historia rozpoczyna się od klasycznego dla Murakamiego motywu: młodzieńczej, nieszczęśliwej miłości. Bezimienny narrator wspomina dziewczynę, w której zakochał się jako nastolatek. Opowiadała mu ona o tytułowym Mieście otoczonym wysokim murem – miejscu, gdzie czas nie istnieje, a ludzie żyją pozbawieni cieni.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Anna Zielińska-Elliott
◾️Wydawnictwo Muza 2024
◽️egzemplarz własny 

• Haruki Murakami • Miasto i jego nieuchwytny Mur • literatura japońska • Wydawnictwo Muza •
recenzja książki 

#nowalijkirecenzują #harukimurakami #miastoijegonieuchwytnymur #wydawnictwomuza
Kontynuuję serię postów, w których przypominam twó Kontynuuję serię postów, w których przypominam twórczość ulubionych autorek i autorów, albo zwracam uwagę na prozę wartą poznania. 

Książki Shirley Jackson omawiam szczegółowo na blogu - zapraszam na www.nowalijki.com. Jej powieści wznawia co jakiś czas @wydawnictworeplika - w czasach, kiedy współpracowaliśmy, otrzymałem od tego wydawcy egzemplarze do recenzji. 

• Shirley Jackson • Nawiedzony Dom na Wzgórzu • Zawsze mieszkałyśmy w zamku • Loteria • Wydawnictwo Replika • literatura grozy • literatura amerykańska 

#nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają #shirleyjackson #wydawnictworeplika
Musicie przyznać - pięknie się prezentują! To do Musicie przyznać - pięknie się prezentują! 

To dotychczas wznowione w Serii butikowej Wydawnictwa Albatros powieści i opowiadania Daphne du Maurier, jednej z moich ukochanych autorek. 

Omówienia książek ze zdjęcia przeczytacie na www.nowalijki.com - zapraszam. Egzemplarze otrzymałem od Wydawnictwa Albatros w ramach współpracy barterowej na przestrzeni kilku ostatnich lat. 

• Daphne du Maurier • Seria butikowa • Seria butikowa Wydawnictwa Albatros • Wydawnictwo Albatros • recenzja książki • recenzje książek • literatura piękna 

#nowalijkirecenzują 
#nowalijkipolecają 
#daphnedumaurier 
#wydawnictwoalbatros
Dziś zapraszam Was do przejrzenia listy książek, k Dziś zapraszam Was do przejrzenia listy książek, które otulają, poprawiają humor i przypominają, że po każdej burzy przychodzi słońce. Ciepłe, miłe w lekturze, ale także nieoczywiste - powieści w sam raz na małe (i duże też) nie tylko zimowe smuteczki. 

O każdej z prezentowanych książek przeczytacie na www.nowalijki.com - zapraszam! 

Znacie któryś z prezentowanych tytułów? A może macie swoje ulubione książki na poprawę humoru? Koniecznie dajcie znać!

@wydawnictwoalbatros @wydawnictwoznakpl @znak_literanova @wydawnictwootwarte @wydawnictwo_pauza @wydawnictwo_wab @wydawnictwoliterackie @zysk_wydawnictwo @insignis_media 

#nowalijkirecenzują 
#nowalijkiczytają 
#nowalijkipolecają
Z niekłamaną radością przeglądam zapowiedzi wydawn Z niekłamaną radością przeglądam zapowiedzi wydawnicze szukając kolejnej lektury. Nawet przy założeniu, że rodzimy rynek książki nie jest zbyt duży to i tak zwyczajnie brakuje czasu, aby przeczytać wszystko to, co w danym momencie wpadnie w oko. 

Czasem książka ląduje na niekończącej się liście Do przeczytania i zostaje tam na zawsze, czasem po prostu musi poczekać na swój czas. Tak było w przypadku powieści Prawdziwi Amerykanie Rachel Khan opublikowane w ramach Filii Literackiej, z ofertą której – jak do tej pory – trafiałem różnie i przyznam, pierwsze rozdziały tej powieści nie zrobiły na mnie większego wrażenia – ot, kolejna wielowarstwowa powieść łącząca osobiste dramaty z pytaniem o naturę tożsamości. 

Czyli nic nowego. Ale!

Na pierwszy rzut oka Prawdziwi Amerykanie wydają się być klasyczną sagą rodzinną, jednak autorka szybko wyprowadza czytelnika z błędu, splatając losy trzech pokoleń z elementami subtelnego science fiction, które nie służy jedynie uatrakcyjnieniu fabuły, ale staje się pretekstem dla głębokich rozważań etycznych. 

To opowieść o tym, jak historia, genetyka i pieniądze kształtują, a może nawet determinują przeznaczenie, a także o cenie, jaką społeczeństwa płacą za dążenie do perfekcji w świecie, który obsesyjnie pragnie wyeliminować wszelkie wady. Khong z niezwykłą precyzją kreśli portret współczesnej Ameryki, pytając, kto tak naprawdę ma prawo nazywać się jej prawdziwym obywatelem.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Kaja Gucio
◾️Filia Literacka 2025
◽️egzemplarz biblioteczny 

• Rachel Khong • Prawdziwi Amerykanie • Filia Literacka • recenzja książki • powieść amerykańska • 

#nowalijkirecenzują 
#rachelkhong 
#filialiteracka
Dziś zapraszam Was do zapoznania się z twórczością Dziś zapraszam Was do zapoznania się z twórczością Daphne du Maurier, której część bogatej twórczości od kilku lat wznawia @wydawnictwoalbatros w Serii butikowej. 

Angielska powieściopisarka i autorka opowiadań od lat należy do moich ulubionych i mam nadzieję, że wśród Was są także fanki i fani jej twórczości. 

Omówienia wszystkich książek umieszczonych w poście przeczytacie na www.nowalijki.com - zapraszam. Liczę, że @wydawnictwoalbatros wznowi kolejne powieści du Maurier w niedalekiej przyszłości.

• Daphne du Maurier • Wydawnictwo Albatros • Seria butikowa • Seria butikowa Wydawnictwa Albatros 

#nowalijkirecenzują 
#nowalijkiczytają 
#nowalijkipolecają 
#wydawnictwoalbatros 
#daphnedumaurier
W zeszłym roku wpadłem na pomysł, aby sukcesywnie W zeszłym roku wpadłem na pomysł, aby sukcesywnie przypominać sobie powieści i opowiadania Agathy Christie. Przeczytałem wszystkie jej książki detektywistyczne lata przed blogiem i bookstagramem. 

Całą kolekcję (w stylu od Sasa do lasa) mam w domowej biblioteczce, ale wznowienia kuszą mnie od dawna i w końcu … uległem. I wcale nie żałuję. Książki czytam w porządku chronologicznym: raz powieść z Herkulesem Poirotem, raz z panną Marple. 

Na blogu opublikowałem właśnie nowy wpis:

Panna Marple po raz trzeci pojawiła się na kartach powieści Agathy Christie w 1942 roku, kiedy premierę miało Zatrute pióro, fabuła uchodząca za jedną z najbardziej intrygujących w dorobku Królowej Kryminału. Autorka ponownie i po mistrzowsko kreśli w książce obraz pozornie spokojnego angielskiego miasteczka, którego społecznością wstrząsa śmierć jednej z mieszkanek. 

Narratorem historii jest Jerry Burton, lotnik przechodzący rekonwalescencję, który wraz z siostrą Joanną przeprowadza się do Lymstock, by zaznać ciszy i odpoczynku od zgiełku miasta. Szybko jednak okazuje się, że sielska atmosfera z pozoru idyllicznej osady jest jedynie fasadą, za którą kryje się lęk wywołany serią złośliwych, anonimowych listów. Mieszkańcy zaczynają otrzymywać oskarżenia o najgorsze występki, co staje się powodem narastającego niepokoju oraz powszechnej, sąsiedzkiej nieufności.

Mechanizm działania tytułowego zatrutego pióra opiera się na umiejętnym uderzaniu w najczulsze punkty ofiar i wyciąganiu na światło dzienne rzekomych sekretów. Choć większość oskarżeń zawartych w listach wydaje się absurdalna, atmosfera miasteczka gęstnieje z każdą kolejną wiadomością, a plotka zaczyna żyć własnym życiem.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Izabella Kulczycka
◾️Wydawnictwo Dolnośląskie 2021
◽️egzemplarz własny 

• Agatha Christie • Zatrute pióro • panna Marple • recenzja książki 

#nowalijkirecenzują 
#agathachristie 
#zatrutepióro 
#wydawnictwodolnośląskie
Obserwuj na Instagramie
NOWALIJKI | Designed by: Theme Freesia | WordPress | © Copyright All right reserved