SUE WATSON „TY, JA, ONA”

Wygląda na to, że w ostatnim czasie powracam do autorek i autorów, którzy albo zniknęli z mojego czytelniczego radaru, albo o istnieniu których przypomniałem sobie przy okazji premiery kolejnej książki. W zalewie nowości i w pogoni za świeżymi literackimi odkryciami nietrudno zgubić gdzieś po drodze pisarkę (lub pisarza), po powieści których sięgałem regularnie. Tak stało się choćby z książkami Sue Watson, angielskiej autorki thrillerów psychologicznych w konwencji domestic noir, mojego ulubionego podgatunku prozy rozrywkowej.

Autorka Ty, ja, ona specjalizuje się w thrillerze, o którym lubię pisać, że reprezentuje klasyczne spojrzenie na definicję gatunku. Mocno obyczajowe historie, rozgrywające się na spokojnej i zasobnej prowincji, suspens i gęsty splot nieoczekiwanych zwrotów akcji, u Watson także nieznośne poczucie dezorientacji – to przepis na prozę może niekoniecznie porywającą, ale w swoim niedomówieniu zachęcającej do lektury. Najlepiej na jeden raz, ponieważ dobrze wyważone tempo opowieści oraz dwuznaczne postępowanie bohaterek i bohaterów nie pozwala oderwać się od książki aż do momentu jej zakończenia. I znów: może do przewidzenia, ale i tak dostarczającego udanej rozrywki.

Rachel i Tom Frazer, małżeństwo z Manchesteru, przeprowadza się do kupionego ze spadku pięknego domu na wybrzeżu Cornwell. Co prawda kobietę przeraża sąsiadujący z budynkiem basen – niespodzianka od męża, ale jej uwaga skupia się na ich agentce nieruchomości. Chloe jest śliczna, nieco roztrzepana i … coraz swobodniej pozwala sobie na insynuacje na temat wierności Toma, który wszystkiemu zaprzecza. Rachel zaczyna powątpiewać w zapewnienia męża, a ciąg niepokojących wydarzeń w domu sprawia, że kobieta coraz częściej powraca do traumatycznych wydarzeń z przeszłości nie zadając sobie sprawy z tego, że to, co widzi wokół siebie, nie jest prawdziwym obrazem rzeczywistości.

O thrillerach psychologicznych Sue Watson można napisać, że reprezentują tradycyjne podejście do gatunku domestic noir w wydaniu brytyjskim, w którym nad szybkim tempem wydarzeń i sensacją góruje, przede wszystkim, suspens, definiujący klimat całej opowieści. Oraz wszechobecna w fabule dezorientacja. Mimo podejrzeń wobec konkretnych bohaterek i bohaterów powieści, czytelnik ma prawo czuć się sprowadzany na manowce – każde z nich coś ukrywa, a z pewnością manipuluje prawdą, pokazując ten jej wycinek, który służy ich własnym interesom.

Rachel, kluczowa postać Ty, ja, ona została osaczona przez kogoś, komu bardzo zależy na tym, aby postrzegano ją jako niestabilną emocjonalnie, rozedrganą histeryczkę, która nie nadaje się do opieki nad czteroletnim synkiem. Ani mąż, ani najlepsza przyjaciółka, ani tym bardziej Chloe nie mogą i nie chcą stać się dla niej oparciem, ponieważ każde z nich ma ukryty interes w tym, żeby Rachel nie traktować poważnie. Nikt z nich jednak nie przypuszczał, że sytuacja dramatycznie wymknie się spod kontroli i doprowadzi do tragicznego w skutkach rozwiązania akcji.

Ty, ja, ona to powieść, w której autorka stosuje sprawdzone chwyty kompozycyjne, tak lubiane przez fanów thrillerów domestic noir. Pierwszoosobowa narracja Rachel, ukryte intencje jej bliskich oraz zasłyszane tu i ówdzie strzępy informacji układające się powoli w klarowną całość, wreszcie klimat niepokoju związany z dziwnymi incydentami w domu – te wszystkie elementy sprawiają, że książkę Sue Watson czyta się z rosnącym zainteresowaniem. Thriller psychologiczny od dawna nie ma już specjalnie czym zaskoczyć i Ty, ja, ona nie jest wyjątkiem od tej reguły, ale pewna powtarzalność motywów nie przeszkadza w pozytywnym odbiorze historii, która znakomicie spełnia swoją rozrywkową rolę. Nawet jeśli Rachel wydaje się nieco zbyt naiwna, a sekwencje zdarzeń oczywiste – w prozie gatunkowej chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę konwencją. I Sue Watson ma w tym dużą wprawę.

Informacje o książce

autorka Sue Watson

tytuł Ty, ja, ona (You, Me, Her)

przekład Klaudia Wyrwińska

Wydawnictwo Filia/Mroczna Strona 2025

ocena 4+/6

recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem