
Moja ulubiona autorka thrillerów z kategorii guilty pleasure nie zasypia gruszek w popiele, dlatego premiera jej kolejnej książki to tylko kwestia czasu. Freida McFadden, której nie można odmówić umiejętności budowania fabuły bogatej w zwroty akcji, po raz kolejny zaprasza czytelnika do świata, w którym nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Jej chłopak to klasyczny thriller psychologiczny z rozbudowanym tłem obyczajowym, który od pierwszych stron żongluje sprzecznymi emocjami nieustannie podważając poczucie bezpieczeństwa głównych bohaterów. Autorka z właściwym sobie sprytem wykorzystuje znane motywy ze świata współczesnego randkowania, przekształcając towarzyszące mu lęki i niepewności w wciągającą literacką grę. Powieść idealnie wpisuje się w charakterystyczny styl amerykańskiej pisarki – jest dynamiczna i pozbawiona zbędnych ozdobników, co sprawia, że czyta się ją błyskawicznie, ale równie szybko zapomina o szczegółach fabuły.
Główną bohaterką powieści jest Sydney, która po serii miłosnych niepowodzeń na portalach randkowych wreszcie trafia na mężczyznę idealnego. Tom jest przystojny, czarujący, opiekuńczy i zdaje się nie mieć żadnych wad. Równolegle do rozwijającego się romansu miasto paraliżuje strach przed seryjnym mordercą, który poluje na młode kobiety. W miarę jak relacja pary nabiera tempa, w głowie Sydney pojawiają się pierwsze wątpliwości, gdy dostrzega drobne nieścisłości w opowieściach partnera. Podejrzenia rosną, gdy bohaterka zaczyna odkrywać mroczne tajemnice z przeszłości Toma, a granica między miłością a śmiertelnym zagrożeniem niebezpiecznie się zaciera.
Czytam powieści Freidy McFadden od pierwszej książki wydanej po polsku i dostrzegam zarówno zalety, jak i wady jej prozy, typowe zresztą dla literatury gatunkowej. Głównym atutem Jej chłopaka jest (jak zwykle) szybkie tempo wydarzeń oraz umiejętność manipulowania czujnością czytelnika – przynajmniej do pewnego momentu. Autorka całkiem dobrze rozumie psychologię strachu i potrafi tworzyć postacie, z którymi łatwo się utożsamić; lęki Sydney dotyczące randkowania w XXI wieku są zaskakująco wręcz prawdziwe. Dużym plusem powieści są także krótkie, dynamiczne rozdziały oraz umiejętne podrzucanie fałszywych tropów, które zmuszają czytelnika do ciągłego przewartościowywania własnych teorii na temat tożsamości mordercy. Na finał autorka serwuje twist fabularny (rodem z klasycznych oper mydlanych, na których autorka musiała się wychować?), który potrafi mocno zaskoczyć i przewrócić do góry nogami dotychczasową interpretację zdarzeń.
A minusy? No coż, ich też nie brakuje. Niestety, fabuła nie jest pozbawiona pewnych mankamentów, które mogą przeszkadzać w odbiorze bardziej wymagającym miłośnikom gatunku. Największą słabością książki jest naiwność i irracjonalność w zachowaniu głównej bohaterki, która w kilku kluczowych momentach ignoruje ewidentne sygnały ostrzegawcze, co bywa dla czytelnika frustrujące. Niektóre zwroty akcji balansują na granicy prawdopodobieństwa, wymagając od odbiorcy solidnego przymrużenia oka na logiczne luki w postępowaniu bohaterów. Dodatkowo, schemat konstrukcyjny powiela pewne sprawdzone wzorce z poprzednich książek autorki, przez co uważniejsi fani twórczości Freidy McFadden mogą nieco wcześniej rozszyfrować niektóre warstwy intrygi, albo odczuć wtórność omawianej książki.
Nie da się ukryć, że Jej chłopak to typowa, a może nawet stereotypowa rozrywkowa propozycja, która idealnie spełnia swoje zadanie jako wciągający thriller na jeden, góra dwa wieczory. Pomimo pewnych uproszczeń fabularnych i momentami stereotypowych zachowań bohaterek i bohaterów, powieść potraf trzymać w napięciu do ostatniej strony i dostarczać niezobowiązującej rozrywki. Freida McFadden napisała sugestywną historię, która z pewnością sprawi, że po jej lekturze czytelnik dwa razy zastanowi się, zanim umówi się w realu z kimś poznanym w sieci.
Informacje o książce
autorka Freida McFadden
tytuł Jej chłopak (The Boyfriend)
Wydawnictwo Czwarta Strona 2026
ocena 4/6
recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem
