Skip to content
NOWALIJKI

NOWALIJKI

TOMASZ RADOCHOŃSKI PISZE O KSIĄŻKACH
środa, 06 maja, 2026
NOWALIJKI
  • STRONA GŁÓWNA
  • LITERATURA PIĘKNA
  • KRYMINAŁ
    • C.J. SANSOM
    • MARYLA SZYMICZKOWA
    • SIMON BECKETT
    • JØRN LIER HORST
  • THRILLER
    • B.A.PARIS
    • FREIDA McFADDEN
    • C.L. TAYLOR
    • RUTH WARE
  • AGATHA CHRISTIE
    • HERKULES POIROT
    • JANE MARPLE
  • PODSUMOWANIE MIESIĄCA
  • KONTAKT
  • O MNIE

Kategoria: Karen Russell

KAREN RUSSELL „ANTIDOTUM”

Jej pierwsza powieść Swamplandia! z 2011 roku przyniosła autorce nominację do Nagrody Pulitzera oraz inne prestiżowe wyróżnienia, ale na kolejną…

CZYTAJ DALEJ KAREN RUSSELL „ANTIDOTUM”

SZUKAJ NA BLOGU

ARCHIWUM BLOGA

SZCZEGÓLNIE POLECAM

nowalijki

• polonista • bibliotekarz • bloger
• książki • filmy • seriale • muzyka • kawa

Wojna to czwarty tom Sagi Blackwater i powoli zbli Wojna to czwarty tom Sagi Blackwater i powoli zbliża się finał cyklu, w którym Michael McDowell zręcznie łączy sielankową atmosfery amerykańskiego Południa z mocnymi akcentami typowymi dla gotyckiego horroru. 

Akcja powieści rozgrywa się w latach 40. XX wieku, a miasteczko Perdido, choć wciąż spowite aurą tajemnicy, musi zmierzyć się z nieuchronnymi zmianami cywilizacyjnymi. 

Autor, podobnie jak w poprzednich tomach, z niezwykłą precyzją buduje napięcie, przypominając, że największe niebezpieczeństwo wcale nie musi czaić się w mętnych głębinach rzeki, ale w eleganckich salonach należących do wpływowego rodu Caskeyów.

W tej części sagi głównym motywem przewodnim staje się II wojna światowa, która rzuca długi cień na codzienne życie bohaterów i wymusza na nich reorganizację dotychczasowego porządku. 

Fabuła koncentruje się na ekonomicznym rozkwicie rodziny, której tartaki zaczynają przynosić ogromne zyski dzięki zamówieniom rządowym, a w tym samym czasie młode pokolenie mężczyzn zostaje wysłane na odległe fronty. 

Podczas gdy świat płonie, w samym Perdido dochodzi do subtelnych, lecz kluczowych przesunięć w hierarchii władzy, a Elinor, która awansowała do pozycji nestorki rodu, musi lawirować między dbaniem o interesy klanu a ukrywaniem swojej nieludzkiej, rzecznej natury przed coraz bardziej dociekliwym otoczeniem.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Izabela Matuszewska
◾️Wydawnictwo Albatros 2026
◽️współpraca reklamowa-barter

• gotyk amerykańskiego Południa • powieść grozy • Saga Blackwater • Michael McDowell • recenzja książki •Wydawnictwo Albatros 

#nowalijkirecenzują #recenzjaksiążki #wydawnictwoalbatros #sagablackwater
To jeszcze krótkie spojrzenie na kwietniowe lektur To jeszcze krótkie spojrzenie na kwietniowe lektury i można kompletować majowy zestaw książkowy. 

Recenzje widocznych na zdjęciu książek i wiele, wiele innych przeczytacie na blogu. Zapraszam na www.nowalijki.com!

• książki • przeczytane książki • czytam • czytam książki • blog recenzencki • recenzje książek • bloger książkowy • opinie o książkach • literatura piękna • z pogranicza gatunków • thriller psychologiczny • kryminał retro 

#nowalijkirecenzują #blogksiążkowy #blogerksiążkowy
Bradley Cooper po raz kolejny udowadnia, że fascyn Bradley Cooper po raz kolejny udowadnia, że fascynuje go świat sceny i cena, jaką płaci się za odsłanianie duszy przed publicznością. Po muzyce (Narodziny gwiazdy) i dyrygenturze (Maestro), tym razem bierze na warsztat stand-up, tworząc najbardziej kameralny i osobisty film w swoim dorobku.
 
Głównym bohaterem filmu jest Alex (Will Arnett), mężczyzna w kryzysie wieku średniego, którego małżeństwo z Tess (Laura Dern) właśnie legło w gruzach. Alex, trochę przez przypadek, trafia na open mic i zaczyna opowiadać o swoich porażkach. Ku jego zaskoczeniu, ludzie zaczynają się śmiać.
 
Bradley Cooper pojawia się na drugim planie jako narcystyczny przyjaciel Alexa, udanie odnajdując się w komediowych klimatach. Jednak sercem filmu jest relacja Alexa i Tess. 

Laura Dern gra byłą żonę z niesamowitą klasą, pokazując ból kobiety, która widzi, jak jej eks-mąż odnajduje nową tożsamość, wykorzystując ich wspólne intymne sekrety jako materiał do żartów.
 
Film to aktorski popis Arnetta; rola w której łączy komediową energię z głębokim smutkiem człowieka, który czuje się niewidzialny. Klimat buduje także dobrze napisany scenariusz. 

Pytanie Czy mnie słychać? odnosi się tu nie tylko do sprawdzania mikrofonu, ale do desperackiej próby porozumienia się z bliskimi w świecie pełnym szumu.
 
Co ciekawe, film powstał z inspiracji życiem komika Johna Bishopa i to czuć: sceny w zadymionych nowojorskich klubach mają niemal dokumentalną wiarygodność.
 
Czy mnie słychać? To udane, kameralne kino i prosta opowieść o tym, że czasem trzeba otworzyć się przed obcymi ludźmi, by w końcu powiedzieć prawdę tym, których kochamy. 

Bradley Cooper potwierdza tą produkcją swoją pozycję jednego z najciekawszych współczesnych reżyserów, rezygnując z patosu na rzecz szczerego, ale bolesnego uśmiechu. 

◾️współpraca reklamowa z @moje_filmy 

#czymniesłychać #film #mojefilmy #nowalijkioglądają
Co prawda Ira Levin może poszczycić się całkiem sp Co prawda Ira Levin może poszczycić się całkiem sporym dorobkiem literackim, ale w świadomości większości czytelników zostanie autorem dwóch powieści, obu zresztą sfilmowanych. Mowa o Żonach ze Stepford i Dziecku Rosemary. 

O tym drugim tytule krytycy piszą jako o książce, która na zawsze przedefiniowała granice horroru, wprowadzając grozę w eleganckie, urządzone ze smakiem mieszczańskie wnętrza nowojorskich apartamentów. Wydana w 1967 roku powieść nie potrzebuje epatowania krwią czy potworami wyskakującymi nocą z szafy, by wywołać u czytelnika głęboki dyskomfort. 

Levin, nazywany mistrzem suspensu, konstruuje opowieść w sposób przemyślany i niezwykle precyzyjny, czyniąc z codzienności pułapkę, z której nie ma ucieczki. Dziecko Rosemary to książka o utracie kontroli, w której lęk nie pochodzi z zewnątrz, lecz pojawia się i rozwija w domowym zaciszu, podważając zaufanie do najbliższych osób.

Siła prozy Levina tkwi w mistrzowskim wykorzystaniu, nieobcego i dziś mechanizmu przemocy psychicznej i manipulacji, zanim terminy te na stałe weszły do kanonu psychologii. 

Czytelnik, podobnie jak główna bohaterka, nieustannie balansuje na krawędzi między racjonalnym wyjaśnieniem wydarzeń a grozą o trudno definiowalnym źródle. Stąd zasadnicze pytanie, czy Rosemary jest ofiarą okultystycznej sekty, czy może jej umysł ulega powolnej degradacji pod wpływem hormonów i izolacji?

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Robert Ginalski
◾️Wydawnictwo Albatros 2026
◽️współpraca reklamowa-barter

• recenzja książki • Dziecko Rosemary • Ira Levin • horror • powieść grozy • klasyka grozy • Wydawnictwo Albatros 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwoalbatros #dzieckorosemary #iralevinrosemarysbaby
Kwiecień 2026 oficjalnie przeszedł do historii, dl Kwiecień 2026 oficjalnie przeszedł do historii, dlatego czas na czytelnicze podsumowanie kolejnego miesiąca. Za mną lektura trzynastu książek. 

Tym razem bez wielkich zachwytów, ale kwiecień oceniam jako miesiąc książek wysokich stanów średnich. Mogło być lepiej, ale mogło być też gorzej. Wiadomo.

W kwietniu sięgnąłem po książki:

@wydawnictwoalbatros 
@wydawnictwoznakpl 
@wydawnictwo_pauza 
@wydawnictwo_marginesy 
@wydawnictwoczarne 
@zysk_wydawnictwo 
@wydawnictwo_dolnoslaskie 

• podsumowanie miesiąca • czytelnicze podsumowanie miesiąca • podsumowanie kwietnia • przeczytane w kwietniu 2026 • kwiecień 2026

#nowalijkirecenzują #podsumowaniemiesiąca #podsumowanieksiążkowe #przeczytanewkwietniu2026
Aż chciałoby się napisać Cudze chwalicie, swego ni Aż chciałoby się napisać Cudze chwalicie, swego nie znacie! Nie zliczę, ile razy algorytmy podrzucały mi angielskojęzyczne memy bazujące na sztuce średniowiecza, ale jakoś pomijały instagramowe konto Zofii Załęskiej. 

Na szczęście tylko do czasu premiery jej książki o błyskotliwym i nieco przekornym tytule Me(m)diewistyka. Cudownie dziwna sztuka średniowiecza. To merytoryczna i przy tym zabawna publikacja, która rzuca wyzwanie skostniałym wyobrażeniom o wiekach ciemnych.

Oryginalny neologizm zawarty w tytule książki sugeruje, że czytelnik nie będzie mieć do czynienia z pozbawionym emocji wykładem akademickim, lecz z żywą i barwną narracją o epoce, która w swojej estetyce bywała bardziej surrealistyczna niż powszechna o niej opinia, wyniesiona ze szkoły. 

Zofia Załęska z ogromną erudycją, a jednocześnie lekkością pióra, zaprasza zatem do świata, w którym sacrum nierozerwalnie splata się z profanum, a powaga kościelnych tekstów sąsiaduje z rubasznym humorem zapisanym na marginesach inkunabułów.

Autorka wyznacza sobie rolę kuratorki i przewodniczki po swoistym gabinecie osobliwości, jakim jawi się nam dzisiaj średniowieczna ikonografia. 

Jej podejście do tematu jest atrakcyjne i niezwykle odświeżające – zamiast analizować wyłącznie wielkie katedry i rozpoznawalne dzieła, skupia się na tym, co w tej sztuce dziwne, niezrozumiałe lub wręcz komiczne dla współczesnego odbiorcy.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️Wydawnictwo Znak 2026
◾️współpraca reklamowa-barter

• średniowiecze • sztuka średniowiecza • przewodni po sztuce • inne spojrzenie na sztukę • recenzja książki 

#nowalijkirecenzują #memdiewistyka #recenzjaksiążki #wydawnictwoznak
Reaktywowana w 2019 roku przez Wydawnictwo Poznańs Reaktywowana w 2019 roku przez Wydawnictwo Poznańskie Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich coraz odważniej sięga po klasykę z Północy. 

Całkiem niedawno polski czytelnik miał możliwość przeczytać Nic nie rośnie w świetle księżyca Toborg Nedreaas odważną powieść z 1947 roku, a teraz w cenionym przeze mnie cyklu ukazała się książka, która swoją premierę miała w 1976 roku. 

Mowa o Zostańmy przyjaciółmi Gun-Britt Sundström, powieści należącej do tej grupy tekstów literackich, które mimo upływu lat nie tracą na swojej drapieżnej aktualności, stając się wręcz boleśnie trafnym komentarzem do współczesnych tematów. 

Jej fabuła stanowi swoistą kronikę intelektualnego i emocjonalnego zmagania się bohaterek i bohaterów z instytucją związku. 

Sundström nie kreśli ani bajkowej wizji, ani tragicznego melodramatu, lecz z niemal chirurgiczną precyzją rozkłada na czynniki pierwsze relację dwojga ludzi, którzy kochają się zbyt mocno, by o sobie zapomnieć, a jednocześnie zbyt cenią własną autonomię, by móc ze sobą zgodnie współistnieć.

Lektura pierwszych rozdziałów pozwala czytelnikowi założyć, że postać Martiny jest fundamentem, na którym opiera się cała konstrukcja książki, również ideowo, ale sama bohaterka jest jednocześnie na swój sposób fascynująca, co irytująca.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Agnieszka Teperek
◾️Wydawnictwo Poznańskie 2026
◽️współpraca reklamowa-barter

• literatura szwedzka • Szwecja • Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich • Seria skandynawska • recenzja książki • powieść • powieść obyczajowa • relacje międzyludzkie • 

#nowalijkirecenzują #zostańmyprzyjaciółmi #seriadziełpisarzyskandynawskich #wydawnictwopoznańskie
Czy są tu miłośniczki i miłośnicy prozy Daphne du Czy są tu miłośniczki i miłośnicy prozy Daphne du Maurier? Myślę, że tak, ale dla tych wszystkich, którzy wahają się, czy sięgnąć po jej książki - przygotowałem małą podpowiedź. 

Po latach nieobecności na rynku wydawniczym Daphne du Maurier powróciła w Serii butikowej Wydawnictwa Albatros, które sukcesywnie przypomina twórczość angielskiej powieściopisarki nowemu pokoleniu czytelniczek i czytelników. 

Recenzje wszystkich, dotychczas opublikowanych książek, przeczytacie na www.nowalijki.com - zapraszam! 

Która z powieści Daphne du Maurier należy do Waszych ulubionych? 

• Daphne du Maurier • Wydawnictwo Albatros • Seria butikowa • powieść grozy • powieść historyczna • romans • literatura piękna • klasyka literatury 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwoalbatros #daphnedumaurier #daphnedumaurierbooks #seriabutikowa
Tatiana de Rosnay zasadniczo specjalizuje się w be Tatiana de Rosnay zasadniczo specjalizuje się w beletrystyce, ale jej nowa na polskim rynku wydawniczym książka to biografia Daphne du Maurier, autorki, która przeżywa swoisty renesans twórczości. Przynajmniej w Polsce. To wszystko za sprawą Serii butikowej Wydawnictwa Albatros, które sukcesywnie wznawia prozę angielskiej powieściopisarki. 

Uzupełnieniem bibliografii autorkiRebeki jest z pewnością Na zawsze Manderley Tatiany de Rosnay, biografia, która nie tyle opisuje życie du Maurier, co składa jej niezwykle osobisty, żeby nie napisać – intymny – hołd.

Autorka Klucza Sary rezygnuje z chłodnego, akademickiego dystansu w opisie swojej bohaterki na rzecz narracji żywej, pulsującej emocjami i głęboką empatią. Już od pierwszych stron wyczuwa się, że dla de Rosnay Manderley to nie tylko literacka fikcja powiązana z konkretnym miejscem, ale stan, w którym przeszłość nieustannie przenika się z teraźniejszością. 

Książka staje się zatem pomostem łączącym światy dwóch pisarek, w którym fascynacja biografki przekłada się na niezwykle plastyczny obraz kobiety uwikłanej we własne marzenia, literackie obsesje i ograniczenia narzucane przez czasy, w których przyszło jej żyć.

Centralnym punktem tej opowieści jest skomplikowana osobowość samej Daphne du Maurier – postaci znacznie mroczniejszej i bardziej wielowymiarowej, niż mogłyby sugerować przypisane jej przez krytyków literackich etykiety autorki romansów.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Joanna Polachowska 
◾️Wydawnictwo Albatros 2026
◽️współpraca reklamowa - barter 

• biografia • biografia Daphne du Maurier • literatura non-fiction • Wydawnictwo Albatros • portret pisarki • Daphne du Maurier • 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwoalbatros #tatianaderosnay #daphnedumaurier #biografiadaphnedumaurier
Obserwuj na Instagramie
NOWALIJKI | Designed by: Theme Freesia | WordPress | © Copyright All right reserved