SELJA AHAVA „DZIEŃ, W KTÓRYM WIELORYB PRZEPŁYNĄŁ PRZEZ LONDYN”

Nakładem Wydawnictwa Relacja ukazała się właśnie debiutancka powieść Selji Ahavy Dzień, w którym wieloryb przepłynął przez Londyn, co oznacza, że od teraz po polsku można przeczytać całą jej dotychczasową twórczość. Proza fińskiej pisarki to literatura niezwykle subtelna, a zarazem głęboko poruszająca, przyglądająca się najczęściej wydarzeniom, które potrafią w ułamku sekundy zburzyć dotychczasowy porządek naszego świata. Autorka z ogromną wrażliwością przygląda się ludzkiej psychice w obliczu traumy, rezygnując przy tym z chwytliwego melodramatyzmu na rzecz poetyckiego realizmu magicznego.

Tytułowy wieloryb, który w 2006 roku naprawdę zgubił się w wodach Tamizy, staje się w debiucie Ahavy sugestywną metaforą anomalii – symbolem tego, co niewytłumaczalne, wielkie i gwałtowne, a co bez zaproszenia wdziera się w codzienność bohaterki powieści. Autorka, znana z wrażliwości na tematykę szeroko rozumianej straty, tym razem bierze na warsztat jeden z najbardziej przerażających procesów, jakich może doświadczyć człowiek – powolny zanik pamięci i rozpad własnej tożsamości. Korzystając z poetyki realizmu magicznego oraz subtelnej, melancholijnej ironii, Selja Ahava tworzy literacki zapis walki o ocalenie resztek własnego ja przed nadchodzącą ciemnością demencji – a to tylko jeden z tropów interpretacyjnych Dnia, w którym wieloryb przepłynął przez Londyn.

Główną bohaterką powieści jest Anna, starsza kobieta, której życie ulega dramatycznej zmianie po tragicznej śmierci męża, Anttiego. Śmierć ukochanego staje się katalizatorem, który uruchamia w jej umyśle nieodwracalny proces wyparcia, ale i postępującej demencji: czas traci swoją linearność, słowa zaczynają uciekać, a codzienność staje się wroga i obca. Zagubiona w chaosie własnych myśli, Anna wyrusza w metaforyczną i dosłowną podróż – trafia do Londynu, który jako wielkie, anonimowe miasto ma stać się dla niej schronieniem. Tam desperacko próbuje zapisywać i zapamiętać okruchy rzeczywistości, fakty i listy słów, by utrzymać się na powierzchni znikającego świata.

Największym atutem debiutanckiej prozy Selji Ahavy jest jej unikalna struktura narracyjna, która idealnie odzwierciedla stan umysłu głównej bohaterki. Autorka rezygnuje z tradycyjnej, chronologicznej narracji na rzecz fragmentaryczności; tekst składa się z nielinearnych scen, powracających wspomnień o morzu i wyspie oraz powtarzających się motywów. Czytelnik zostaje wrzucony w sam środek procesu zagubienia Anny, przez co zmuszony jest do samodzielnego układania puzzli z jej życia. Ten zabieg sprawia, że doświadczenie demencji staje się niemal fizycznie namacalne; odczuwamy ten sam niepokój i dezorientację, co bohaterka, czujemy jej nieporadność, ale i sami odczuwamy dyskomfort poznaczy.

Jak w późniejszych książkach, tak i w debiucie autorka swobodnie posługuje się motywem języka jako narzędzia obronnego. Kiedy pamięć zawodzi, Anna zaczyna fiksować się na konkretnych słowach, spisując je w swoim notesie, by nie stracić kontaktu rzeczywistością. Język staje się dla niej ostatnim i tym samym najważniejszym bastionem logicznego świata – gdy pojawia się lęk, bohaterka unika skomplikowanych fraz, a gdy rzeczywistość staje się zbyt bolesna, ucieka w metafory i świat wyobraźni. Fabuła przypomina w ten sposób o głębokim powiązaniu ze sobą język, pamięć i własnej tożsamość: kiedy tracimy słowa, zaczynamy tracić samych siebie.

Styl Ahavy, przetłumaczony na język polski z ogromnym wyczuciem, jest minimalistyczny, czysty i przepełniony skandynawskim chłodem, który paradoksalnie kryje w sobie wielki ładunek emocjonalny. Pisarka nie szuka taniego poklasku w postaci współczucia ani nie epatuje medyczną dosłownością choroby. Zamiast tego z niezwykłą empatią i czułością pokazuje samotność człowieka uwięzionego we własnym, kurczącym się labiryncie myśli. W mojej ocenie tytułowa metafora wieloryba płynącego przez Londyn doskonale oddaje surrealistyczne, a zarazem tragiczne poczucie niepasowania Anny do otaczającego świata.

Dzień, w którym wieloryb przepłynął przez Londyn to poruszająca i wymagająca lektura, która na długo pozostaje w pamięci – tej pamięci, której kruchość tak sugestywnie opisuje autorka. Historia Anny to nie tylko literackie studium odchodzenia i żałoby, ale też piękny traktat o tym, że człowiek do samego końca próbuje zakotwiczyć się w rzeczywistości. Choć książka niesie ze sobą ogromny smutek związany z przemijaniem, to subtelny i w swej delikatności znakomity styl Selji Ahavy sprawia, że ostatecznie czytelnik obcuje z prozą zachwycającą i literacko doskonałą.

Informacje o książce

autorka Selja Ahava

tytuł Dzień, w którym wieloryb przepłynął przez Londyn (Eksyneen muistikirja)

przekład Justyna Polanowska

Wydawnictwo Relacja 2026

ocena 4+/6

recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *