Skip to content
NOWALIJKI

NOWALIJKI

TOMASZ RADOCHOŃSKI PISZE O KSIĄŻKACH
niedziela, 01 lutego, 2026
NOWALIJKI
  • STRONA GŁÓWNA
  • LITERATURA PIĘKNA
  • KRYMINAŁ
    • C.J. SANSOM
    • MARYLA SZYMICZKOWA
    • SIMON BECKETT
    • JØRN LIER HORST
  • THRILLER
    • B.A.PARIS
    • FREIDA McFADDEN
    • C.L. TAYLOR
  • AGATHA CHRISTIE
    • HERKULES POIROT
    • JANE MARPLE
  • PODSUMOWANIE MIESIĄCA
  • KONTAKT
  • O MNIE

Tag: powieść

AGATHA CHRISTIE „MORDERSTWO ODBĘDZIE SIĘ” (JANE MARPLE #4)

Niezmiennie trwam w swoim postanowieniu i sukcesywnie odświeżam sobie kolejne powieści Agathy Christie. Z mną lektura Morderstwo odbędzie się –…

CZYTAJ DALEJ AGATHA CHRISTIE „MORDERSTWO ODBĘDZIE SIĘ” (JANE MARPLE #4)

ELIZA CLARK „SKRUCHA”

Fascynacja dokumentami poświęconymi zagadkowym morderstwom oraz niespotykana wcześniej popularność podcastów o tematyce true crime to wdzięczny temat, tak samo dla…

CZYTAJ DALEJ ELIZA CLARK „SKRUCHA”

CAROLINE O’DONOGHUE „PRZYPADEK RACHEL”

To zaskakujące, z jaką łatwością Caroline O’Donoghue w swojej pierwszej powieści, skierowanej do dorosłego odbiorcy, podejmuje tematykę do tej pory…

CZYTAJ DALEJ CAROLINE O’DONOGHUE „PRZYPADEK RACHEL”

RACHEL KHONG „PRAWDZIWI AMERYKANIE”

Z niekłamaną radością przeglądam zapowiedzi wydawnicze szukając kolejnej lektury. Nawet przy założeniu, że rodzimy rynek książki nie jest zbyt duży…

CZYTAJ DALEJ RACHEL KHONG „PRAWDZIWI AMERYKANIE”

AGATHA CHRISTIE „ZABÓJSTWO ROGERA ACKROYDA” (HERKULES POIROT #4)

Trzecia powieść z Herkulesem Poirotem to opublikowane w 1926 roku Zabójstwo Rogera Ackroyda. Książka uchodzi za jedną z najważniejszych i…

CZYTAJ DALEJ AGATHA CHRISTIE „ZABÓJSTWO ROGERA ACKROYDA” (HERKULES POIROT #4)

HARUKI MURAKAMI „MIASTO I JEGO NIEUCHWYTNY MUR”

I znów to samo. Najnowszą książkę mojego ulubionego autorka kupiłem w przedsprzedaży, żeby odłożyć jej lekturę na rok. Sam nie…

CZYTAJ DALEJ HARUKI MURAKAMI „MIASTO I JEGO NIEUCHWYTNY MUR”

Stronicowanie wpisów

Page 1 Page 2 … Page 91 Next page

SZUKAJ NA BLOGU

ARCHIWUM BLOGA

SZCZEGÓLNIE POLECAM

nowalijki

• polonista • bibliotekarz • bloger
• książki • filmy • seriale • muzyka • kawa

Mały Atlas Hedonistyczny: Wenecja to publikacja, k Mały Atlas Hedonistyczny: Wenecja to publikacja, która rzuca wyzwanie stereotypowi Wenecji jako turystycznego skansenu. Jeśli szukasz rygorystycznego spisu dat i nazwisk architektów, ten przewodnik prawdopodobnie Cię rozczaruje. Jeśli jednak Wenecja jest dla Ciebie stanem umysłu, a nie tylko punktem na mapie, poczujesz się tu jak w domu.

Autorki i autorzy serii wychodzą z założenia, że miasto najlepiej poznaje się wszystkimi zmysłami, a nie tylko wzrokiem przez obiektyw aparatu. Książka nie prowadzi nas za rękę najkrótszą drogą do bazyliki św. Marka. Zamiast tego, namawia do błądzenia, które w labiryncie weneckich calli jest najwyższą formą turystycznego wtajemniczenia. 

To lektura o smaku cicchetti zagryzanych w gwarnych barach bacari, o zapachu słonej wody i wilgotnego tynku, oraz o świetle, które nigdzie indziej nie kładzie się na fasadach tak miękko, jak nad Canal Grande.

Pod względem wizualnym Atlas jest po prostu piękny. Minimalistyczny układ graficzny i nasycone, klimatyczne fotografie sprawiają, że samo przeglądanie go jest aktem małego hedonizmu. To pozycja dla flâneurów
– miejskich włóczęgów, którzy zamiast odhaczać kolejne muzea, wolą podglądać życie mieszkańców w dzielnicy Cannaregio lub szukać ciszy w ogrodach ukrytych za wysokimi murami.

Największą zaletą tej publikacji jest jej subiektywizm. Autorzy bez ogródek wskazują miejsca, w których kawa smakuje najlepiej i gdzie warto kupić papier marmurkowy, który nie jest tanią podróbką z Chin. To przewodnik, który zmieści się w małej torbie, ale w głowie zostawia przestrzeń na marzenia. 

Mały Atlas Hedonistyczny udowadnia, że Wenecja, mimo że tonie w tłumie turystów, wciąż może być intymna, elegancka i dekadencka. To idealny towarzysz dla tych, którzy chcą kochać to miasto miłością trudną, ale świadomą i pełną drobnych przyjemności.

◾️współpraca reklamowa ze @znak_koncept 

• Wenecja • Mały Atlas Hedonistyczny • Mały Atlas Hedonistyczny Wenecja • Znak Koncpept • przewodnik • album • zdjęcia •

#nowalijkipolecają #wenecja #małyatlashedonistyczny #znakkoncept
Dopiero świętowaliśmy Nowy Rok, a tu proszę - osta Dopiero świętowaliśmy Nowy Rok, a tu proszę - ostatni dzień stycznia. A skoro w kalendarzu taka data, to dobry moment, aby podsumować czytelniczo pierwszy miesiąc 2026 roku. 

Dla mnie udany, z recenzjami nadrabianymi z zeszłego roku i (nie) całkiem nowymi lekturami. Z pewnymi planami, ale bez większych oczekiwań co do ich realizacji. 

A jak Wam minął czytelniczo styczeń? 

• czytelnicze podsumowanie miesiąca • podsumowanie miesiąca • styczeń 2026 • przeczytane w styczniu 2026 • 

#nowalijkirecenzują #nowalijkiczytają #podsumowaniemiesiąca #książkowepodsumowanie
Po niemal trzech dekadach od pierwowzoru i piętnas Po niemal trzech dekadach od pierwowzoru i piętnastu latach od wizualnego spektaklu Josepha Kosinskiego, światło cyfrowych dysków znów rozbłysło na wielkim ekranie. Tron: Ares w reżyserii Joachima Rønninga to projekt, który od początku budził skrajne emocje – od ekscytacji powrotem do Sieci, po obawy o kierunek, w jakim podąży ta kultowa franczyza. Tym razem twórcy postanowili odwrócić perspektywę: zamiast wciągać człowieka do maszyny, pozwalają maszynie wkroczyć do naszej rzeczywistości.

Tytułowy Ares, grany przez Jareda Leto, to wyrafinowany program wysłany z cyfrowego świata do realu, by przetrzeć szlaki dla nowej ery egzystencji. Leto, znany z zamiłowania do ról osobliwych, odnajduje się w tej chłodnej, niemal nieludzkiej estetyce znakomicie, nadając postaci aurę niepokoju i technologicznego mesjanizmu. Film przesuwa akcenty z neonowej nostalgii w stronę dylematów dotyczących sztucznej inteligencji i fizyczności bytu, co czyni go produkcją zaskakująco aktualną w 2026 roku.

Wizualnie Tron: Ares to prawdziwy majstersztyk, choć fani Dziedzictwa mogą poczuć pewien niedosyt charakterystycznej, błękitno-pomarańczowej palety. Rønning stawia na brutalizm i surowość, łącząc cyfrowe efekty z tkanką miejską San Francisco w sposób niezwykle płynny. Sceny pościgów z udziałem kultowych motocykli świetlnych na asfalcie prawdziwych ulic zapierają dech w piersiach, stanowiąc wizualny pomost między tym, co wirtualne, a tym, co dotykalne. Warstwa dźwiękowa, choć pozbawiona geniuszu Daft Punk, godnie ich zastępuje, pulsując rytmem, który buduje gęstą atmosferę nieustannego zagrożenia.

Mimo że scenariusz momentami wpada w utarte koleiny kina science-fiction, Tron: Ares broni się jako odważna ewolucja marki. To film o konfrontacji ideałów z rzeczywistością i o cenie, jaką płacimy za postęp. To godna kontynuacja, która udowadnia, że uniwersum stworzone przez Stevena Lisbergera wciąż ma nam coś ważnego do powiedzenia o nas samych.

◾️współpraca reklamowa z @moje_filmy 

• Tron: Ares • Jared Leto • premiera Blu-ray • Disney Blu-ray • Moje filmy • kino w domu • seria Tron • kolekcja Blu-ray 

#nowalijkioglądają #nowalijkipolecają #mojefilmy
Kontynuuję przegląd najlepszych książek, które prz Kontynuuję przegląd najlepszych książek, które przeczytałem w 2025 roku. Dziś powieść kandydatki do Nagrody Nobla Jenny Erpenbeck Kairos w przekładzie Elizy Borg. Książkę opublikowało Wydawnictwo Znak Literanova.

Recenzję Kairos przeczytacie na blogu - zapraszam. Piszę między innymi tak:

Romans między młodą dziewczyną i starszym, dobrze ustawionym zawodowo mężczyzną – punkt wyjścia prozy Erpenbeck, wydaje się motywem tak dobrze znanym literaturze od dawna, że tym samym mocno wyeksploatowanym. 

A jednak niemiecka autorka oferuje czytelnikowi świeże spojrzenie na temat, celowo przeplatając historię prywatnej relacji z rozpadem państwa, w którym obojgu przyszło żyć. Rozpad to słowo – wytrych pozwalające zrozumieć zamysł pisarki łączącej sferę osobistą bohaterów z wielką historią. 

Ideologia, która ukształtowała Hansa, a z czasem stała się podstawą nowego reżimu, na jego oczach zaczyna się rozpadać, mniej więcej w tym samym czasie, gdy dochodzi do pęknięcia jego związku z Kathariną. 

Wraz z upadkiem Muru Berlińskiego nie tylko kończy się pewna epoka w dziejach Europy, ale to wydarzenie staje się katalizatorem kryzysu relacji międzyludzkich, w powieści sprowadzonych do nieformalnego związku Hansa i Kathariny.

Tytułowe Kairos oznacza między innymi moment przełomowy, co w równym stopniu odnosi się do wątku miłosnego, jak i do historycznego momentu upadku NRD.

• Jenny Erpenbeck • Kairos • Wydawnictwo Znak Literanova • recenzja książki • literatura piękna 

#nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają #jennyerpenbeck #znakliteranova
Fascynacja dokumentami poświęconymi zagadkowym mor Fascynacja dokumentami poświęconymi zagadkowym morderstwom oraz niespotykana wcześniej popularność podcastów o tematyce true crime to wdzięczny temat, tak samo dla socjologów, co dla pisarek i pisarzy. 

Przykład pierwszy z brzegu – Skrucha Elizy Clark. Jej powieść to jedna z tych fabuł, które nie tylko wciągają bez reszty, ale przede wszystkim wywołują w czytelniku głęboki dyskomfort, zmuszając do refleksji nad współczesną kulturą konsumpcji tragedii oraz granicami zwykłej ludzkiej przyzwoitości w pogoni za sensacją, czy … rozrywką.

Książka brytyjskiej autorki jest ambitną, choć momentami niepotrzebnie zbyt dygresyjną i przegadaną, ale przy tym także wielowarstwową fabułą, która bierze na warsztat wspomniany już gatunek true crime i bezlitośnie go dekonstruuje. 

Clark nie serwuje czytelnikowi klasycznego thrillera, lecz literacką wiwisekcję zła, osadzoną w dusznej atmosferze upadającego, nadmorskiego miasteczka, gdzie granica między prawdą a narracyjną kreacją ulega całkowitemu zatarciu.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Anna Fiałkowska
◾️Wydawnictwo Poznańskie 2025
◽️współpraca recenzencka 

• Eliza Clark • Skrucha • Wydawnictwo Poznańskie • recenzja książki • true crime • 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwopoznańskie #recenzjaksiążki
Kontynuuję przegląd najlepszych książek, które prz Kontynuuję przegląd najlepszych książek, które przeczytałem w 2025 roku. Dziś napisana z rozmachem powieść Paula Murray’a Żądło w przekładzie Łukasza Witczaka. Powieść opublikowało Wydawnictwo Filtry. 

Recenzję Żądła przeczytacie na blogu - zapraszam. Piszę między innymi tak:

Paul Murray portretuje rodzinę w kryzysie, zarówno finansowym, jak i emocjonalnym, z empatią i wrażliwością, ale pokazując jak brak pieniędzy i psychiczne zaniedbania prowadzą do erozji wzajemnych relacji, nie popada w minorowy nastrój. W budowaniu fabuły pomaga mu z pewnością polifoniczna narracja, dzięki której do głosu dochodzą wszyscy bohaterowie powieść, a czytelnik zyskuje szeroką perspektywę, jaką daje obserwacja tych samych wydarzeń z różnych punktów widzenia. 

Oddając głos każdemu z członków rodziny Barnesów, autor pozwala uważnie im się przyjrzeć, zajrzeć w głąb ich psychiki pełnej lęków, frustracji, nieprzepracowanych traum, ale i ukrytych pragnień. Trudno nie dostrzec, że każdy z bohaterów wypowiada się w stylu (wielkie brawa dla tłumacza!) dostosowanym do jego charakteru. Na szczególną uwagę zasługują fragmenty opowiadane z punktu widzenia Imeldy, której pozbawiona znaków interpunkcyjnych narracja przypomina strumień świadomości, co nie sposób nie łączyć ze stylem innego znanego irlandzkiego pisarza.

• Paul Murray • Żądło • Wydawnictwo Filtry • recenzja książki • literatura piękna • 

#nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają #paulmurray #wydawnictwofiltry
Paul Thomas Anderson przyzwyczaił widzów do tego, Paul Thomas Anderson przyzwyczaił widzów do tego, że każdy jego film to wydarzenie, ale Jedna bitwa po drugiej to projekt o skali dotąd niespotykanej w jego karierze. Luźno oparta na powieści Vineland Thomasa Pynchona, produkcja z budżetem 140 milionów dolarów łączy w sobie cechy politycznego thrillera, czarnej komedii i surrealistycznego kina drogi. Film otrzymał 13 nominacji do tegorocznej nagrody Oscara. 

Akcja osadzona jest w nieco alternatywnej, paranoicznej wersji współczesnej Ameryki. Leonardo DiCaprio wciela się w postać Boba – starzejącego się, nieco niezdarnego byłego rewolucjonistę, który próbuje wieść spokojne życie u boku swojej córki, Willi (udany debiut Chase Infiniti). Spokój kończy się, gdy z cienia wyłania się duch przeszłości – pułkownik Lockjaw, grany przez przerażająco groteskowego Seana Penna. Rozpoczyna się szaleńczy wyścig, w którym stawką jest nie tylko życie dziewczyny, ale i pamięć o ideałach, które dawno zostały pogrzebane.

Wizualnie film zapiera dech w piersiach. Anderson zdecydował się na użycie zapomnianego formatu VistaVision, co nadaje obrazowi niesamowitą ostrość i niemal fizyczną namacalność. Sceny pościgów na pustyni, kręcone w sposób przypominający Francuskiego łącznika, wywołują u widza autentyczny zawrót głowy. 

Największym zaskoczeniem jest kreacja DiCaprio. Zapomnijcie o charyzmatycznych liderach – jego Bob to człowiek w szlafroku, który zapomina haseł do tajnych kont i potyka się o własne nogi, a jednocześnie w jego desperackiej walce o córkę kryje się ogromny ładunek emocjonalny. Chemia między nim a Chase Infiniti stanowi serce tego filmu, chroniąc go przed osunięciem się w czysty absurd.

Jedna bitwa po drugiej to film o dziedziczeniu bitew naszych rodziców i o tym, jak trudno zachować godność w świecie, który chce nas wymazać z historii. Anderson stworzył dzieło totalne: jednocześnie zabawne, przerażające i głęboko humanistyczne. To kino, które wymaga od widza skupienia, ale odwdzięcza się doświadczeniem, o którym nie da się zapomnieć. 

◾️współpraca reklamowa z @moje_filmy 

• Bitwa jedna po drugiej • premiera Blu-ray • Leonardo DiCaprio • Paul Thomas Anderson • Oscary 2026 • 

#nowalijkioglądają #mojefilmy
Dziś zapraszam Was do przejrzenia listy książek, k Dziś zapraszam Was do przejrzenia listy książek, które z różnych powodów chciałbym przeczytać jeszcze raz, ale … pierwszy raz. 

Zastanawiam się, czy ich odbiór, często po wielu latach byłby taki sam, a może czytelnicze doświadczenie wpłynęłoby na odmienną ocenę od zapamiętanej? 

Macie takie książki, do których chcecie wrócić, ale boicie się rozczarowania? A może warto wziąć byka za rogi i odważnie zmierzyć się z pielęgnowanym od lat wrażeniami? Jestem ciekawy Waszych opinii w tym temacie.

• książka • książki • lista książek • książki, do których warto wrócić • czytelnicze wyzwanie • 

#nowalijkirecenzują #nowalijkiczytają #nowalijkipolecają
To zaskakujące, z jaką łatwością Caroline O’Donogh To zaskakujące, z jaką łatwością Caroline O’Donoghue w swojej pierwszej powieści, skierowanej do dorosłego odbiorcy, podejmuje tematykę do tej pory kojarzącą się z prozą Sally Rooney. 

Pomijając oczywiste niuanse, obie autorki podejmują podobne wątki, splatając kwestię dorastania z coraz bardziej komplikującą się rzeczywistością wokół oraz presją oczekiwań społeczeństwa wobec młodego pokolenia. Obie także, bez zbędnej czułości, przyglądają się młodym dorosłym – grupie, która posługuje się własnymi kodami i zaskakuje podejściem do kwestii podstawowych, żeby nie napisać – fundamentalnych.

Fundamentem tej powieści jest bez wątpienia relacja między Rachel a Jamesem, która wykracza poza ramy zwykłej przyjaźni. O’Donoghue po mistrzowsku opisuje tę specyficzną więź, jaka łączy dwoje młodych ludzi, którzy czują się zagubieni w świecie. Ich lojalność wobec siebie wydaje się być bezgraniczna, choć niejednokrotnie wystawiona na próbę, a wspólny język, pełen ironii i wzajemnego zrozumienia, stanowi dla nich jedyny bezpieczny azyl. 

Autorka nie idealizuje jednak tej relacji – pokazuje jej toksyczne aspekty, wzajemne uzależnienie i momenty, w których platoniczna miłość staje się ciężarem blokującym indywidualny rozwój.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Iga Wiśniewska 
◾️Wydawnictwo Poznańskie 2025
◽️egzemplarz biblioteczny 

• Caroline O’Donoghue • Przypadek Rachel • Wydawnictwo Poznańskie • literatura irlandzka • recenzja książki • 

#nowalijkirecenzują #carolineodonoghue #przypadekrachel #recenzjaksiążki
Obserwuj na Instagramie
NOWALIJKI | Designed by: Theme Freesia | WordPress | © Copyright All right reserved