
Lubię sięgać po literaturę środka, która niejednokrotnie oferuje lżejszą formę, choć niekoniecznie tylko lekką tematykę. A nawet potrafi zaskoczyć kontrastem na poziomie treści, jak ma to miejsce w przypadku Gości weselnych. Książka Alison Espach z mistrzowską precyzją balansuje na cienkiej linii między głęboką melancholią a błyskotliwą komedią. A historia opisana na kartach powieści rozpoczyna się od założenia, które w rękach innego pisarza mogłoby stać się mrocznym dramatem psychologicznym. Warto jednak napisać, już we wstępie, że nie jest to jedna z tych książek, które na długo pozostają w pamięci; wydaje mi się bowiem, że po intrygującym początku, fabuła meandruje w kierunku jeszcze jednej komedii romantycznej, może z gatunku tych nieco depresyjnych, ale jednak z majaczącym w finale szczęśliwym (na swój pokrętny sposób) zakończeniem.
Główna bohaterka Gości weselnych, Phoebe Stone, przybywa do luksusowego hotelu Cornwall Inn w Newport, mając na sobie swoją najlepszą sukienkę i brak bagażu, za to z bardzo konkretnym planem zakończenia swojego życia. Rozbita emocjonalnie po bolesnym rozstaniu, czuje, że jej historia dobiegła końca. Los ma jednak inne plany – okazuje się, że Phoebe jest jedynym gościem w hotelu, który nie przyjechał na wystawne, trwające tydzień wesele. Zamiast samotności, bardzo wbrew sobie, otrzymuje miejsce w pierwszym rzędzie spektaklu cudzego szczęścia, ale i chaosu.
Siłą napędową tej powieści jest niezwykła dynamika między Phoebe a panną młodą, Lilą. Na czytelnik ma prawo zauważyć, że obie kobiety są swoimi przeciwieństwami: Phoebe to ucieleśnienie rezygnacji i smutku, podczas gdy Lila wydaje się typową bridezillą, obsesyjnie dążącą do perfekcji i terroryzującą otoczenie wizją idealnego ślubu jak z mediów społecznościowych. Jednak Espach szybko dekonstruuje te stereotypy. Kiedy te dwie kobiety spotykają się w windzie, a następnie zaczynają dzielić ze sobą sekrety, rodzi się między nimi fascynująca, niezwykle dynamiczna więź. Lila, zmęczona udawaniem przed rodziną i przyjaciółmi, znajduje w Phoebe powierniczkę, która nie ma nic do stracenia i nie boi się mówić prawdy. Z kolei Phoebe, wciągnięta w wir weselnych absurdów, zaczyna dostrzegać, że życie innych – nawet to z pozoru idealne – jest równie skomplikowane i nieidealne jak jej własne.

Faktycznie, Alison Espach zaskakuje czytelnika zarówno kontrastem między głównymi bohaterkami, jak i umiejętnością balansowania między skrajnymi emocjami. Gości weselnych czyta się z ogromną lekkością, mimo ciężaru gatunkowego poruszanych tematów. Powieść jest satyrą na współczesną kulturę ślubną – wyśmiewa nadmierny konsumpcjonizm, sztuczność i presję społeczną, by ten jeden dzień był najważniejszym wydarzeniem w życiu.
Co ważne, Espach nie szydzi ze swoich bohaterów. Nawet najbardziej irytujący weselnicy, od matki panny młodej po pana młodego, zostają z czasem odmalowani z empatią, odsłaniając swoje lęki i pragnienia. Niby jest zabawnie i pastiszowo – w odniesieniu do definicji prozy gatunkowej, ale wystarczy przypomnieć sobie motywację Phoebe, aby zmienić perspektywę, a przede wszystkim ocenę zachowania bohaterek i bohaterów powieści.
Goście weselni to jedna z tych książek, których odbiór i ocena zależą od nastawienia do lektury. Można spojrzeć na nią jako na afirmującą życie opowieść o drugich szansach i o tym, jak przypadkowe spotkania mogą zmienić nasz los. Jako na książkę o odnajdywaniu sensu w absurdzie i o tym, że ratunek często przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. Można także narzekać na zmarnowany potencjał, męczące przerysowanie, wreszcie nagromadzenie wielu stereotypowych wyobrażeń, mniej nawet w kontekście postaci, bardziej w odniesieniu do ram gatunkowych prozy rozrywkowej. Jedno jest jednak pewne: Espach pokazuje, że choć nie zawsze mamy wpływ na to, jak potoczy się nasze życie (lub wesele), to zawsze mamy wybór, jak na nie zareagujemy. A reszta, no cóż; w tym gatunku literackim wszystko już było.
Informacje o książce
autorka Alison Espach
tytuł Goście weselni (The Wedding People)
przekład Katarzyna Makaruk
Wydawnictwo Poznańskie 2025
ocena 4/6
egzemplarz własny
