Właściwie powinienem zacząć od narzekania. Znów bowiem dałem się nabrać na sztuczkę polegającą na przypisaniu książki do gatunku, z którym ta niewiele ma wspólnego. Ale…
CZYTAJ DALEJ SIMONE ST. JAMES „ZŁAMANE DUSZE”
Właściwie powinienem zacząć od narzekania. Znów bowiem dałem się nabrać na sztuczkę polegającą na przypisaniu książki do gatunku, z którym ta niewiele ma wspólnego. Ale…
CZYTAJ DALEJ SIMONE ST. JAMES „ZŁAMANE DUSZE”