Skip to content
NOWALIJKI

NOWALIJKI

TOMASZ RADOCHOŃSKI PISZE O KSIĄŻKACH
wtorek, 16 grudnia, 2025
NOWALIJKI
  • STRONA GŁÓWNA
  • LITERATURA PIĘKNA
  • LITERATURA OBYCZAJOWA
  • KRYMINAŁ
  • THRILLER
  • OPOWIADANIA
  • KONTAKT
  • O MNIE

Tag: Damian Dibben

DAMIAN DIBBEN „BURZA KOLORÓW”

Lubię odwiedzać muzea, aby w skupieniu (co nie zawsze jest możliwe) obejrzeć wystawiane dzieła sztuki. Podziwiam kunszt i talent artystów,…

CZYTAJ DALEJ DAMIAN DIBBEN „BURZA KOLORÓW”

DAMIAN DIBBEN „MAM NA IMIĘ JUTRO”

Do niedawna w Serii butikowej Wydawnictwa Albatros ukazywały się powieści pisane przez kobiety. Ten stan rzeczy uległ zmianie wraz ze…

CZYTAJ DALEJ DAMIAN DIBBEN „MAM NA IMIĘ JUTRO”

SZUKAJ NA BLOGU

ARCHIWUM BLOGA

PATRONAT MEDIALNY BLOGA

nowalijki

• polonista • bibliotekarz • bloger
• książki • filmy • seriale • muzyka • kawa

Zach Cregger wdarł się do panteonu współczesnego h Zach Cregger wdarł się do panteonu współczesnego horroru przebojowym Barbarzyńcą, zawieszając sobie poprzeczkę niezwykle wysoko.⁣
⁣
W Zniknięciach reżyser porzuca jednak klaustrofobiczne piwnice na rzecz słonecznego, choć dusznego od tajemnic miasteczka Maybrook, serwując nam ambitną, wielowątkową mozaikę grozy. Punkt wyjścia jest wstrząsający w swojej prostocie: pewnej nocy z powierzchni ziemi znikają wszyscy uczniowie jednej klasy. Wszyscy, poza jednym chłopcem.⁣
⁣
Cregger mistrzowsko operuje strukturą puzzli. Zamiast linearnego śledztwa, otrzymujemy poszatkowaną narrację, w której perspektywy nauczycielki, zdruzgotanego ojca (rewelacyjny, szorstki Josh Brolin) i lokalnych outsiderów przeplatają się, tworząc obraz społecznego rozkładu. ⁣
⁣
To właśnie w warstwie obyczajowej film błyszczy najjaśniej – atmosfera małomiasteczkowej paranoi, gdzie sąsiedzi szukają kozła ofiarnego, jest gęsta i lepka jak smoła. Julia Garner kradnie każdą scenę, balansując na granicy histerii i chłodnej kalkulacji, a zdjęcia Larkina Seiple’a nadają całości oniryczny, niepokojący sznyt.⁣
⁣
Zniknięcia nie są jednak filmem bez wad. Reżyser, chcąc złapać zbyt wiele srok za ogon, momentami gubi rytm. Przeplatanie brutalnego horroru z czarną komedią i dramatem rodzinnym bywa dezorientujące, a finał – choć odważny i groteskowy – z pewnością podzieli widownię na tych, którzy uzna go za genialną metaforę, i tych, którzy parskną śmiechem z zażenowania. ⁣
⁣
Cregger zdaje się pytać, czy bardziej boimy się nadprzyrodzonego zła, czy pustki, która zostaje po stracie. Mimo pewnego narracyjnego chaosu, jest to kino wizjonerskie, które zostaje pod powiekami na długo po seansie. To nie jest idealny horror, ale z pewnością jeden z najważniejszych i najodważniejszych filmów 2025 roku.⁣
⁣
◾️współpraca reklamowa z @moje_filmy

• Zniknięcia • Zach Cregger • premiera Blu-ray • horror

#nowalijkioglądają 
#mojefilmy 
#zniknięcia
Nie miałem w planach lektury tej powieści, ale opi Nie miałem w planach lektury tej powieści, ale opis fabuły zainteresował mnie na tyle, że jednak zdecydowałem się przeczytać Usta-usta. ⁣
⁣
To trzecia książka Antoine’a Wilsona, dostrzeżonego przez krytyków i nagradzanego kanadyjsko-amerykańskiego autora. I choć ostatecznie powieść niespecjalnie wyróżnia się na tle innych z szeroko definiowanej literatury środka, warto po nią sięgnąć, aby poznać kulisy świata sztuki, przyjrzeć się zawiłym ścieżkom bohaterów w drodze do sukcesu za wszelką cenę, wreszcie zadać sobie fundamentalne pytanie o prawdę kryjącą się za ich intencjami. ⁣
⁣
Całość ujęta jest dość zgrabnie w ramy powieści szkatułkowej, co nadaje całej historii oryginalnego brzmienia.⁣
⁣
Usta-usta to powieść sprawnie odmalowująca świat handlu sztuką, który blichtr okazuje się być podszyty cynizmem i pustką. Jeff, wchodząc w orbitę wpływów Francisa, odkrywa mechanizmy rządzące rynkiem, gdzie wartość dzieła jest umowna, a autentyczność bywa towarem deficytowym. ⁣
⁣
Podobnie zresztą jak kwestie tożsamości i prawdy zarówno w życiu Jeffa, jak i jego relacji z uratowanym marszandem. Czytelnik zadaje więc sobie pytanie, czy Jeff jest niewinnym obserwatorem wciągniętym w mroczny świat, czy może oportunistą, który wykorzystał szansę, by wspiąć się po drabinie społecznej? ⁣
⁣
Autor nie daje prostych odpowiedzi, zmuszając do nieustannego kwestionowania intencji bohatera.⁣
⁣
◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com⁣
◽️przekład: Łukasz Witczak⁣
◾️Wydawnictwo Czarne 2025⁣
◽️egzemplarz biblioteczny⁣
⁣
• Antoine Wilson • Usta/usta • powieść • Wydawnictwo Czarne • recenzja książki ⁣
⁣
#nowalijkirecenzują⁣
#antoinewilson⁣
#wydawnictwoczarne ⁣
Uniwersum Obecności to bez wątpienia najważniejszy Uniwersum Obecności to bez wątpienia najważniejszy fenomen horroru ostatniej dekady. To, co James Wan zapoczątkował w 2013 roku jako kameralną opowieść o nawiedzonym domu, rozrosło się w gigantyczną franczyzę. Jednak każda historia musi mieć swój koniec. Obecność 4: Ostatnie namaszczenie wchodziło do kin z ogromnym ciężarem – musiało nie tylko przestraszyć, ale i godnie pożegnać Eda i Lorraine Warrenów. ⁣⁣⁣
⁣⁣⁣⁣
Tym razem nie chodzi o przypadkową rodzinę, która wprowadziła się do niewłaściwego domu. Film przenosi nas w lata 80., gdzie Warrenowie – widocznie starsi i zmęczeni latami walki z mrokiem – stają przed sprawą, która uderza bezpośrednio w ich fundamenty. Scenariusz stara się domknąć wątki zasygnalizowane w poprzednich częściach, sugerując, że każde egzorcyzmy zostawiały na małżeństwie trwały ślad. To już nie jest walka o duszę klienta, to walka o przetrwanie samych demonologów.⁣⁣⁣⁣
⁣⁣⁣⁣
Reżyser Michael Chaves jest rzemieślnikiem sprawnym, ale brakuje mu subtelności Wana. Ostatnie namaszczenie cierpi na syndrom więcej znaczy lepiej.  Zamiast budowania powolnego napięcia, ciszy i gry cieni, otrzymujemy często festiwal nieustannych zaskoczeń i głośnych efektów dźwiękowych. ⁣
⁣
Wizualnie film jest mroczny i stylowy, a scenografia lat 80. została oddana z pietyzmem, jednak momentami brakuje tu inwencji. Demony są bardziej dosłowne, a finałowa konfrontacja – choć epicka w skali – traci nieco intymny charakter, który sprawił, że pierwsza część była tak przerażająca. Chaves zbyt często polega na CGI tam, gdzie wystarczyłaby praca kamery i praktyczne efekty.⁣⁣⁣⁣
⁣⁣⁣⁣
Obecność 4: Ostatnie namaszczenie to sentymentalne pożegnanie z bohaterami, których zdążyliśmy pokochać. Choć scenariusz momentami idzie na skróty, a groza bywa wtórna, ostatnie ujęcia filmu wycisną łzę z oka każdego fana serii. To nie jest rewolucja w gatunku, ale godne, pełne szacunku zamknięcie filmowego cyklu. ⁣⁣⁣⁣
⁣⁣⁣⁣
◾️współpraca reklamowa z @moje_filmy 
⁣⁣⁣⁣
• Obecność 4 Ostatnie namaszczenie • Ed i Lorrain Warren • horror • film • premiera Blu-ray 

#mojefilmy 
#nowalijkioglądają
#obecność4ostatnienamaszczenie
Odkąd poznałem ten gatunek, zawsze z dużym zainter Odkąd poznałem ten gatunek, zawsze z dużym zainteresowaniem czytam powieści kryminale spod znaku cozy crime. ⁣
⁣
Trafiam różnie, bo w ramach gatunku publikowane są książki i bardzo dobre, i przeciętne, których fabuły, za wszelką cenę, próbują podpiąć się pod popularną kategorię. I nie ma znaczenia, czy to klasyczny kryminał sprzed dekad, czy jego współczesna odsłona – ważny jest ten specyficzny, trudny do zdefiniowania klimat, dzięki którem powieść, choć obudowana wokół zbrodni, otula czytelnika specyficznym ciepłem, przenosząc go gdzieś na angielską prowincję, albo w inne, równe miłe dla ducha i ciała, okoliczności architektoniczno – przyrodnicze. ⁣
⁣
Nie ustaję w poszukiwaniach kolejnej serii kryminalnej, do której z przyjemnością będę wracał pod warunkiem, że następne tomy będą ukazywały się po polsku. ⁣
⁣
A z tym, właściwie w kontekście każdego gatunku, bywa różnie. Powieść Zbrodnia i rubin Heleny Dixon to pierwszy tom serii Tajemnice panny Underhay, liczącej obecnie dwadzieścia dwie części i choć nie jest to literatura specjalnie wysokich lotów, całkiem udanie wpisuje się w definicję kryminału cozy crime w klimacie retro. ⁣
⁣
Powieść przenosi bowiem czytelnika w elegancki, a zarazem pełen niepokoju klimat lat 30. XX wieku. W Zbrodni i rubinie brutalność ustępuje miejsca dedukcji, urokowi epoki i relacjom między bohaterami. ⁣
⁣
◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com⁣
◽️przekład: Emilia Niedzieska⁣
◾️Wydawnictwo Mando 2025⁣
◾️egzemplarz biblioteczny⁣
⁣
• Helena Dixon • Zbrodnia i rubin • ⁣
kryminał retro • cozy crime • Wydawnictwo Mando • recenzja książki ⁣
⁣
#helenadixon⁣
#zbrodniairubin⁣
#nowalijkirecenzują
Lubię sięgać po literaturę środka, która niejednok Lubię sięgać po literaturę środka, która niejednokrotnie oferuje lżejszą formę, choć niekoniecznie tylko lekką tematykę. A nawet potrafi zaskoczyć kontrastem na poziomie treści, jak ma to miejsce w przypadku Gości weselnych. ⁣
⁣
Książka Alison Espach z mistrzowską precyzją balansuje na cienkiej linii między głęboką melancholią a błyskotliwą komedią. A historia opisana na kartach powieści rozpoczyna się od założenia, które w rękach innego pisarza mogłoby stać się mrocznym dramatem psychologicznym. ⁣
⁣
Warto jednak napisać, już we wstępie, że nie jest to jedna z tych książek, które na długo pozostają w pamięci; wydaje mi się bowiem, że po intrygującym początku, fabuła meandruje w kierunku jeszcze jednej komedii romantycznej, może z gatunku tych nieco depresyjnych, ale jednak z majaczącym w finale szczęśliwym (na swój pokrętny sposób) zakończeniem.⁣
⁣
Główna bohaterka Gości weselnych, Phoebe Stone, przybywa do luksusowego hotelu Cornwall Inn w Newport, mając na sobie swoją najlepszą sukienkę i brak bagażu, za to z bardzo konkretnym planem zakończenia swojego życia. Rozbita emocjonalnie po bolesnym rozstaniu, czuje, że jej historia dobiegła końca. ⁣
⁣
Los ma jednak inne plany – okazuje się, że Phoebe jest jedynym gościem w hotelu, który nie przyjechał na wystawne, trwające tydzień wesele. Zamiast samotności, bardzo wbrew sobie, otrzymuje miejsce w pierwszym rzędzie spektaklu cudzego szczęścia, ale i chaosu.⁣
⁣
◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com⁣
◽️przekład: Katarzyna Makaruk⁣
◾️Wydawnictwo Poznańskie 2025⁣
◽️egzemplarz biblioteczny
⁣
• Alison Espach • Goście weselni • Wydawnictwo Poznańskie • recenzja książki • literatura amerykańska ⁣
⁣
#alisonespach⁣
#gościeweselni⁣
#wydawnictwopoznańskie 
#nowalijkirecenzują
Z niekłamaną przyjemnością kontynuuję ponowną lekt Z niekłamaną przyjemnością kontynuuję ponowną lekturę klasycznych kryminałów Agathy Christie i właśnie skończyłem czytać kolejną jej książkę. ⁣
⁣
Noc w bibliotece to powieść, która zajmuje szczególne miejsce w kanonie literatury kryminalnej przede wszystkim jako fabuła, w której Królowa Kryminału świadomie gra z jednym z najbardziej wyświechtanych motywów typowych dla prozy gatunkowej. Znalezienie zwłok w bibliotece było już w czasach Christie literackim banałem (!), kojarzonym z tanimi powieściami detektywistycznymi. ⁣
⁣
Autorka postanowiła jednak podjąć to wyzwanie i udowodnić, że nawet najbardziej stereotypowy punkt wyjścia może posłużyć do stworzenia misternej, zaskakującej i głębokiej psychologicznie intrygi. Efektem jest książka, wciąż która bawi, intryguje i zachwyca precyzją konstrukcji, mimo wielu dekad od premiery.⁣
⁣
Akcja zawiązuje się w momencie, gdy szanowane małżeństwo Bantrych budzi się rankiem w swojej rezydencji Gossington Hall, by odkryć makabryczne znalezisko. Na dywanie w ich bibliotece leży ciało młodej, wyzywająco ubranej blondynki, której nikt z domowników nie rozpoznaje. ⁣
⁣
Sytuacja jest nie tylko przerażająca, ale i grozi towarzyskim skandalem – obecność martwej tancerki w domu emerytowanego pułkownika to idealna pożywka dla lokalnych plotkarzy. Dolly Bantry, zamiast wpaść w histerię, podejmuje jedyną słuszną w tej sytuacji decyzję: wzywa swoją przyjaciółkę, Jane Marple. ⁣
⁣
◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com⁣
◽️przekład: Ewa Gałuszkowa-Sicińska⁣
◾️Wydawnictwo Dolnośląskie 2025⁣
◽️egzemplarz własny ⁣
⁣
• Agatha Christie • Noc w bibliotece • Wydawnictwo Dolnośląskie • powieść kryminalna • panna Marple • recenzja książki ⁣
⁣
#agathachristie⁣
#nowalijkirecenzują
Ceniona przeze mnie Seria Dzieł Pisarzy Skandynaws Ceniona przeze mnie Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich Wydawnictwa Poznańskiego wzbogaciła się właśnie o klasyczną norweską powieść Torborg Nedreaas. ⁣
⁣
Nic nie rośnie w blasku księżyca to książka, która mimo upływu dekad od premiery (została wydana po raz pierwszy w 1947 roku) poraża swoją aktualnością, surowością i emocjonalnym ciężarem. Jest jedną z najważniejszych norweskich powieści XX wieku, łączącą literaturę psychologiczną z wczesnym, bezkompromisowym feminizmem. ⁣
⁣
To duszne, klaustrofobiczne studium obsesji, społecznej hipokryzji i samotności, które chwyta czytelnika za gardło już od pierwszych stron i nie puszcza aż do gorzkiego finału.⁣
⁣
Konstrukcja powieści przywołuje klasyczny motyw opowieści szkatułkowej, wykorzystany w sposób niezwykle intymny. Cała akcja to w zasadzie jedna długa nocna rozmowa. ⁣
⁣
Bohaterka, bezimienna kobieta, trafia przypadkowo do domu obcego człowieka i w przypływie desperacji zaczyna opowiadać mu historię swojego życia. ⁣
⁣
Ta forma spowiedzi przed nieznajomym nadaje narracji charakteru gorączkowego wyznania, strumienia świadomości, w którym zacierają się granice między wstydem a pragnieniem bycia zrozumianą. Czytelnik, podobnie jak ów przypadkowy słuchacz, zostaje wciągnięty w brudny, lepki świat emocjonalnego uzależnienia, z którego nie ma ucieczki.⁣
⁣
◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com⁣
◽️przekład: Karolina Drozdowska⁣
◾️Wydawnictwo Poznańskie 2025⁣
◽️współpraca recenzencka ⁣
⁣
• Torborg Nedreaas • powieść • Norwegia • literatura norweska • recenzja książki • Wydawnictwo Poznańskie • Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich ⁣
⁣
#torborgnedreaas 
#nowalijkirecenzują
Nie jestem w stanie policzyć, ile razy razy nazwis Nie jestem w stanie policzyć, ile razy razy nazwisko Sebastiana Fitzka mignęło mi w księgarni, czy w mediach społecznościowych dotyczących książek. ⁣
⁣
Jakoś nigdy nie udało mi się sięgnąć po żadną jego powieść, choć niemiecki autor specjalizuje się w moim ulubionym gatunku jakim jest thriller psychologiczny z elementami kryminału. Może to kwestia pecha, a może przekonanie, że najlepszą prozę gatunkową tworzą pisarki i pisarze anglosascy, umiejętnie wplatający w swoje fabuły suspens, który buduje niepodrabialny klimat ich powieści. ⁣
⁣
Ale w końcu i ja mogłem poznać styl Fitzka przy okazji premiery psychothrillera opublikowanego przez Wydawnictwo Albatros.⁣
⁣
Dziewczyna z kalendarza to najnowsza powieść niemieckiego mistrza gatunku, który niejednokrotnie udowodnił, że potrafi wciągnąć czytelnika w mroczną i pełną zaskakujących zwrotów akcji historię. ⁣
⁣
Książka serwuje intensywne emocje i napięcie utrzymujące się do ostatniej strony, jednocześnie wykorzystując motyw kalendarza adwentowego, z założenia sympatycznej zapowiedzi świąt, ale w wersji Fitzka budzącej grozę grę z przypadkowymi ofiarami, których jedyną winą jest to, że ktoś je sobie wcześniej upatrzył.⁣
⁣
◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com⁣
◽️przekład: Piotr Kimel⁣
◾️Wydawnictwo Albatros 2025⁣
◽️współpraca recenzencka ⁣
⁣
• Sebastian Fitzek • Dziewczyna z kalendarza • psychothriller • thriller • Wydawnictwo Albatros • recenzja książki ⁣
⁣
#nowalijkirecenzują
#wydawnictwoalbatros 
#sebastianfitzek
Ariel Lawhon w swojej pierwszej wydanej po polsku Ariel Lawhon w swojej pierwszej wydanej po polsku powieści Rzeka lodu zabiera czytelnika w podróż do surowego, skutego lodem Maine z 1789 roku, oferując literacką ucztę, która zgrabnie balansuje na pograniczu powieści historycznej, thrillera kryminalnego i dramatu sądowego. ⁣
⁣
Centralną postacią tej historii jest Martha Ballard – postać historyczna, akuszerka i uzdrowicielka, która przez dziesięciolecia prowadziła szczegółowy dziennik, stanowiący dziś bezcenne źródło wiedzy o życiu codziennym w osiemnastowiecznej Ameryce.⁣
⁣
Autorka Rzeki lodu, korzystając z zapisków Ballard, tchnęła w nie nowe życie, tworząc portret kobiety niezwykle silnej, inteligentnej i bezkompromisowej w dążeniu do prawdy, która musi zmierzyć się nie tylko z surową naturą, ale przede wszystkim z patriarchalnym systemem sprawiedliwości, w którym głos kobiety znaczy niewiele.⁣
⁣
Centralnym wątkiem powieści staje się szybko pasjonujące śledztwo, w którym stawką jest nie tylko wyjaśnienie morderstwa, ale także obrona honoru skrzywdzonej kobiety i walka o godność samej Marthy, której kompetencje są nieustannie podważane przez nowego, aroganckiego lekarza z Harvardu, doktora Page’a.⁣
⁣
◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com⁣
◽️przekład: Robert Waliś⁣
◾️Wydawnictwo Poznańskie 2025⁣
◽️współpraca recenzencka ⁣
⁣
• Ariel Lawhon • Rzeka lodu • powieść historyczna • recenzja książki • powieść amerykańska ⁣
⁣
#nowalijkirecenzują⁣
#ariellawhon
#wydawnictwopoznańskie ⁣
Obserwuj na Instagramie
NOWALIJKI | Designed by: Theme Freesia | WordPress | © Copyright All right reserved