Skip to content
NOWALIJKI

NOWALIJKI

TOMASZ RADOCHOŃSKI PISZE O KSIĄŻKACH
sobota, 11 kwietnia, 2026
NOWALIJKI
  • STRONA GŁÓWNA
  • LITERATURA PIĘKNA
  • KRYMINAŁ
    • C.J. SANSOM
    • MARYLA SZYMICZKOWA
    • SIMON BECKETT
    • JØRN LIER HORST
  • THRILLER
    • B.A.PARIS
    • FREIDA McFADDEN
    • C.L. TAYLOR
    • RUTH WARE
  • AGATHA CHRISTIE
    • HERKULES POIROT
    • JANE MARPLE
  • PODSUMOWANIE MIESIĄCA
  • KONTAKT
  • O MNIE

Tag: Banana Yoshimoto

BANANA YOSHIMOTO „KUCHNIA”

Kuchnia wraz z towarzyszącym jej opowiadaniem Moonlight Shadow to literacki debiut Banany Yoshimoto, który pod koniec lat 80. wywołał w…

CZYTAJ DALEJ BANANA YOSHIMOTO „KUCHNIA”

SZUKAJ NA BLOGU

ARCHIWUM BLOGA

SZCZEGÓLNIE POLECAM

nowalijki

• polonista • bibliotekarz • bloger
• książki • filmy • seriale • muzyka • kawa

W trzecim tomie Sagi Blackwater, zatytułowanym Dom W trzecim tomie Sagi Blackwater, zatytułowanym Dom, Michael McDowell mistrzowsko zacieśnia pętlę wokół klanu Caskeyów, przenosząc ciężar grozy z niebezpiecznych wód rzeki Perdido do dusznych wnętrz nowo wzniesionych posiadłości. 

W tej odsłonie kultowej serii czytelnik orientuje się, że ta wielopokoleniowa opowieść to nie tylko kronika małego miasteczka w Alabamie, ale przede wszystkim studium rozgrywającej się w nobliwym zaciszu wojny domowej. 

McDowell z właściwą sobie elegancją balansuje między prozą obyczajową a subtelnym horrorem, sprawiając, że każde skrzypnięcie podłogi w rezydencji Caskeyów brzmi niczym złowieszcza przepowiednia nadchodzącej katastrofy.

Siłą tego tomu jest sposób, w jaki Michael McDowell opisuje tytułowy dom, czyniąc go niemym świadkiem dziwnych wydarzeń i jednocześnie niebezpiecznym narzędziem w rękach Elinor. Dom nie jest jedynie schronieniem, lecz symbolem ambicji i sekretów, które coraz szczelniej izolują rodzinę od reszty społeczności Perdido.

• recenzja książki • literatura grozy • klasyka grozy • horror • Wydawnictwo Albatros • Michael McDowell • Southern Gothic 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwoalbatros #recenzjaksiążki
Wprawdzie pióro Zadie Smith od lat kojarzy mi się Wprawdzie pióro Zadie Smith od lat kojarzy mi się z literaturą piękną, ale angielska pisarka udowadnia, że esej to dla niej forma równie nośna w przekazie, co wielowątkowa powieść. 

W najnowszym zbiorze Żywa i martwa autorka powraca z dojrzałymi tekstami intelektualistki, która nie tylko bacznie obserwuje świat, ale i aktywnie z nim dyskutuje, nie dając się uwieść łatwym odpowiedziom. 

Książkę warto odebrać jako swoiste podsumowanie dotychczasowych fascynacji Smith, a jednocześnie odważny krok w stronę tematów egzystencjalnych, które we wcześniejszych publikacjach pojawiały się jedynie między wierszami. 

Żywa i martwa to literatura faktu w najlepszym wydaniu, łącząca intymność osobistego wyznania z chłodną, niemal chirurgiczną socjologiczną analizą dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości.

Uwagę czytelnika zwraca już sam tytuł – owa dwoistość określająca ten zbiór odnosi się do relacji między tym, co we współczesnej kulturze wciąż tętni życiem, a tym, co powoli, lecz nieubłaganie odchodzi w zapomnienie. 

Smith z ogromną uwagą przygląda się współczesnym fenomenom, od wpływu algorytmów tak zwanych mediów społecznościowych na relacje międzyludzkie po ewolucję języka w dobie wszechobecnej sztucznej inteligencji. 

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Justyn Hunia
◾️Wydawnictwo Znak 2026
◽️współpraca reklamowa - barter

• eseje • zbiór esejów • współczesność • literatura faktu • Zadie Smith • eseje o współczesności 

#nowalijkirecenzują #zadiesmith #wydawnictwoznak
Daphne du Maurier kojarzy się przede wszystkim z d Daphne du Maurier kojarzy się przede wszystkim z dusznym klimatem tajemniczej posiadłości Manderley, jednak Rodzina Delaneyów, wznowiona właśnie w Serii butikowej Wydawnictwa Albatros, to propozycja z zupełnie innej półki gatunkowej. 

To najbardziej osobista, niemal bolesna w swej szczerości powieść obyczajowa autorki Rebeki. Zamiast gotyckiego dreszczowca, czytelnik otrzymuje przenikliwą wiwisekcję artystycznej bohemy, która jest w rzeczywistości literackim autoportretem samej du Maurier oraz reprezentowanej przez nią klasy społecznej.

Pisarka decyduje się na bezlitosny rozrachunek z własną tożsamością i dziedzictwem sławnego rodu, rezygnując z ukrywania się za maską kolejnej bohaterki literackiej na rzecz psychologicznej gry, w której stawką jest prawda o naturze talentu i towarzyszącemu mu egoizmowi. 

Lektura Rodziny Delaneyów to fascynujące studium ja rozbitego na trzy różne osobowości i przy okazji powieść, którą warto (a może nawet należy) czytać przez pryzmat biografii Daphne du Maurier, aby jeszcze wyraźniej dostrzec zakodowane w fabule odniesienia i niuanse.

Kluczem do zrozumienia tej powieści jest świadomość, że cała trójka rodzeństwa to w istocie trzy aspekty psychiki samej Daphne du Maurier. Maria, Niall i Celia tworzą hermetyczną całość, która nie dopuszcza do siebie nikogo z zewnątrz, co doskonale oddaje wewnętrzne rozdarcie autorki między różnymi rolami pełnionymi w życiu. 

Maria reprezentuje jej publiczną osobę, odnoszącą sukcesy pisarkę, która musi nieustannie grać przed światem swoją rolę. Z kolei Celia to ta część Daphne, która czuje ciężar domowych obowiązków i rodzinnej lojalności, często kosztem własnych ambicji i marzeń o niezależności, co pisarka sama odczuwała, opiekując się posiadłością i bliskimi.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Anna Bańkowska
◾️Wydawnictwo Albatros 2026
◽️współpraca reklamowa - barter

• Daphne du Maurier • powieść obyczajowa • historia rodzinna • literatura piękna • rodzina • wątki autobiograficzne 

#nowalijkirecenzują #wydawnictwoalbatros #daphnedumaurier #recenzjaksiążki
Surrealistyczny horror rozgrywający w czasie zbior Surrealistyczny horror rozgrywający w czasie zbiorów buraka cukrowego? Obok zapowiedzi takiej fabuły nie sposób przejść obojętnie, choć brzmi ona co najmniej ryzykownie. 

Ale to tylko przewrotny wabik na potencjalnego czytelnika, bo Beta vulgaris to zdecydowanie coś więcej niż jeden z najgłośniejszych debiutów nurtu weird-girl z zeszłego roku.

Choć tytuł to łacińska nazwa buraka zwyczajnego, to powieść Margie Sarsfield nie jest poradnikiem ogrodniczym,ale groteskowo przerysowanym horrorem, w którym autorka zabiera czytelnika w podróż - równie fascynującą, co odpychającą. 

Mieszając prozę z pogranicza literatury pięknej z elementami makabry, proponuje zapadającą głęboko w pamięć, niewygodną opowieść o współczesnych psychozach i lękach, nie gubiąc przy tym mocnego wydźwięku.

Beta vulgaris należy do specyficznego gatunku jakim jest, zdobywający ostatnimi czasy dużą popularność, drastyczny w swojej dosłowności body horror połączony z bolesną tematyką zdrowia psychicznego. 

Margie Sarsfield bezlitośnie opisuje relację Elise z własnym ciałem, które bohaterka traktuje jak coś obcego, co należy nieustannie przycinać, ograniczać lub całkowicie odrzucić.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Maria Miazek
◾️Insignis Media/StoryLight 2026
◽️współpraca reklamowa - barter 

• recenzja książki • recenzja powieści • body horror • wired-girl fiction • nowość wydawnicza • nowa książka 

#nowalijkirecenzują #recenzjaksiążki #betavulgaris #storylight
Tak prezentuje się stosik marcowych lektur, brakuj Tak prezentuje się stosik marcowych lektur, brakuje jednej książki, którą czytałem w wersji cyfrowej. 

Wbrew obiegowym opiniom dotyczącym blogosfery, nie wszystkie prezentowane tutaj książki są efektem współprac z wydawcami. Część to moje własne zakupy.

Im dłużej recenzję książki, tym częściej rezygnuję z współprac, które za egzemplarz w barterze wymuszają na mnie szybkie tempo czytania oraz całą listę zobowiązań. 

Rozumiem zasady funkcji tego rynku, ale po ponad 10 latach obecności w blogosferze już wiem, że niczego nie muszę. 

I dobrze mi z tym.

• przeczytane w marcu 2026 • stosik książek • książki • blogowanie • blog • recenzje książek 

#nowalijkirecenzują #nowalijkiczytają #nowalijkipolecają
Dziś zapraszam na czytelnicze podsumowanie marca. Dziś zapraszam na czytelnicze podsumowanie marca. W trzecim miesiącu 2026 roku przeczytałem 13 książek, co daje w sumie 4604 strony. 

W kwestii gatunków - nic nowego: literatura piękna, kryminały, thrillery psychologiczne, opowiadania i dwa bardzo nietypowe horrory. 

W marcu sięgałem po książki:
@wydawnictwoalbatros 
@wydawnictwomova
@wydawnictwo_pauza 
@wydawnictwo_dolnoslaskie 
@czwartastrona 
@dom_wydawniczy_rebis 
@wydawnictwoliterackie
@insignis_media 

Na blogu pojawiło się sporo nowych recenzji, nareszcie nadrobiłem też kilka postów - zaległości. Zapraszam do lektury. 

• podsumowanie miesiąca • czytelnicze podsumowanie miesiąca • marzec • marzec 2026 • podsumowanie marca 

#nowalijkirecenzują #nowalijkiczytają #nowalijkipolecają #czytelniczepodsumowaniemiesiąca
Gdzieś w połowie 2025 roku zdecydowałem, że najwyż Gdzieś w połowie 2025 roku zdecydowałem, że najwyższy czas odświeżyć sobie kilka(naście) klasycznych powieści, które niczym boomerang, co jakiś czas powracają na listy bestsellerów. 

Czasem za sprawą kolejnej ekranizacji, czasem chwilowej mody, zwykle jednak dlatego, że oferują czytelnicze doświadczenie tak odmienne od tego, które towarzyszy lekturze współczesnej prozy. Wśród tytułów do odświeżenia nie mogło zabraknąć Portretu Doriana Graya.

Jedyna powieść Oscara Wilde’a niemal natychmiast po publikacji w 1890 roku stała się skandalem obyczajowym, a z czasem – absolutnym manifestem estetyzmu. 

Autor, znany ze swojego ciętego języka i zamiłowania do paradoksów, stworzył mroczną, niemal gotycką opowieść o upadku duszy uwięzionej w idealnym ciele. 

To nie tylko historia o próżności, ale przede wszystkim prowokacyjne pytanie o granice między życiem a sztuką, odważnie stawiane konserwatywnemu społeczeństwu wiktoriańskiej Anglii.

Głównym motywem Portretu Doriana Graya wydaje się być konflikt między estetyką a moralnością, który Wilde analizuje z niemal chirurgiczną precyzją. 

Autor sugeruje, że całkowite oddanie się kultowi piękna i przyjemności, bez oglądania się na zasady etyczne, musi prowadzić do wewnętrznej pustki. Dorian, próbując uczynić ze swojego życia dzieło sztuki, staje się paradoksalnie najbardziej nieludzkim elementem swojego otoczenia. 

Obraz pełni tu funkcję sumienia – jedynego lustra, którego nie da się oszukać ani przypudrować, co stanowi niezwykle czytelną metaforę dwoistości ludzkiej natury. 

To przestroga, że ucieczka od odpowiedzialności za własne czyny jest jedynie iluzją, która prędzej czy później musi pęknąć.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Marceli Tarnowski
◾️Wydawnictwo Świat Książki 2025
◽️egzemplarz własny

• Oscar Wilde • Portret Doriana Graya • klasyka literatury • recenzja książki • powieść wiktoriańska • Wydawnictwo Świat Książki 

#nowalijkirecenzują #portertdorianagraya #recenzjaksiążki #wydawnictwoswiatksiazki
Czy pozornie leniwe wakacje mogą zmienić się w cza Czy pozornie leniwe wakacje mogą zmienić się w czas charakteryzujący się gęstą sieć intryg i niebezpieczeństw? Agatha Christie w Samotnym domu (premiera w 1932 roku) udowadnia, że jak najbardziej tak. 

Wraz z lekturą kolejnego kryminału czytelnik przenosi się do malowniczego, choć nieco podupadłego kurortu St. Loo na wybrzeżu Kornwalii, gdzie Herkules Poirot – marzący o zasłużonej emeryturze i spokoju – po raz kolejny musi zrewidować swoje plany. 

To klasyczna opowieść o ambicji, dziedzictwie i mroku czającym się za fasadą towarzyskich uprzejmości, podana w sposób lekki, a jednocześnie trzymający w napięciu do ostatniej strony.

W Samotnym domu Christie mistrzowsko kreśli portret socjologiczny swoich bohaterów, osadzając akcję w barwnych latach 30. XX wieku. 

Nick Buckley to uosobienie ówczesnej dziewczyny z towarzystwa – impulsywnej, nieco lekkomyślnej i otoczonej przez grono nieco zbyt podejrzanych postaci, od uzależnionych od narkotyków przyjaciół po tajemniczych kuzynów i australijskich sąsiadów. 

Poirot, ze swoim niezachwianym poczuciem własnej wartości i małymi szarymi komórkami, musi przebrnąć przez pokłady kłamstw i półprawd, by odkryć, kto tak naprawdę czerpałby korzyść ze śmierci młodej właścicielki niemal zrujnowanej posiadłości.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Mira Michałowska
◾️Wydawnictwo Dolnośląskie 2021
◽️egzemplarz własny 

• Agatha Christie • powieść kryminalna • recenzja książki • Herkules Poirot • kryminał retro 

#agathachristie #nowalijkirecenzują #wydawnictwodolnośląskie
Allegra Goodman, autorka o ugruntowanej pozycji w Allegra Goodman, autorka o ugruntowanej pozycji w świecie współczesnej literatury pięknej, ale w Polsce znana do tej pory z jednej książki, powraca z powieścią, która niemal natychmiast po premierze w 2025 roku zdominowała listy bestsellerów i dyskusje krytyków literackich. 

Mowa o Isoli – efekcie wieloletnich badań nad historią kolonializmu i kobiecej podmiotowości, książce, która bardzo szybko zyskała status pozycji obowiązkowej dla każdego miłośnika ambitnej fikcji historycznej. 

Powieść ta nie tylko przywraca zbiorowej pamięci zapomnianą postać historyczną, ale przede wszystkim stawia uniwersalne pytania o granice ludzkiej godności i woli przetrwania w obliczu ekstremalnej izolacji, co czyni ją jedną z ciekawszych, żeby nie napisać – emocjonujących premier ostatnich lat.

Isola Allegry Goodman to porywająca opowieść, która z niezwykłą starannością ożywia realia XVI wieku, zabierając czytelnika w podróż przez ocean i mroczne zakamarki ludzkiej psychiki. Autorka tworzy głęboką analizę kobiecej niezłomności w świecie zdominowanym przez bezwzględnych mężczyzn i surowe prawa natury. 

Największą siłą powieści jest psychologiczna ewolucja Marguerite, która z zagubionej i zależnej od innych arystokratki przeobraża się w wojowniczkę obdarzoną pierwotną siłą natury, zdolną do stawienia czoła nawet dzikim zwierzętom. 

Goodman nie oszczędza czytelnika, opisując proces hartowania się ducha w warunkach, w których każdy posiłek i każda chwila ciepła są na wagę złota, unikając przy tym taniego sentymentalizmu na rzecz surowej, egzystencjalnej prawdy.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Monika Popławska
◾️Wydawnictwo Literackie 2026
◽️współpraca reklamowa - barter

• recenzja książki • powieść • fikcja historyczna • Allegra Goodman • literatura piękna • kobieta • herstoria • Wydawnictwo Literackie 

#nowalijkirecenzują #allegragoodman #wydawnictwoliterackie #recenzjaksiążki
Obserwuj na Instagramie
NOWALIJKI | Designed by: Theme Freesia | WordPress | © Copyright All right reserved