Skip to content
NOWALIJKI

NOWALIJKI

TOMASZ RADOCHOŃSKI PISZE O KSIĄŻKACH
piątek, 23 stycznia, 2026
NOWALIJKI
  • STRONA GŁÓWNA
  • LITERATURA PIĘKNA
  • KRYMINAŁ
    • C.J. SANSOM
    • MARYLA SZYMICZKOWA
    • SIMON BECKETT
    • JØRN LIER HORST
  • THRILLER
    • B.A.PARIS
    • FREIDA McFADDEN
    • C.L. TAYLOR
  • AGATHA CHRISTIE
    • HERKULES POIROT
    • JANE MARPLE
  • PODSUMOWANIE MIESIĄCA
  • KONTAKT
  • O MNIE

Kategoria: Fatima Farheen Mirza

FATIMA FARHEEN MIRZA „MIEJSCE DLA NAS”

Po literaturę obyczajową sięgam sporadycznie. Pomijając oczywisty fakt braku czasu, wolę po prostu inne gatunki literackie. Jeśli jednak decyduję się…

CZYTAJ DALEJ FATIMA FARHEEN MIRZA „MIEJSCE DLA NAS”

SZUKAJ NA BLOGU

ARCHIWUM BLOGA

SZCZEGÓLNIE POLECAM

nowalijki

• polonista • bibliotekarz • bloger
• książki • filmy • seriale • muzyka • kawa

Kolejna powieść z mojej subiektywnej listy najleps Kolejna powieść z mojej subiektywnej listy najlepszych książek 2025 roku to Przyjaciele muzeum Heather McGowan od @wydawnictwoliterackie. 

Pełne omówienie książki przeczytacie na www.nowalijki.com - zapraszam! Piszę między innymi:

Przyjaciele muzeum to powieść zaskakująca. Przede wszystkim za sprawą konstrukcji fabuły i mnogości wątków. Akcja, chwilami niezwykle dynamiczna, rozgrywa się w ciągu dwudziestu czterech godzin, na opisaną historię składają się wątki przeszło pięćdziesięciu bohaterek i bohaterów, a raczej krótkie rozdziały – migawki tworzą nieustannie zmieniający się kolaż tematów, wątków i emocji.I choćby z tego powodu książka może okazać się nie lada wyzwaniem. 

Czytelnik śledzi bowiem kilkanaście wątków, zasadniczo skupionych wokół muzeum, wieczornej gali i spodziewanej katastrofy (jeśli prawda dotrze do zainteresowanych), ale także dywagacje na temat życia osobistego, dygresje oraz przemyślenia na tematy bardzo dalekie od kwestii sztuki. Ten zabieg stylistyczny sprawia, że powieść Heather McGowan to opowieść polifoniczna, przypominająca scenariusz filmowy w stylu produkcji Roberta Altmana. Narracja zmienia się jak w kalejdoskopie, płynnie przechodząc od jednego epizodu do kolejnego.

Mimo że akcja powieści, zasadniczo, rozgrywa się w gmachu nowojorskiego muzeum, a czytelnik śledzi przygotowania do wieczornej gali, to warto spojrzeć na Przyjaciół muzeum szerzej, jako na opowieść o kulisach pracy w instytucji kultury – dlatego czytelnik śledzi nie tylko zmagania dyrekcji, prawnika czy konkretnych kuratorów z wymagającym natychmiastowego rozwiązania problemem, ale także pracę ochroniarzy i ochroniarek, kateringu czy potencjalnych oraz aktualnych darczyńców.

• Przyjaciele muzeum • Heather McGowan • Wydawnictwo Literackie • recenzja książki • powieść • sztuka • muzeum •

#nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają #wydawnictwoliterackie #przyjacielemuzeum
Gaëlle Josse w swojej najnowszej powieści (a dla m Gaëlle Josse w swojej najnowszej powieści (a dla mnie pierwszej) Królestwo z naszych ran pokazuje, że jest mistrzynią kameralnych dramatów i literackiej wrażliwości. Francuska autorka, znana polskim czytelnikom choćby z Ostatniego strażnika Ellis Island, tym razem zabiera nas w intymną podróż (tak charakterystyczną dla literatury drogi), która jest tak samo fizycznym przemieszczaniem się po mapie Europy, co duchową wędrówką w głąb siebie. 

Książka, opublikowana przez Wydawnictwo Literackie, to krótka, lecz gęsta od emocji proza, która stawia fundamentalne pytania o to, jak radzić sobie z żałobą i co zrobić z przedmiotami, które pozostają po tych, którzy odeszli. Josse unika taniego sentymentalizmu, oferując w zamian prozę poetycką, wyważoną i pełną światła, nawet gdy dotyka najciemniejszych zakamarków smutku.

Powieść Josse to w dużej mierze hołd złożony literaturze i jej uzdrawiającej mocy. Książka, którą wiezie Agnès, nie jest tylko rekwizytem codzienności; staje się symbolem pamięci, ciężarem, który trzeba przenieść, by móc go w końcu odłożyć i poczuć ulgę. Autorka pięknie splata wątek podróży fizycznej z literacką refleksją, sugerując, że słowa innych, w tym autorek i autorów, często potrafią nazwać nasz ból precyzyjniej niż my sami.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Agata Kozak
◾️Wydawnictwo Literackie 2025

• Gaëlle Josse • Królestwo z naszych ran • Wydawnictwo Literackie • recenzja książki • literatura piękna •

#nowalijkirecenzują #wydawnictwoliterackie #recenzjaksiążki #gaëllejosse
Kontynuuję przegląd najlepszych powieści, które pr Kontynuuję przegląd najlepszych powieści, które przeczytałem w 2025 roku. Dziś znakomita proza Kaveha Akbara Męczennik! w przekładzie Jerzego Kozłowskiego. Powieść opublikowała Filia Literacka. 

Recenzję Męczennika! przeczytacie na blogu - zapraszam. Piszę między innymi tak:

Cyrus, świeżo po odwyku, decyduje się po raz kolejny zawalczyć o siebie, konfrontując wspomnienia z dzieciństwa z doświadczeniami nieżyjącego już ojca oraz opowieściami wuja mieszkającego w Iranie – i z tego wielogłosu wyłania się idea męczeństwa – zarówno w kontekście historycznym, religijnym jak i osobistym. 

Dzięki temu bohater Męczennika! ma szansę zrozumieć zarówno autodestrukcyjne skłonności, jak i źródło poetyckiego natchnienia, dzięki któremu pisze, przelewając na papier/ekran laptopa emocje, przeżycia, traumy i dojmujące doświadczenia. 

Kaveh Akbar z niezwykłą wrażliwością kreśli portret człowieka doświadczonego przez los i osobistą tragedię, wiecznego emigranta funkcjonującego w swoistym zawieszeniu między dwiema tak bardzo odmiennymi kulturami, wreszcie zmagającego się z uzależnieniem, depresją oraz nieustającym poczuciem winy. 

Cyrus ma w sobie tak duże pokłady pokiereszowanego przez życie człowieczeństwa, że czytelnikowi nie pozostaje nic innego, jak tylko trzymać za bohatera kciuki z nadzieją, że może tym razem uda mu się wyjść na prostą.

•Kaveh Akbar • Męczennik! • Filia Literacka • recenzja książki • najlepsza książka 2025 • 

#nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają #kavehakbar #filialiteracka #recenzjaksiążki
Freida McFadden nie zasypia gruszek w popiele, co Freida McFadden nie zasypia gruszek w popiele, co oznacza, że jej czytelniczki i czytelnicy mogą spodziewać się nowych powieści w regularnych odstępach czasu. I właśnie dlatego, w sam raz na początek nowego roku, amerykańska autorka proponuje Idealnego syna – (jak zwykle) wciągający thriller psychologiczny, który koncentruje się na jednym z największych lęków każdego rodzica: obawę, że własne dziecko może skrywać mroczną, a nawet morderczą naturę. 

Autorka, znana z budowania klaustrofobicznej atmosfery w zaciszu domowego ogniska, tym razem zabiera czytelnika w podróż przez labirynt podejrzeń, gdzie granica między matczyną miłością a instynktem przetrwania ulega całkowitemu zatarciu. Nowa powieść stawia pytanie o to, jak daleko potrafimy się posunąć, by chronić najbliższych, nawet jeśli cena za to bezpieczeństwo jest okupiona trudnym do zaakceptowania poświęceniem.

Kto czytał poprzednie książki Freidy McFadden, ten wie, czego spodziewać się  po lekturze Idealnego syna. Niewątpliwym plusem książki jest sposób, w jaki autorka buduje napięcie. Krótkie rozdziały i dynamiczne tempo sprawiają, że powieść czyta się sama, a czytelnik niemal fizycznie odczuwa paranoję głównej bohaterki. 

McFadden, rozbudowując fabułę o kolejne nieoczekiwane zwroty akcji (z których słynie), na swój sposób i bawi, i jednocześnie zmusza do refleksji nad tym, czy skłonność do zła jest dziedziczna. Zaskakujące wydarzenia w powieści potrafią skutecznie zmylić i zszokować nawet wytrawnych fanów gatunku, wywracając do góry nogami, w najmniej oczekiwanych momentach, dotychczasową ocenę bohaterów. 

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Elżbieta Pawlik
◾️Wydawnictwo Czwarta Strona 2026
◽️współpraca recenzencka 

• Freida McFadden • Idealny syn • Wydawnictwo Czwarta Strona • recenzja książki • thriller psychologiczny • 

#nowalijkirecenzują #freidamcfadden #czwartastrona #czwartastronakryminału
W styczniu chcę Wam przypomnieć 10 najlepszych ksi W styczniu chcę Wam przypomnieć 10 najlepszych książek, które przeczytałem w 2025 roku i zachęcić do ich lektury, jeśli oczywiście znajdziecie czas i ochotę. 

Na pierwszy ogień prawdziwa literacka Jazda Muriel Sparks w przekładzie Jacka Dehnela od @znak_literanova 

Na blogu czeka na Was omówienie powieści. Piszę między innymi:

Muriel Spark napisała powieść, która ma ponad pięćdziesiąt lat, ale wciąż zaskakuje swoją nowoczesnością. Wystarczy bowiem przymknąć oko na drobne detale kostiumowo – scenograficzne, odwołujące się do mody przełomu lat 60. i 70. XX wieku, a cała historia mogłaby wyjść spod pióra współczesnej autorki. Ale takiej utalentowanej, która potrafiłaby w niedługiej formie zmieścić wszystkie wątki i motywy pojawiające się w Jeździe. 

Mnie urzekł przede wszystkim klimat powieści, pulsujące podskórnie szaleństwo niewiadomego pochodzenia, skrzętnie maskowane przez Lise, której głośne i wyraziste zachowanie od samego początku jest przemyślaną strategią nastawioną na bardzo, ale to bardzo przewrotny finał, który przywołuje mi na myśl szokujące zakończenie słynnego opowiadania Loteria Shirley Jackson. Bohaterce zależy mocno na tym, aby została zapamiętana, aby jej śmierć nie przeszła bez echa, żeby o niej mówiono na długo po zamknięciu dochodzenia.

• Muriel Sparks • Jazda • Znak Literanova • recenzja książki • powieść • literatura szkocka • 

#nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają
I znów to samo. Najnowszą książkę mojego ulubioneg I znów to samo. Najnowszą książkę mojego ulubionego autorka kupiłem w przedsprzedaży, żeby odłożyć jej lekturę na rok. Sam nie wiem, dlaczego tyle czasu zajął mi moment sięgnięcia po tę powieść. Może obawiałem się rozczarowania (niepotrzebnie), może podświadomie odrzuciła mnie jej objętość (także niepotrzebnie, bo przez fabułę się płynie), może nie trafiła na swój czas. 

Ale, w końcu zdecydowałem się zmierzyć z Miastem i jego nieuchwytny Murem. I to od razu zaskoczenie – Haruki Murakami dokonuje ciekawego literackiego aktu, który rzadko zdarza się u twórców tego kalibru: wraca do tekstu sprzed ponad czterdziestu lat, by napisać go na nowo.

Nowa książka wyrasta z opowiadania opublikowanego w 1980 roku, które pisarz uważał za niedoskonałe i które stało się później zalążkiem Końca Świata i Hard-boiled Wonderland. Tym razem jednak japoński mistrz realizmu magicznego nie serwuje nam dynamicznej opowieści, lecz melancholijną, powolną i niezwykle intymną medytację nad pamięcią, stratą i granicami ludzkiej świadomości. 

Ta powieść to dzieło dojrzałego twórcy, który z perspektywy przeżytych lat spogląda na młodzieńcze emocje, nadając im głębszy, bardziej filozoficzny wymiar.

Historia rozpoczyna się od klasycznego dla Murakamiego motywu: młodzieńczej, nieszczęśliwej miłości. Bezimienny narrator wspomina dziewczynę, w której zakochał się jako nastolatek. Opowiadała mu ona o tytułowym Mieście otoczonym wysokim murem – miejscu, gdzie czas nie istnieje, a ludzie żyją pozbawieni cieni.

◾️pełny tekst recenzji: www.nowalijki.com
◽️przekład: Anna Zielińska-Elliott
◾️Wydawnictwo Muza 2024
◽️egzemplarz własny 

• Haruki Murakami • Miasto i jego nieuchwytny Mur • literatura japońska • Wydawnictwo Muza •
recenzja książki 

#nowalijkirecenzują #harukimurakami #miastoijegonieuchwytnymur #wydawnictwomuza
Kontynuuję serię postów, w których przypominam twó Kontynuuję serię postów, w których przypominam twórczość ulubionych autorek i autorów, albo zwracam uwagę na prozę wartą poznania. 

Książki Shirley Jackson omawiam szczegółowo na blogu - zapraszam na www.nowalijki.com. Jej powieści wznawia co jakiś czas @wydawnictworeplika - w czasach, kiedy współpracowaliśmy, otrzymałem od tego wydawcy egzemplarze do recenzji. 

• Shirley Jackson • Nawiedzony Dom na Wzgórzu • Zawsze mieszkałyśmy w zamku • Loteria • Wydawnictwo Replika • literatura grozy • literatura amerykańska 

#nowalijkirecenzują #nowalijkipolecają #shirleyjackson #wydawnictworeplika
Musicie przyznać - pięknie się prezentują! To do Musicie przyznać - pięknie się prezentują! 

To dotychczas wznowione w Serii butikowej Wydawnictwa Albatros powieści i opowiadania Daphne du Maurier, jednej z moich ukochanych autorek. 

Omówienia książek ze zdjęcia przeczytacie na www.nowalijki.com - zapraszam. Egzemplarze otrzymałem od Wydawnictwa Albatros w ramach współpracy barterowej na przestrzeni kilku ostatnich lat. 

• Daphne du Maurier • Seria butikowa • Seria butikowa Wydawnictwa Albatros • Wydawnictwo Albatros • recenzja książki • recenzje książek • literatura piękna 

#nowalijkirecenzują 
#nowalijkipolecają 
#daphnedumaurier 
#wydawnictwoalbatros
Dziś zapraszam Was do przejrzenia listy książek, k Dziś zapraszam Was do przejrzenia listy książek, które otulają, poprawiają humor i przypominają, że po każdej burzy przychodzi słońce. Ciepłe, miłe w lekturze, ale także nieoczywiste - powieści w sam raz na małe (i duże też) nie tylko zimowe smuteczki. 

O każdej z prezentowanych książek przeczytacie na www.nowalijki.com - zapraszam! 

Znacie któryś z prezentowanych tytułów? A może macie swoje ulubione książki na poprawę humoru? Koniecznie dajcie znać!

@wydawnictwoalbatros @wydawnictwoznakpl @znak_literanova @wydawnictwootwarte @wydawnictwo_pauza @wydawnictwo_wab @wydawnictwoliterackie @zysk_wydawnictwo @insignis_media 

#nowalijkirecenzują 
#nowalijkiczytają 
#nowalijkipolecają
Obserwuj na Instagramie
NOWALIJKI | Designed by: Theme Freesia | WordPress | © Copyright All right reserved