
Powieści Agathy Christie towarzyszą mi od lat, a sięganie po przygody panny Marple zawsze ma w sobie coś z powrotu do dobrze znanego, bezpiecznego portu. Uśpione morderstwo zajmuje jednak w jej dorobku miejsce wyjątkowe. Choć książka została wydana jako ostatnia z udziałem starszej pani z St. Mary Mead, Królowa Kryminału napisała ją kilkadziesiąt lat wcześniej, w trakcie II wojny światowej a manuskrypt, na wszelki wypadek, został umieszczony w bankowym sejfie. Świadomość tego faktu nadaje lekturze nostalgicznego charakteru, ale przede wszystkim pokazuje pisarkę u szczytu jej literackiej formy.
Fabuła Uśpionego morderstwa opowiada o młodej Nowozelandce Gwendie Reed, która po ślubie przyjeżdża do Anglii i kupuje malowniczy dom w małym miasteczku Hillside. Szybko jednak okazuje się, że urokliwa posiadłość wywołuje w niej niezwykle żywe, niepokojące przeczucia. Gwenda zaczyna wiedzieć, co znajduje się za zasłoniętymi drzwiami, zna pierwotny wzór tapet, aż wreszcie podczas spektaklu teatralnego w Londynie doznaje wstrząsającego przebłysku. Przypomina sobie chwilę, gdy jako mała dziewczynka widziała uduszoną kobietę leżącą w holu tego właśnie domu. Z pomocą panny Marple bohaterka odkrywa, że jej wspomnienia to nie urojenia, lecz ślad zapomnianej zbrodni sprzed lat.
Od zawsze lubię ten element zaskoczenia, który towarzyszy mi lekturze kolejnej powieści Agathy Chrsitie. W tej konkretnej historii ujmuje mnie mistrzowskie wykorzystanie motywu pamięci oraz traumy z dzieciństwa. Autorka pokazuje, jak głęboko w podświadomości potrafi skryć się tragiczne wydarzenie i jak jeden przypadkowy bodziec, w tym wypadku fragment sztuki Szekspira, potrafi uchylić drzwi do wypartych wspomnień. Ciekawe jest także starcie młodości Gwendy i jej męża Gilesa z chłodnym pragmatyzmem panny Marple. Młodzi małżonkowie dążą do prawdy za wszelką cenę, traktując dochodzenie jak intrygującą zagadkę i nietypową przygodę, ale wiekowa detektyw doskonale wie, że powrót do wydarzeń z przeszłości może ściągnąć na nich śmiertelne niebezpieczeństwo.
Uśpione morderstwo, a dokładniej jego wątki, doskonale ukazują charakterystyczny dla autorki schemat ograniczanego kręgu podejrzanych, umiejscowiony na tle pozornie spokojnej społeczności. Prześwietlanie przeszłości zamordowanej Helen Hall wymaga powrotu do jej dawnych adoratorów i znajomych, co pozwala odsłonić mroczne sekrety mieszkańców. Kluczowym elementem intrygi staje się doktor Penrose z zakładu dla obłąkanych, czy z pozoru niegroźni męscy bohaterowie z otoczenia dziewczyny. Autorka buduje gęstą atmosferę niepokoju wewnątrz samego domu, w którym prozaiczne czynności, jak zrywanie tapet czy przebudowa schodów, stają się fizycznym dowodem na to, że ktoś próbował wymazać ślady okrutnego morderstwa.
Cenię sobie niewymuszony, kameralny klimat, który Agatha Christie potrafi stworzyć za pomocą kilku celnych zdań. Mimo że dotyka problemu morderstwa popełnionego z zimną krwią, cała narracja płynie swobodnie, nasycona subtelną ironią i trafnymi obserwacjami natury psychologicznej. Panna Marple nie biega z lupą po ogrodzie, lecz pije herbatkę, robi na drutach i obserwuje ludzkie słabości, trafnie łącząc fakty na podstawie znajomości natury mieszkańców swojej wiejskiej parafii. Ta pozorna zwyczajność w zderzeniu z ponurym sekretem sprzed lat tworzy zestawienie, od którego trudno się oderwać.
Nie ukrywam, że z pewnym smutkiem przeczytałem ponownie Uśpione morderstwo, mając świadomość, że następnych książek z leciwą detektyw już nie będzie. Powieść okazała się udanym, niezwykle satysfakcjonującym pożegnaniem z postacią panny Marple, klasyczną literaturą detektywistyczną w najlepszym wydaniu. Wykorzystanie sprawdzonych schematów, wciągający wątek starych tajemnic oraz perfekcyjnie poprowadzona intryga sprawiają, że powieść czyta się z ogromną przyjemnością od pierwszej do ostatniej strony. Dla mnie to książka, do której wracam z wielką i z nostalgią, z radością, bo przypomina, za co przed laty pokochałem klasyczne brytyjskie kryminały.
Informacje o książce
autorka Agatha Christie
tytuł Uśpione morderstwo (Sleeping Murder)
przekład Anna Minczewska-Przeczek
Wydawnictwo Dolnośląskie 2026
ocena 5/6
egzemplarz własny
