
Za nami pierwszy miesiąc jesieni (tej instagramowej oczywiście, bo kalendarzową mamy dopiero od kilku dni), zatem czas na krótkie czytelnicze podsumowanie września. To jeden z moich ulubionych miesięcy, paradokslanie jednak trudny czytelniczo – wydawnictwa co chwilę ogłaszają ciekawe premiery, szykując się na Targi Książki w Krakowie oraz sezon świąteczno-prezentowy. Jest więc z czego wybierać, ale wybór nigdy nie jest łatwy również dlatego, że doba na tyle godzin, co zawsze, a oprócz książek kuszą także filmy, seriale i także tak zwane życie. Wiadomo.
We wrześniu przeczytałem dziesięć książek, w tym jeden zbiór opowiadań. Za mną 2976 stron. Czytałem oczywiście nowości, ale sięgałem także po nieco starsze pozycje, choć w nowych wydaniach. Nadal z niekłamaną przyjemnością czytam po raz kolejny całą Agathę Christie i cieszę się, że sporo jej książek wciąż przede mną. Na szczęście raczej nie pamiętam kto zabił, dlatego przyjemność z lektury jest taka sama, jak za pierwszym razem lata temu.
Wrzesień czytelniczo oceniam jako przyzwoity, choć znów nie trafiłem na książki, które rzuciłby mnie na kolana. Jest zdecydowanie lepiej niż w sierpniu (takim sobie), ale wciąż to wyższe stany średnie. Z wyjątkiem książki miesiąca, która zrobiła na mnie duże wrażenie i z pewnością będę chciał poznać inne fabuły autora – na koniec września skutecznie poprawił mi (czytelniczo) humor.
Z niepokojem (ale i ekscytacją) patrzę na listę nowości na październik i listopad, a wśród nich dostrzegam potencjalne przyszłe lektury, tylko kiedy ja to wszystko przeczytam? Nie ma rady trzeba podjąć to wyzwanie. Na szczęście książka nie zajac, ale … nakłady lubią się wyczerpywać. Także ten.

Tak oto prezentuje się lista książek przeczytanych i zrecenzowanych we wrześniu:
- Czarna kawa Agatha Christie
- Ziemia słodkiej wieczności Harper Lee
- To mogła być ona Lisa Jewell
- Antyk Hanna Johansson
- O objętości czasu Solvej Balle
- Zbrodnia w rezydencji Helena Dixon
- Ukochana żona Freida McFadden
- Trzynaście zagadek Agatha Christie
- Łowcy bólu Bora Chung
- Iluzjon Daniel Kehlmann
We wrześniu tytułem książki miesiąca nagrodziłem powieść Daniela Kehlmanna Ilizjon – pełne omówienie prozy niemieckiego autora przeczytacie tutaj. Zapraszam do lektury.

Tak literacko prezentuje się mój wrzesień. Dziękuję za odwiedziny i widzimy się na podsumowaniu października!

