
Wakacje? Były i właśnie się skończyły. Ale ja nie tęsknię za upalnym latem i wypatruję jesieni. Zanim jednak nastanie czas długich wieczorów z lekturą pod kocem z kubkiem gorącej herbaty w towarzystwie miękkiego światła pachnącej jesienią świeczki, czas na krótkie czytelnicze podsumowanie sierpnia.
W miesiącu mam na koncie jedenaście przeczytanych książek, co przekłada się na 3503 strony i jak zawsze, każdy wynik (czasem lepszy, czasem gorszy) zawsze mnie cieszy. Bo dlaczego nie ?
Skończyłem powtórną lekturę wszystkich powieści z panną Marple i bardzo żałuję, że to już koniec. Został mi jeszcze zbiór opowiadań, ale ponieważ za krótkimi formami niespecjalnie przepadam, ich lekturę zostawiam sobie na kiedyś. Z przyjemnością za to czytam dalej powieści z Herkulesem Poirotem. A w kolejce czekają kolejne książki Królowej Kryminału, co oznacza, że jeszcze długo będę przypominał sobie jej twórczość, którą uwielbiam od lat.
Tradycyjnie wybrałem także książkę miesiąca i znów wybór padł na powieść sprzed lat – trochę z sentymentu, a trochę dlatego, że sierpień czytelniczo był przyzwoity, ani słaby, ani jakiś specjalnie super. Może jesień okaże się pod tym względem ciekawsza. Ulubioną powieścią sierpnia został Pejzaż w kolorze sepii Kazuo Ishiguro – debiut zapowiadający charakterystyczny, nieco melancholijny i zamglony styl brytyjskiego pisarza o japońskich korzeniach.

Tak oto prezentuje się lista książek przeczytanych i zrecenzowanych w sierpniu:
- Pod wodą Tara Menon
- Klub żon seryjnych morderców Elizabeth Arnott
- Zbrodnia w raju Guillaume Musso
- Mąż, którego zabiła Mina Sakurai
- Jane Austen. Miłość, która stała się literaturą Catherine Bell
- Nemezis Agatha Christie
- Doggerland Agnes Ravatn
- Pejzaż w kolorze sepii Kazuo Ishiguro
- Oczy są najsmaczniejsze Monika Kim
- Letnie sztormy Sarah MacLean
- Uśpione morderstwo Agatha Christie
Jak wspomniałem wcześniej, Pejzaż w kolorze sepii Kazuo Ishigury to najlepsza książka przeczytana przeze mnie w sierpniu. Jednak współczesna klasyka ma w sobie to coś, co sprawia, że nawet ponowna lektura potrafi przynieść tyle czytelniczej satysfakcji.

Tak literacko prezentuje się mój sierpień. Dziękuję za odwiedziny i widzimy się na podsumowaniu września!

